P
pianot
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2011
- Odpowiedzi
- 2
witam Forumowiczow.
otoz na adres, pod ktorym mieszkam (ale nie jestem zameldowany) KI przysłało w zamiarze straszące mnie sądem i piekłem
wezwanie do spadkobierców mojej zmarłej w 2007 r Mamy.
Wzywają do natychmiastowej spłaty zadłużenia niezapłaconych faktur telekomunikacyjnych z TPSa. Wraz z odsetkami to ok 800 zl.
Oczekują pilnej (5 dni! od dnia wydrukowania listu) spłaty lub zachęcają do kontaktu w celu ewentualnego "ugodowego rozwiązania sprawy, tj możliwości częściowej redukcji zadłużenia".
Pismo nie jest zaadresowane do mnie, tylko do mojej Mamy (...)
Po śmierci Mamy, numer i konto abonenta zlikwidowałem osobiście w TPSa, do tego celu przedstawiałem im m.in. akt zgonu, zaległości uregulowałem.
Od tego czasu, pod tym adresem jest inny numer innego operatora, należący do innego abonenta.
proszę o wskazówkę lub przekierowanie do wątku, bo nie wiem jak zareagować.
- nie mam zadnych podstaw do zaplacenia (pismo w takim charakterze moglby napisac kazdy)
- kontakt z nimi oznaczałby "przyznanie sie do długu" (??)
- pismo nie jest adresowane do mnie, choć zwraca się do spadkobierców
- najmłodsza zadłużona faktura jest z 03.2009 najstarsza z 11.2008, czyli sprzed ponad 4 lat; Tpsa się o to nie upominała, w momencie likwidacji regulowałem wszystkie obciążenia żeby być "na czysto".
Generalnie wygląda to na jakieś naciąganie, niepoparte żadnymi wcześniejszymi monitami etc. lub na sprzedanie przez tpsa jakiegoś błędnego długu??
Czytam o tej firmie i wątpliwościach, o problemach dłużników i włos mi się jeży.
Pozdrawiam
pianot
otoz na adres, pod ktorym mieszkam (ale nie jestem zameldowany) KI przysłało w zamiarze straszące mnie sądem i piekłem
Wzywają do natychmiastowej spłaty zadłużenia niezapłaconych faktur telekomunikacyjnych z TPSa. Wraz z odsetkami to ok 800 zl.
Oczekują pilnej (5 dni! od dnia wydrukowania listu) spłaty lub zachęcają do kontaktu w celu ewentualnego "ugodowego rozwiązania sprawy, tj możliwości częściowej redukcji zadłużenia".
Pismo nie jest zaadresowane do mnie, tylko do mojej Mamy (...)
Po śmierci Mamy, numer i konto abonenta zlikwidowałem osobiście w TPSa, do tego celu przedstawiałem im m.in. akt zgonu, zaległości uregulowałem.
Od tego czasu, pod tym adresem jest inny numer innego operatora, należący do innego abonenta.
proszę o wskazówkę lub przekierowanie do wątku, bo nie wiem jak zareagować.
- nie mam zadnych podstaw do zaplacenia (pismo w takim charakterze moglby napisac kazdy)
- kontakt z nimi oznaczałby "przyznanie sie do długu" (??)
- pismo nie jest adresowane do mnie, choć zwraca się do spadkobierców
- najmłodsza zadłużona faktura jest z 03.2009 najstarsza z 11.2008, czyli sprzed ponad 4 lat; Tpsa się o to nie upominała, w momencie likwidacji regulowałem wszystkie obciążenia żeby być "na czysto".
Generalnie wygląda to na jakieś naciąganie, niepoparte żadnymi wcześniejszymi monitami etc. lub na sprzedanie przez tpsa jakiegoś błędnego długu??
Czytam o tej firmie i wątpliwościach, o problemach dłużników i włos mi się jeży.
Pozdrawiam
pianot