Kradzież strony WWW , prawo autorskie a może prawo pracy ?

  • Autor wątku Autor wątku galthron
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

galthron

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2008
Odpowiedzi
6
Witam
Nie wiem czy w dobrym miejscu umieściłem post ale chyba pasuje.
Mam problem i nie wiem co z nim zrobić.
Kilka miesięcy temu trafiła mi się fucha dla pewnego Irlandczyka (wykonanie strony internetowej), po zrobieniu pierwszego zlecenia okazało się że jest ich więcej. Pieniądze były z tego w porządku , facet płacił co prawda z opóźnieniem ale płacił. Za jakiś czas jak już się nazbierało trochę roboty i urosły mu zaległości płatnicze w stosunku do mnie zacząłem go naciskać żeby wyrównał ze mną rachunki. Zaczął coś kręcić , dlaczego tyle, za co itd. zwlekał 2 tygodnie, więc usunąłem strony które zrobiłem z jego serwera. Okazało się jednak , że gość jest cwany i zrobił sobie kopie tych stron. odciął mi dostęp do serwera i powiedział że mi nie zapłaci po czym przywrócił do działania strony. Nie wiem co mam robić, bo nie miałem umowy, jestem autorem strony i mogę to udowodnić, mam jeszcze świadków że to ja robiłem te strony. Nie wiem czy iść na policje i jak oni to będą widzieć, bo powinienem mieć umowę i zapłacić podatek, z drugiej strony to nie wiem czy polskie prawo może coś zrobić Irlandczykowi. jeżeli ktoś ma jakieś pomysły co mogę zrobić to niech śmiało pisze. z góry dziekuję za odpowiedz
 
to sprawa cywilnoprawna pomiędzy wami i Policji nic do tego... - powinna być odmowa wszczęcia postępowania - no chyba żeby wyłączyli materiały na wykroczenie karno-skarbowe do US.
 
no dobra, niewiele mi to mówi ale rozumiem to tak ze mogę pozwać tego pana do sądu, i będzie się toczyła sprawa. tylko jaki to ma być pozew ? o prawa autorskie,że niby używa moich stron bez mojej zgody, czy może że nie zapłacił mi za wykonaną prace (to chyba gorsze bo żeby udowodnić że dla niego pracowałem musiałbym mieć umowę) najprostsze pytanie. co mam w takiej sytuacji zrobić ? ile mnie to może kosztować ? czy ja czymś ryzykuję (chodzi mi o to że pracowałem bez umowy czyli chyba nielegalnie)?
 
Pozwac go powinienes o zaplate za wykonane umowy o dzielo (maile i/lub logi z komunikatorow powinny wystarczyc).

Co ryzykujesz?
Problemy ze skarbowka, bo pewnie nie zaplaciles podatku.
 
to w takim razie jak ten problem ze skarbowka wyglada. jak duze sa kary. facet mi leci 1500 euro . czy to ma sens w tym przypadku. jakie konsekwencje poniose ?
 
US nie będzie sprawdzał tylko tej jednej umowy tylko wszystkie umowy ... a kara 75% nieudokumentowanych źródeł dochodów...
 
Podatek powinien odprowadzić zleceniodawca. Sprawy podatkowe są nieistotne w tym sporze, lub na twoją korzyść (jeżeli zlecił ci to "na czarno"). istotne jest natomiast udowodnienie że umowa została zawarta i że korzysta dalej z twoich dzieł. Strategia taka jak tu: o,3,88980.html
 
z udowodnieniem nie ma problemu, mam kod, świadków (rozmowy odbywały się nie tylko bezpośrednio ale również za pośrednictwem osób trzecich, swoją drogą ich też oszukał , mnóstwo emaili (włącznie z emailami że mi zapłaci). Interesuje mnie tylko jeszcze jedna sprawa, czy mogę wyegzekwować zapłatę od soboty z innego kraju (tzn. prawdopodobnie mogę), ale jak ma się do tego polskie prawo ? czy sięga tak daleko ? może irlandzkie jest inne ? czy brać prawnika ? ile by mnie kosztował ktoś kto się tym zajmie, czy może jest to na tyle proste że sam temu podołam. proszę o jakieś szczegóły "techniczne" , tzn od czego zacząć , jak ma to wszystko wyglądać. Czy wysyłać mu wezwanie do zapłaty. z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.
 
Wezwać najlepiej po angielsku nie zaszkodzi, tu "podstawa prawna" jest międzynarodowa, umowa została wykonana z twojej strony a z jego strony (płatność) nie. Do tego nie trzeba powoływać żadnych paragrafów.
Wezwanie do zapłaty powinno spełniać wszystkie cechy pozwalające na wykorzystanie go jako dowód.
Parę minut roboty i znaczek na polecony do Irlandii.
Jeżeli wezwanie nie odniesie skutku, to warto zastanowić się czy wynająć kancelarię irlandzką, aby zbadała co to za koleś, czy jest z czego prowadzić ew. egzekucję i podjęła rutynowe kroki w sprawie o zapłatę z uwzględnieniem realiów praktyki irlandzkiej.
 
Powrót
Góra