Kradzież w Saturnie

  • Autor wątku Autor wątku Igorovic
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Igorovic

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
8
Witam. Wczoraj zrobiłem jedną z najglupszych rzeczy w moim zyciu... napiszę wprost, bez owijania w bawełnę. Otóż ukradłem głosnik o wartosci 80€... miało to miejsce w saturnie. Na "zapleczu" poproszono mnie tylko o pokazanie zawartości plecaka. Udało mi się uprosić tzw. detektywa i nie została wezwana policja. Warunkiem braku wzywania policji było zapłacenie za głośnik + 100€ jakby takiego "mandatu", czyli łącznie 180€. Zpisane zostaly moje dane, ale tylko imię i nazwisko, nic więcej. Nie zostałem tez poproszony o jakikolwiek podpis. "Mandat" zapłaciłem gotówką, a za głośnik kartą... Dostałem normalny paragon za głośnik, jakbym porostu go kupił i paragon potwierdzający wpłatę 100€. I teraz moje pytanie: Czy sprawa mimo braku obecnosci policji przy calym zajściu została zgłoszona na policję i czy będę miał jakieś dalsze konsekwencje z tego powodu?? Bardzo proszę o szybką odpowiedź. Będę strasznie wdzięczny. Nie mogę przestać myśleć o całej tej sprawie... Z góry dziękuję i pozdrawiam.
 
Igorovic napisał:
Czy sprawa mimo braku obecnosci policji przy calym zajściu została zgłoszona na policję i czy będę miał jakieś dalsze konsekwencje z tego powodu?? Bardzo proszę o szybką odpowiedź.

Moim zdaniem nie będzie już dalszych konsekwencji tej kradzieży, sklep już Cię ukarał kwotą 100 Euro na którą dostałeś pokwitowanie w postaci paragonu, no i też zapłaciłeś za ten głośnik ...
 
bodzio2 napisał:
Moim zdaniem nie będzie już dalszych konsekwencji tej kradzieży, sklep już Cię ukarał kwotą 100 Euro na którą dostałeś pokwitowanie w postaci paragonu, no i też zapłaciłeś za ten głośnik ...
Boję się, że sklep ma mimo wszystko obowiązek zgłoszenia i przekazania moich danych na policje... Może ktoś z forumowiczów miał podobną sytuację?? Też uważam, że powinien być to koniec konsekwencji... jednak cały czas chodzi mi to po głowie.
 
Powrót
Góra