M
MagdaLilka2015
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2019
- Odpowiedzi
- 4
Witam, zwracam się z następującym problemem. Prowadzę własną działaność gospodarczą. W lipcu dostaliśmy z mężem kredyt hipoteczny. Z racji tego, że mąż był wiecznie w trasie, to ja zajęłam się formalnościami i ogarnianiem budowy, co zajmowało mi naprawdę dużo czasu przez dzień, dlatego też moje dochody w tych miesiącach spadły, ale już kredyt był przyznany. W listopadzie mąż zmarł niespodziewanie. Listopad i grudzień byłam na chorobowym. Kredyt był ubezpieczony - w grudniu połowa została spłacona. Kilka razy chodziłam do Banku i prosiłam, aby dopiąć formalności z aneksem...po czym jakieś 2 tygodnie temu bank zażądał mojego pita za 2021 oraz dochodów za styczeń i luty. Dochody wychodzą mi jakieś 3800 zł, plus renta 1600 po mężu oraz 500 plus. Złożyłam także o wypłatę 3 transzy i rozliczenie 2, gdyż u mnie idzie wszystko sprawnie, cały czas zajmowałam się formalnościami. Pani w banku powiedziała, że weryfikacja moja nie ma wpływu na wypłatę 3 transzy. Dlatego międzyczasie kończyli mi elewację, która przewidziana jest z 3 transzy oraz podpitkę pod dach. Za całość założyłam ze swoich 37 tyś, oraz 5 wzięłam mały kredyt konsumenci 5 tysięcy, gdyż musiałam zapłacić wykonawcą -a przecież 3 transza miała być na dniach wypłacona, to sobie wyrównam. Do tego w piątek mają robić przyłącza... też z trzeciej transzy. Jednakże przyłączy nie mogę przesunąć, bo to było podpisane rok temu umowy, oni maja przetargi na to, i wszystkie opóźnienia z mojej strony to kary...Dziś okazuje się, że transza wstrzymana bo nie mam zdolności - mam dochód 3800, plus 1600 renta. Okazuje się, że bank renty nie bierze pod uwagę, ani 500 plus. Kazał mi podpiąć kogoś do kredytu - jednak moi rodzice mają 70 lat i nie mogą, a nikogo innego nie mam. Napisałam pismo, że przecież od listopada płacę bez opóźnień, że będę spłacać przecież kredyt - w tej chwili kredyt jest na 115 tyś. z 3 transzą na 211 tyś, działka sama ma wartość 160 tyś, a budynek 240 tyś, więc całą nieruchomość prawie 350 tyś... no i że mam trudną sytuację.... ja po miesiącu wróciłam do pracy...a przecież tak jak czytam innym nawet po roku jest trudno
jak czytam forma, gdzie wdowy opisują, że nie mają dochodu lub są na macierzyńskim, a bank tylko zrobiła aneks - nie weryfikował dochodów, tylko liczyło się to, że raty wpływają. Co mam zrobić? wziąć prawnika? i tak mnie nie stać, bo 32 tyś wsadziłam w elewacje