Kredyt Ex meza -Egzekwowany sprawa w Sadzie.

  • Autor wątku Autor wątku babettexxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

babettexxx

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
9
W dniu dzisiejszym otrzymalam wezwanie do sadu.
Jest to Pozew o zaplate 17000 tys zl. dla osoby prywatnej ktora splacila kredyt zaciagniety w 1998 roku .W pozwie jest stwierdzenie ,ze osoba ta poreczyla kredyt zaciagniety przeze mnie .Jest to nie zgodne z faktem ,bo kredyt byl poreczany dla mojego Ex maza. on byl kredytobiorca.W tej chwili zada sie ode mnie splacenia calej kwoty kredytu oraz kosztow procesu,kosztow zastepstwa procesowego.
Moj Ex maz ma byc obecny tylko w charakterze swiadka !!!! Jak moge sie bronic ,bo od dziesieciu lat/ po rozwodzie /caly czas jestem zmuszona placic dlugi mego bylego meza ,ktory obstalowal sie twierdzeniem ,ze on nie ma nic . A ja jestem u kresu sil psychicznych i fizycznych .
 
nie wiem jaka obowiązywała wówczas wersja kodeksu rodzinnego. możliwe że nie odpowiadasz za to zobowiązanie, jeśli nie wyrażałaś na nie zgody
 
Mielismy wowczas wspolnote malzenska / niestety/,ale dlaczego podana jestem jako kredytobiorca czy to jest zgodne z prawem?
 
1. Jeśli nie podpisywałaś umowy kredytowej, to podnieś zarzut braku legitymacji procesowej biernej.
2. W każdej sytuacji podnieś zarzut przedawnienia roszczenia (minęło 10 lat).
Po sprawie.
 
marian.pazdzioch napisał:
nie wiem jaka obowiązywała wówczas wersja kodeksu rodzinnego. możliwe że nie odpowiadasz za to zobowiązanie, jeśli nie wyrażałaś na nie zgody
Marianku, tu nie rozmawiamy o klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika, tylko o postępowaniu sądowym o zapłatę regresu.
 
Kredyt byl zaciagniety w 1998 roku przez mego wowczas meza. Ja jako wspolmalozonka podpisalam w Banku zgode . Poreczyciel dokonal pierwszych splat kredytu w Lutym 2004 roku Bankowi poprzez komornika sadowego /tytul egzekucyjny/ .Nastepnie Jak wynika z pisma ktore otrzymalam Bank sprzedal dlug firmie Sygma Bangue Societe Anonyme siedziba w Paryzu oddzial w Warszawie. Do kwietnia 2013 poreczyciel splacal zadluzenie w ratach i po splacie zostala zalozona sprawa sadowa o zaplate ,ja jestem umieszczona wpozwie jako kredytobiorca a nie moj Ex malzonek . Kredytobiorca zyje ,ma sie dobrze a ja mam splacac dlug . To cala historja po krotce i czy to zgodne z prawem ?
 
postępowaniu sądowym o zapłatę regresu. W moim przypadku co to oznacza i wogole o co chodzi ? Nie jestem osoba biegla w prawie .
 
Z jakiś powodów zrozumiałem, że kredyt został spłacony przez poręczyciela w 1998 r. Teraz już wiem, że zarzut przedawnienia odpada.
Regresem jest roszczenie poręczyciela, który spłacił dług za kredytobiorcę (spłacił określoną kwotę, więc ma regres w tej kwocie do właściwego dłużnika).
 
Ostatnia edycja:
Dziekuje bardzo ,ale musze sie usprawiedliwic iz jak juz pisalam nie daje rady psychicznie ,wszystko co zdolam zarobic wydaje na splate dlugow z przed dziesieciu lat ,bo tyle jestesmy juz po rozwodzie . W tym okresie czasu wychowywalam dzieci /3/ ktore sie uczyly,studiowaly i z tegojestem dumna ,ze dalam rade. Teraz jednak czas pomyslec o swojej starosci ,bo zeby moc splacac / do tej pory juz prawie 50000,00 splacilam/ wyjezdzam za granice ,wracam i place ,place ,a dlugow nie ubywa ,ale wiecznie do splacenia mam jakies nowe historie. Proba rozmowy z bylym mezem spelza na niczym ,a ja nie mam wgladu w pisma roszczenia, ja nie wiem komu i co on jeszcze obiecali jest winien. Skonczy sietak jak mi przepowiedzial na stare lata skacze pod mostem, bo juz jestem zameldowana katem u dzieci . Dziekuje za probepomocy i zycze wszystkim wszystkiego dobrego .
 
