Kradzież w Saturnie

  • Autor wątku Autor wątku Anonim2k14
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Anonim2k14

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
4
Witam.

Jestem nowy na tym forum, jak w temacie widać chodzi o kradzież. Proszę o pomoc w sprawi co Mi grozi, co mogą zrobić, opiszę co zaszło.

Piątek 13-stego, coś Mi strzeliło do głowy by pójść do Saturna i przywłaszczyć sobie rzecz wartą 80 euro, nie myślałem co będzie jak Mnie złapią bo nigdy tego nie robiłem. Ale stało się, złapali Mnie zaprowadzili do swojej kanciapy, przeszukali (długo nie musieli), i spisali dane, adres, ksero polskiego dowodu napisali o której godzinie miało miejsce przywłaszczenie danej rzeczy, zadzwonili na policje (nie wiem o czym gadali bo byli w innym pomieszczeniu), posiedziałem chwile w kanciapie i jeden z ochroniarzy odprowadził Mnie do wyjścia sklepu i powiedział że mam zakaz wstępu do Saturna jeśli będzie inaczej będą większe problemy, no ok to zrozumiałem lecz co dalej? Przyślą jakiś rachunek do domu? Sprawę w sądzie zrobią? Nie chciał bym by rodzina się dowiedziała o tym bo to pierwszy mój taki wyskok na złą drogę i nie wiem co dalej będzie. Mam 21 lat dodam. Może ktoś Mi powiedzieć co Mnie czeka? Z góry dziękuje.
 
Rozumiem, że policja przyjechała, ale z Tobą w ogóle nie rozmawiali; tak było? Ponieważ chodzi o wartość rzeczy powyżej 50,- Euro, raczej nie można już tego czynu zakwalifikować jako drobnej kradzieży (Diebstahl geringwertiger Sachen) wg. § 248a StGB, (Strafgesetzbuch=niem. kodeks karny), która ścigana jest tylko na wniosek poszkodowanego. Ale jeśli chodzi o tę wartość maksmalną przy drobnej kradzieży, to nie ma absolutnej jednolitości w praktyce sądów. Sklepy i sieci handlowe zazwyczaj składają wnioski o ściganie tych drobnych kradzieży. Możesz się spodziewać, że zostania orzeczona nakazem karnym jakaś grzywna; trudno powiedzieć w jakiej wysokości, ale na pewno poniżej 90 stawek dziennych, i dlatego nie będzie ujawniana w "Führungszeugnis".
 
Nie, policji w ogóle nie było nie przyjechali. Mnie spisali, adres podałem, i dowód skserowali i wypuścili. Nie rozumiem tego "na pewno poniżej 90 stawek dziennych, i dlatego nie będzie ujawniana w "Führungszeugnis" możesz wyjaśnić o co chodzi? Przecież nie mam tej rzeczy przy sobie wzięli ją. I tego nie rozumiem "Ale jeśli chodzi o tę wartość maksmalną przy drobnej kradzieży, to nie ma absolutnej jednolitości w praktyce sądów".
 
Grzywna w Niemczech wymierzana jest stawkami dziennymi po minimum 10,- Euro. Ilość stawek ważna jest o tyle, że kary grzywny poniżej 10 stawek dziennych nie są wpisywane do niemieckiego zapytania o karalność (czyli do tzw. Führungszeudnis); czyli ktoś ukarany grzywną poniżej 90 stawek dziennych nie musi na przykład przy staraniu się o pracę mówić, że był karany. Drobna kradzież uregulowana jest w § 248a StGB, a normalna kradzież w § 248 StGB. Drobna kradzież to taka, przy której wartość skradzionego towaru jest mała; dotychczas sąd przyjmowały, że drobna kradzież to taka, w której wartość skradzionych rzeczy nie przekraczała 50,- Euro, ale wiele sądów w Niemczech przyjmuje wyższą wartość i stosuje § 248 a StGB. Bez znaczenia jest, że ta rzecz została Ci odebrana. Jeżeli opuściłeś już strefę kas w tym domu towarowym lub sklepie, to ta kradzież już była dokonana i nie była tylko usiłowaniem kradzieży. Krótko: musisz się liczyć z ukaraniem przez sąd; najprawdopodobniej będziesz ukarany nakazem karnym, który sąd wydaje bez rozprawy karnej. Sklepy i domy towarowe niemal bez wyjątku składają wniosek o ściganie.
 
Czyli do domu przyjdzie pismo i będę musiał np. na konto ileś euro wpłacić ? Czy jak to jest tutaj? I ile najwięcej Mnie to może wynieść? I ile się czeka na taki nakaz karny?
 
Ostatnia edycja:
Czekać na nakaz karny możesz nawet do 3 miesięcy. Ile będzie wynosiała ta grzywna? Tego nie jestem w stanie powiedzieć, bo sędzia różnie zadecydować, ale myślę, że gdzieś 30 stawek dziennych 20,- Euro, tzn. 600,- Euro plus ok. 120,- Euro kosztów, czyli gdzieś koło 720,- Euro. Ale to jest trochę wróżenie z fusów. I nie bierz to za absulutnie prawidłową zapowiedź. Jeżeli trafisz na łagodnych, to być może umorzą to postępowanie ale każą Ci zapłacić np. 300,- Euro. Na prawdę może być różnie. Musisz czekać.
 
Pierwszy i ostatni raz to zrobiłem. Za rzecz wartą 80 euro mogę zapłacić nawet 10 razy tyle. A to będzie można jakoś na raty płacić? A czy muszę mówić o tym rodzinie? Czy mogę sam to płacić bez ich wiedzy?
 
Ostatnia edycja:
Jeśli nie przeglądają Twojej poczty, a sam im nie powiesz, to być może nie dowiedzą się. Jeśli chodzi o grzywnę, możesz złożyć podanie o rozłożenie na raty. Ale, naprawdę, powinienieś cierpliwie odczekać na pismo z sądu.
 
Powrót
Góra