Kradzież w ośrodku wczasowym- kto odpowiada?

  • Autor wątku Autor wątku MiSi3eK
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MiSi3eK

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
3
Podczas pobytu w ośrodku wypoczynkowym w miejscowości nadmorskiej, skradziono mi laptopa z pokoju. Czy odpowiedzialnością kradzieży mogę obarczyć właściciela ośrodka?

Wyglądało to tak- około godziny 11 siedziałem z żoną na balkonie, córka spała na tapczanie przy drzwiach wejściowych, obok córki leżał laptop. Drzwi były zamknięte, ale nie zakluczone (mało kto zaklucza drzwi w dzień, siedząc w pokoju). Po powrocie z balkonu dostrzegłem otwarte drzwi i brak laptopa. Nikt nic nie słyszał i nie widział, ktoś bardzo sprytny musiał to szybko ukraść.

Znalazłem gdzieś w internecie informację, że za rzeczy skradzione w ośrodkach wypoczynkowych odpowiada właściciel ośrodka.
Czy to prawda?
Jak mogę ubiegać się o odszkodowanie?
 
A czy regulamin ośrodka nie nakazuje/zaleca złożenia przedmiotów wartościowych do depozytu?
 
Nie przedstawiono żadnego regulaminu i nie spytano o rzeczy wartościowe.
Drzwi wejściowe do ośrodka są otwarte cały czas i jest brak recepcjonisty - każdy może wejść w każdej chwili, bez zainteresowania właścicieli.
 
No to można się chyba powoływać na zaniedbanie, w postaci braku dozoru. Ale sprawa jak dla mnie nie jest jednoznaczna.
Na pewno należy kradzież zgłosić na policji.
 
Kradzież została zgłoszona na policji zaraz po zdarzeniu. Oczywiście Panowie nic na to nie mogą poradzić, po 5 dniach dostałem list o umorzeniu śledztwa.

Znalazłem w internecie takie teksty, z których wnioskuję, że właściciel pensjonatu jest za to odpowiedzialny:

[cytat:3ouhb8yj]Hotelarz, czyli osoba utrzymująca zarobkowo hotel lub inny podobny zakład, odpowiada za rzeczy swojego gościa na zasadzie ryzyka, a nie na zasadzie kontraktowej. Niczemu nie przeszkadza więc, że w umowie hotelowej (nienazwanej, czyli nieuregulowanej wprost w ustawie), którą zresztą najczęściej przyjeżdżający zawiera ustnie, w recepcji, nie zostaje określone, za co przedsiębiorca hotelowy odpowiada. Dziś w Polsce próby uchylenia się od odpowiedzialności za utratę lub uszkodzenie rzeczy wniesionych przez klienta nie wywierają skutków prawnych i nie uszczuplają jego uprawnień. Stanowią o tym bezwzględnie obowiązujące przepisy kodeksu cywilnego. Ważne jest tylko, by utrzymujący hotele i podobne zakłady działali zarobkowo. Nie ma też różnicy w ponoszeniu odpowiedzialności za rzeczy gościa w zależności od formy prawnej, w jakiej działa hotelarz.

Maksymalna odpowiedzialność przedsiębiorcy hotelowego w stosunku do jednego klienta ogranicza się do stukrotności ceny wynajęcia pokoju za jedną dobę. Dlatego też w praktyce kwota ta przeważnie wchodzi w grę w razie kradzieży lub uszkodzenia więcej niż jednej rzeczy. Zapłata za jeden przedmiot nie może natomiast przekroczyć pięćdziesięciokrotności należności za jedną dobę zakwaterowania. Gdyby wyrządzona szkoda miała niższą wartość, to turysta mógłby się domagać tylko kwoty odpowiadającej poniesionym przez niego stratom.
[/cytat:3ouhb8yj]

Czy mogę ubiegać się o odszkodowanie? I jak sie za to zabrać? :what:
 
Trzeba wystąpić z roszczeniem z art. 846 & 849 KC. Powyższy cytat jest na nich oparty.
 
Czyli najlepiej wezwać do zapłaty odszkodowania pod rygorem skierowania sprawy na drogę sądową.
Po bezskutecznym upływie terminu wnieść pozew do właściwego sądu.
Zawiadomić policję o kradzierzy aby mieć dowód w sądzie na to, że szkoda powstała.
 
Powrót
Góra