Może zbyt łatwo spłacasz długi, do spłaty których wcale nie jesteś zobowiązana. Zalecam korzystanie z pomocy prawnika, gdy wychodzi kolejna sprawa.
 
tak jak mowi robilee - za latwo dajesz sie wkrecac w splaty. nieruchomosci nie masz, pracujesz za granica- to po co w ogole placisz nie swoje? to nie ty masz problem, tylko problem maja ci co od ciebie chca wyegzekwowac... ostatecznie na starosc bedziesz miec emeryture 25% nizsza, ale przynajmniej teraz luz, a nie harowke i nerwice
 
Bylam dzis u adwokata i spotkalam Pania adwokat ktora nie stety ,ale powiedziala mi ,ze nie mam szans z tym nakazem zaplaty cos wskorac ,bede musiala go zaplacic . Ja juz nie mam pieniedzy na ponowne splaty mego ex meza .Postanowilam wiec ,ze pojde na rozprawe ,wezme ze soba to wszystko co mowi ,ze nie uchylam sie od placenia i ze placilam / choc Pani mecenas powiedziala mi jak juz i tu mi zasugerowano ,ze za szybko splacam nie swoje dlugi/ przelkne ,ze zostalam wlascicielka dlugu nie swojego, ze nie bede splacac to znaczy przyjdzie komornik do mojego miejsca zamieszkania ,a ze jak juz pisalam mieszkam katem u ludzi tzn .Zameldowali mnie obywatele Niemiec /nie znajacy jezyka polskiego/ ktorzy mieszkaja w pl na stale. Ja jak nie bylam za granica to sie imi opiekowalami pomagalam jako osoba towazyszaca w wycieczkach itp. W tej chwili wyglada to tak ,ze ten komornik zapuka do ich drzwi i bedzie sprawdzal co moze im zabrac /o zgrozo / bo ja tam mam meldunek .Wiec ludzie za pomoc dla mnie beda ukarani, mieli nie przyjemnosci .Sadze ,ze pozostaje mi szybkie wymeldowanie sie z tad i przedstawienie w sadzie w czasie rozprawy ,ze ja juz tu nie mieszkam, a nowego miejsca zamieszkania stalego jeszcze nie mam .Mam mentlik w glowie , czy ktos moze mi powiedziec czy dobrze mysle z tym wymeldowaniem .Splacac tego wyroku nie bede napewno ,bo juz nie mam czym,a wiec komornika bede miala. Poprosila bym jeszcze raz o opinie i korekte mego toku myslenia.Czy komornik moze wejsc na posesje ktora jest wlasnoscia cudzoziemca i zazadac od niego wyjasnien ,czy cos w tym rodzaju .Czy jest wymogiem ,ze musi miec tlumacza ?
 
Ostatnia edycja:
Nadmieniam ,ze sa toludzie starsi .Jedno z nich ma lekka Demencje .I tu sie o nich boje ,ze ktos im zrobi krzywde .To sa naprawde serdeczni ludzie .
 
Wymeldowanie nie ma żadnego znaczenia. Podobnie, nie warto wygłaszać takiej przemowy przed sądem, bo ewentualne późniejsze działanie komornika nie jest przedmiotem tej sprawy.
Obecnie sąd ma jedynie stwierdzić, czy masz obowiązek zapłacić powodowi, czy nie.
Moim zdaniem, powinnaś podnieść w sprzeciwie, że nie Ty byłaś kredytobiorcą (tak zrozumiałem z Twoich wypowiedzi), więc nie masz legitymacji procesowej do występowania w tej sprawie.
 
Dziekuje Ci Robilee ,tak tez zrobie .Rozprawe mam w Piatek o wyniku poinformuje . Milego wieczoru zycze .
 
W dniu dzisiejszym odbyla sie sprawa i co nastepuje.Moj ex nie przypomina sobie ,ze to on i w jakiej kwocie bral kredyt. Nie przypomina sobie nic totalna amnezja.Sad nakazal sprawdzenie w banku kto byl faktycznie kredytobiorca ,ale czy bank przechowuje tak dlugo papiery ?? I czy widnieje tam kto wplacal pieniadze ,bo dopoki moglam splacalam ten kredyt.
Nastepny rozprawe mam za miesiac i tu mam problem gdzie moge pobrac druki ,ktore chce zlozyc w sadzie ,bo nie moge byc w ustalonym terminie.Chciala bym zeby moj syn mnie reprezentowal . Potrzebny mi jest tez wzor pisma ktore stwierdza ,ze chce dolaczyc zalaczniki tzn. potwierdzania moich wplat do tego czasu przez te wszystkie lata. Gdzie szukac ?
 
Powrót
Góra