Kradzież w prywatnym pensjonacie i oskarżenie z art212

  • Autor wątku Autor wątku jack1981
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jack1981

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
4
Witam serdecznie. Jestem tu nowy i jak większość mam problem. Prosił bym o porady i trafne pomysły co w mojej sprawie zrobić. A więc od początku:
Okradziono nas(mnie i narzeczoną) w prywatnym pensjonacie , oczywiście Policja na miejsce wezwana natychmiast i poinformowani właściciele o kradzieży w ich budynku.
Przy składaniu zeznań wskazaliśmy ,że podejrzewamy iż mogła mieć do czynienia z tą kradzieżą córka właściciela Posesji(ze względu na to iż rok wcześniej się pokłóciliśmy z tą osobą i groziła nam telefonicznie że pożałujemy) z tond nasze podejrzenia że w tym roku się odpłaciła lub miała w tym jakiś udział i tak też zeznaliśmy.
Wystąpiliśmy z żądaniem od tego ośrodka odszkodowania za skradzione rzeczy.
W odpowiedzi dostałem ,że może skierują oskarżenie prywatne przeciwko mnie i narzeczonej z art 212 Kodeksu Karnego.
A o odszkodowaniu nie ma mowy.

Z tond moje pytanie co w takiej sytuacji??
Czy ma ta osoba w takiej sytuacji nas oskarżać?
Sprawa na policji jeszcze się toczy??
 
jack1981 napisał:
Sprawa na policji jeszcze się toczy??
no to trzeba poczekać ,aż się zakończy i Policja ustali (lub nie) kto byl sprawcą...


jack1981 napisał:
Czy ma ta osoba w takiej sytuacji nas oskarżać?
a skąd ona wogóle wie co zeznaliście na Policji..? - zapewne od was ... skoro sami ją o tym poinformowaliście to do kogo teraz pretensja...? Gdybyście ją nie poinformowali to ona przecież jako osoba nie będąca stroną postępowania nie miałaby dostępu do akt postępowania...

ale oczywiście córka właścicieli może skierować skargę z oskarżenia prywatnego o czyn z art. 212 &1 KK


Co do cywilnej odpowiedzialności to oczywiście można domagać się tego na drodze cywilnej...- wszystko zależy od umowy pomiędzy wami a właścicielami pensjonatu przy zameldowaniu, Regulaminu ośrodka itp... - skoro była to kradzież ,a nie kradzież z włamaniem to jakl rozumiem rzecz/y te leżały w niezamkniętym pomieszczeniu - więc duża częśćwiny leży i po waszej stronie.... Ja nie wiem czy pensjonat nie posiada własnego sejfu (podobnie jak hotele) gdzie można i należy przechowywać rzeczy wartościowe... itd- wszystko zależy od konkretnych okoliczności sprawy...
 
Kradzież miał miejsce z pokoju zamkniętego(niema śladów na zamku ani futrynie więc albo ktoś miał klucz albo wytrychem otworzył drzwi).
Osoba ta nie została przez nas poinformowana o zeznaniach naszych.
Także pewnie była przesłuchiwana i przeczytano jej nasze zeznania.
Poza tym nie mam do nikogo pretensji. Tylko wydaje mi się to paradoksem mamy zwracać uwagę na szczegóły ważne i mniej ważne i zeznawać wszystko bo może to pomóc w późniejszym etapie śledztwa. A tu się okazało ,że jak opowiedzieliśmy historię i wskazaliśmy osobę która miała do nas jakieś pretensje i groziła ,że pożałujemy teraz może nas oskarżyć o to ,że wskazaliśmy ją jako podejrzaną podczas przesłuchania.
 
Powrót
Góra