kredyt bez zamiaru jego spłaty

  • Autor wątku Autor wątku nancygal32
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nancygal32

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2008
Odpowiedzi
17
Pewna osoba wzięła na kredyt (raty) laptopa w promocji orange. W umowie jest napisane, że bank jest właścicielem laptopa do czasu spłaty kredytu. Człowiek ten sprzedał mojemu koledze tego laptopa po okazyjnej cenie. Przypuszczalnie nie będzie teraz spłacał kredytu, spłacił pierwsza ratę i powiedział że więcej nie będzie. Co się wtedy może stać? Jakaś odp. karna grozi tej osobie (za wyłudzenie kredytu? jest coś takiego w ogóle jak wyłudzenie kredytu - tzn. ktoś bierze kredyt bez zamiaru jego spłaty?) i czy jakaś odp. grozi mojemu koledze. Kolega mój się niepokoić zaczął że zabiorą mu laptopa i straci pieniądze które dał tej osobie.

PS. Człowiek ten wziął też kilka innych kredytów (na telefony) których nie będzie spłacać - dodaje bo może to ma jakieś znaczenie.
 
Ostatnia edycja:
Kolega kupić jako tako rzecz która jest przedmiotem umowy kredytowej. Maja prawo zabrac mu sprzęt, moze ewentualnie dociekac zwrotu pieniazkow od "sprzedawcy", choć generalnie kupujac go powinien sprawdzic legalnosc, dokumentacje itd. temu co nie ma zamiaru splacac wyludzenie bedzie mozna przypisac np wtedy kiedy posluzyl sie falszywym zaswiadczeniem , badz przyzna sie do tego ze nie chce splacac, bo jak bedzie sie bronil slowami ze chce splacic ale stracił prace itd, ze chce zawrzec jakas ugode badz odroczenie splaty , moze sie wywinąc. Pod warunkiem ze zaswiadczenie ktore przedstawil przy podpisywaniu bylo prawdziwe.
 
>Kolega kupić jako tako rzecz która jest przedmiotem umowy kredytowej. Maja prawo zabrac mu sprzęt,

Kto ma prawo zabrać mu sprzet? Pracownik banku może ot sobie przyjść i zabrac?
Słyszałaś kiedyś o takich przepisach, jak art. 169 i 222 kc? Nie mówiąc już o art. 342 kc?


> temu co nie ma zamiaru splacac wyludzenie bedzie mozna przypisac np wtedy kiedy posluzyl sie falszywym zaswiadczeniem , badz przyzna sie do tego ze nie chce splacac, bo jak bedzie sie bronil slowami ze chce splacic ale stracił prace itd, ze chce zawrzec jakas ugode badz odroczenie splaty , moze sie wywinąc. Pod warunkiem ze zaswiadczenie ktore przedstawil przy podpisywaniu bylo prawdziwe.

Bez komentarza. Co za bzdury.
 
Moim zdaniem mogą mu ( to znaczy osobie, która wziełą kredyt ) zarzucic przestepstwo z art. 286 kk, bo moj znajomy mial podobny przypadek. Ale muszą mu udowodnic,że w chwili zawierania umowy działał on z zamiarem pokrzywdzenia wierzyciela. Ponoc różnica pomiedzy oszustwem a niekaralnym niedotrzymaniem warunków zwrotu pożyczki jest bardzo płynna. Pozdrawiam.
 
odnosnie jeszcze tego kolegi co kupil laptopa, to czy przypadkiem nie bedzie mozliwe zarzucenie mu paserki? jezeli wiedzial, ze sprzedajacy wyludzil kredyt?
 
Nie. Przestępstwo polega na wyłudzeniu kredytu na laptopa, a nie samego laptopa. Zatem z przestępstwa pochodzą pieniądze, przeznaczone na zakup laptopa. Tym samym laptop nie jest rzeczą uzyskaną za pomoca czynu zabronionego, bo rzeczą tą są pieniądze, za które został później zakupiony laptop. Laptop został uzyskany legalnie, tylko pieniądze na niego wyłudzone...
 
uwazasz MMPM ze napisalam bzdurę pisząc ze ktoś kto posluguje sie falszywym np zaswiadczeniem o dochodach popelnia przestępstwo i mozna zarzucić wyłudzenie kredytu?????????Bo ja uwazam ze jak najbardziej tak.
 
napisałam tak "temu co nie ma zamiaru splacac wyludzenie bedzie mozna przypisac np wtedy kiedy posluzyl sie falszywym zaswiadczeniem(...)"
 
wioletka155 napisał:
napisałam tak "temu co nie ma zamiaru splacac wyludzenie bedzie mozna przypisac np wtedy kiedy posluzyl sie falszywym zaswiadczeniem(...)"

i jest to bzdurą - to są dwa różne czyny ... poczytaj art. 286 &1 KK i 297 &1 KK
 
:?:a czy przestępstwem jest taka sytuacja:potrzebuję 10 tyś. Z moimi dochodami mogę najwyżej otrzymać 2000,deklaruję u pośrednika że zarabiam 1500+premia =2200.ponad to dorabiam w innej firmie gdzie dochód mam 800zł/mieś.uzyskuję pożyczkę 10tyś,spłacam raty co miesiąc.rata wynosi 320zł ja faktycznie zarabiam 1000 a dodatkowo mam 200zł. Co w tej sytuacji?:?:
 
a pośrednik nie żąda żadnych dokumentów poświadczających zatrudnienie i osiagane zarobki?

poczytaj art. 286 &1 KK
 
>a czy przestępstwem jest taka sytuacja

Zgodnie z orzecznictwem sądow - tak. Wprowadzasz w błąd w celu uzyskania nienależnej korzysci majatkowej (kredytu w kwocie wyższej, niż zostałaby ci przyznana w sytuacji, gdybyś powiedział prawdę). Bank w tym momencie zostaje doprowadzony do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (bo normalnie nie pozyczyłby ci tyle pieniędzy). Spłata kredytu w terminie jest tu wtedy traktowana jako dobrowolne naprawienie szkody.
 
Powrót
Góra