Kredyt hipoteczny, wspólne konto-małżonek mnie zostawił. Ratunek rozwód?

  • Autor wątku Autor wątku Galadorn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Galadorn

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
18
Witam pokrótce opiszę swoją sytuację. Mamy z mężem kredyt hipoteczny podpisany przez nas oboje oraz wspólne konto na którym mamy debet. Mąż rok temu zostawił mnie i dzieci (27 lat pracuje i 19 lat nauka) i odszedł do kochanki. Nie daje na kredyt ani złotówki przez co odpowiedzialność spłaty kredytu spada na mnie (kwota 1500zł praktycznie wymusza życie głodowe), mało tego dopiero teraz zaczęły wychodzić na światło dzienne machlojki jakich się dopuszczał przez co nasze wspólne konto a co za tym idzie moja wypłata przelewana na nim jest zagrożona przez komornika za długi męża. Mąż dalej zarejestrowany jest w naszym domu. Z bankiem udało mi się dogadać, że do czerwca 2015 będę płacić tylko połowę potem już muszę płacić normalnie 1500 zł co w praktyce jest w mojej sytuacji skazaniem siebie i rodziny na głodowanie. Mój najmłodszy syn uzyskał jeszcze alimenty które na razie w wielkich bólach choć nie w terminie płaci. Co najlepszego mogę zrobić w mojej sytuacji? Czy rozwód jest najlepszym rozwiązaniem? Zależy mi tylko na:
1. Zmuszeniu prawnie męża do płacenia połowy wartośći raty kredytu
2. Odseparowania nas na osobne konta aby nie być narażoną na komornika przez jego oszustwa US
3. Nie chcę stracić domu
 
Ostatnia edycja:
Zapomniałam dodać, że od 7 lat spłacam same odsetki a gdzie tam kredyt.
 
Galadorn napisał:
. Zmuszeniu prawnie męża do płacenia połowy wartośći raty kredytu
Nie zmusisz
Galadorn napisał:
Odseparowania nas na osobne konta aby nie być narażoną na komornika przez jego oszustwa US
załóż własne konto i z niego obsługuj kredyt
Galadorn napisał:
Nie chcę stracić domu
Możesz
Pytasz co, zrobić jak balansujesz na krawędzi. Takie sprawy załatwia się ciut wcześnie. W te pędy do sądu wniosek o ustanowienie rozdzielności z datą wsteczną. Póżniej rozwód i podział majątku dorobkowego z opcją spłaty męża (nierówny)
Przejrzyj archiwum. Już nie chce nam się odpowiadać ciągle na to samo gdy wszystko jest na tacy w archiwum
 
Powrót
Góra