C
CrazyFigo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 8
Na górnych półkach z drogimi majonezami, jogurtami czy czekoladami nie brakuje towarów, który wprawdzie nieźle smakują, ale są produkowane na skalę przemysłową i jak wszystkie tego rodzaju produkty są efektem kompromisu między wyglądem, zapachem a długim terminem przydatności do spożycia. Ulubiony chwyt producentów żywności klasy premium to tradycyjne receptury. Ile w tych zabiegach prawdy, pokazała decyzja UOKiK z lipca tego roku w sprawie prestiżowej sieci Krakowski Kredens, która dostała 5,6 tys. zł kary. Firma reklamowała swoje wyroby jako produkty wytwarzane według receptur sprzed stu lat, podczas gdy w rzeczywistości metody produkcji były nowoczesne. Wędliny zawierały zagęszczacze, substancje wzmacniające smak i zapach, stabilizatory, przeciwutleniacze i regulator kwasowości.
I teraz pytanie. UOKiK rządzi się swoimi prawami? Teoretycznie mogą takiej firmie wlepić milionowy mandat karny, a tymczasem gigant dostaje 5.600 zł kary... Jak to wytłumaczyć? Czy można w ogóle interweniować w tej sprawie w UOKiKu?