Kradziony telefon z allegro

  • Autor wątku Autor wątku pablo1200
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pablo1200

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
24
Witam.

W styczniu tego roku kupiłem na allegro używany telefon warty wtedy jakieś 450 zł, teraz jakieś 350 zł. Bez sim locka ale z logiem Three UK. Sam telefon i ładowarka. A wiec tak, telefon działał w Polsce bezproblemowo, jednak gdy miesiąc temu wybrałem się do UK to okazało się, że telefon ma zablokowany IMEI w całym kraju i nie można(niezależnie czy w roamingu czy z angielską kartą) dzwonić, smsować ani przeglądać internetu. Doczytałem się, że taka blokada jest nakładana na telefon, jeśli został skradziony, ktoś wyłudził odszkodowanie albo wyjechał z kraju mając umowę. Blokada działa nie tylko w UK ale także w większości krajów UE, poza Polską oczywiście.

Teraz wróciłem do Polski i zastanawiam się co zrobić z tym telefonem. I chciałbym zapytać Was która opcja jest najlepsza:

1) Sprzedać telefon: na jakie konsekwencje mogę się wtedy narazić ?

2) Odszukać na allegro poprzedniego właściciela i dogadać się z nim ?

3) Zgłosić sprawę na policję - czy w takim przypadku jest szansa odzyskania pieniędzy za telefon ? Czy to, że jest zablokowany poza Polską zostanie potraktowane jako przestępstwo poprzedniego właściciela ?

A może są jakieś inne opcje ? Chodzi mi po prostu o odzyskanie choćby części pieniędzy za telefon, czy jest to możliwe ?

Z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
 
pablo1200 napisał:
1) Sprzedać telefon: na jakie konsekwencje mogę się wtedy narazić ?
Zarzut o paserstwo.
pablo1200 napisał:
2) Odszukać na allegro poprzedniego właściciela i dogadać się z nim ?
Niby jak dogadać? Żeby się zgłosił że ukradł telefon?
pablo1200 napisał:
3) Zgłosić sprawę na policję - czy w takim przypadku jest szansa odzyskania pieniędzy za telefon ? Czy to, że jest zablokowany poza Polską zostanie potraktowane jako przestępstwo poprzedniego właściciela ?
Zgodnie z prawem masz taki obowiązek. Tylko jedna kwestia - jak już się zdecydujesz i pójdziesz - nie gadaj nic ponad to co tu napisałes. Powiedz im że masz podejrzenie, że telefon jest kradziony, kupując na allegro nie miałes o tym pojęcia, kupiłeś go za rynkową cenę, dlatego nic nie wzbudziło twoich podejrzeń, sprzedawca w mailach/rozmowie zapewniał że jest czysty (chyba że takiej rozmowy ani maili nie było). I nic ponadto, bo znając zycie będa ci chcieli próbowac postawić zarzut paserstwa umyślnego albo nieumyślnego. Po prostu nie gadaj z nimi o niczym poza tym co masz im do zakomunikowania a jakby sugerowali że najleposze bedzie dla ciebie tzw. "samoukaranie" nie zgadzaj się choćby nie wiem co mówili albo obiecywali.
 
Dziękuję za rzeczową odpowiedź.

Niby jak dogadać? Żeby się zgłosił że ukradł telefon?

Chodziło mi bardziej o to, że jest też taka możliwość, że sprzedawca mógł kupić wcześniej telefon legalnie od osoby która popełniła przestępstwo. W takim razie tamta osoba dostałaby zarzut o paserstwo ?

Rozumiem, że zgłaszając sprawę sam ryzykuję zarzutem o nieumyślne paserstwo. Nie chciałbym być notowany przez taką głupią sprawę. Dlaczego spełniając obywatelski obowiązek zgłoszenia przestępstwa sam ryzykuję ? W dodatku konto allegro nie jest na mnie ale na inną osobę z rodziny, nie chciałbym kogoś z rodziny nastawiać an włóczenie się po sądach i możliwe wyroki z powodu telefonu.

Czy osoba sprzedająca będzie musiała mi oddać pieniądze jeśli stwierdzą przestępstwo z jej strony ? Czy jest w ogóle warto (poza spełnieniem obywatelskiego obowiązku) robić cokolwiek czy lepiej po prostu zutylizować telefon i stracić 300 zł ?

Z góry dziękuję.
 
pablo1200 napisał:
Dlaczego spełniając obywatelski obowiązek zgłoszenia przestępstwa sam ryzykuję ?
Bo w takim państwie ci przyszło żyć. Pech.
 
Powrót
Góra