Y
yakob
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 4
Witam, poproszę o wyjaśnienie mi pewnej kwestii ,otóż w 2001 roku wziąłem kredyt na zakup samochodu , oczywiście spłacałem wszystko terminowo ale nie pilnowałem wysokości rat , bo to był kredyt we franku i przy spłacie raty trzeba było pilnować kurs franka na dzień spłaty oczywiście to moje niedbalstwo i młodość ja uważałem, że spłaciłem wszystkie raty ale bank nie , i obraziłem sie na bank i stwierdziłem ,że już im nic nie zapłacę no ale mniejsza o to. Został wpis banku w dowodzie rejestracyjnym bank jako współwłaściciel .Chciałem sprzedać teraz mojego już grata ale wiedziałem ,że z tym wpisem będzie problem , sprawdziłem moją sytuację w BIK i jest tam adnotacja o zaciągniętym kredycie w 2001 roku i (kwota ok.10000) i odzyskaniu kasy przez bank w 2004 , więc udałem się do banku (jak brałem kredyt to był bigbank chyba potem millenium )santander bo taki figurował w BIK i mówię uprzejmej pani, że chciałbym uzyskać wykreślenie banku z dowodu ,pani po peselu sprawdziła wszystko i poinformowała mnie ,że ,że owszem jest adnotacja ,że odzyskane ,a to dlatego ,że dług-kredyt został sprzedany do kruka, pytam jak to dalej załatwić pani odpowiada, że trzeba kontaktować się z krukiem i jak dostane od kruka potwierdzenie ,że mam to spłacone to oni zniosą wpis w dowodzie , powiedziałem ok tak tak i wyszedłem .Ale po przemyśleniach dochodzę do wniosku w sumie ,że co to ma wszystko do rzeczy tz pismo od kruka , przecież bank skoro sprzedał moją wierzytelność to został spłacony przez kruka czyli ja w sumie w banku jestem czysty więc po co bankowi pismo od kruka? Chciałem jeszcze zaznaczyć ,że przez te 10 lat nikt z kruka w tej sprawie ze mną się nie kontaktował ani pisemnie ani telefonicznie kompletna cisza. Proszę o jakąś opinię jak to prawnie wygląda i co ja mam faktycznie z tym fantem zrobić