M
Martaa3542
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2021
- Odpowiedzi
- 1
W sklepie spożywczym zdarzyła się sytuacją gdzie przyszedł klient do kasy ze sporą ilością produktów oraz poprosił o dwie "sztangi" papierosów. Jako, że jest to maly wielkością sklep, normalnym jest, że klient pakuje swoje zakupy na bieżąco do torby w trakcie kasowania, bo w innym wypadku nie byłoby miejsca gdzie je postawić. Kiedy przyszło do płatności okazało się, że klient nie ma wystarczająco gotówki, karta również nie przeszła, więc rzekomo zadzwonił do żony i czekaliśmy aż ta doniesie pieniądze. Po chwili klient mówi, że mu gorąco więc stanie bliżej drzwi, a następnie znika ze sklepu zostawiając torby z zakupami na kasie. Jak sie okazuje w torbach brakuje papierosów. Na kamerach widac, że klient celowo zapakował je do plecaka, który stał obok, prosi kasjerke o alkohol z najwyższej półki, by ta się odwróciła.
Ostatecznie kierownik i pracodawca uznają to za błąd kasjera i każą kasjerce płacić 400zł za ukradziony towar.
Czy jest to prawnie legalne? W umowie zlecenia nie znalazł się zapis o ponoszeniu przez kasjera odpowiedzialności za towar.
Ostatecznie kierownik i pracodawca uznają to za błąd kasjera i każą kasjerce płacić 400zł za ukradziony towar.
Czy jest to prawnie legalne? W umowie zlecenia nie znalazł się zapis o ponoszeniu przez kasjera odpowiedzialności za towar.