Kredyt z 1999 roku a nakaz z e-sądu .

  • Autor wątku Autor wątku darkman2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

darkman2

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
7
Witam.
03.12.1999r zawarłem umowę kredytowa ratalna z GE Money Bankiem na sume 4 tys.
Niestety z powodu utraty pracy , kredytu nie spłaciłem i w 2001 roku Bank wystawił Bankowy Tytuł Wykonawczy (na sume 2 tys. zł- czyli niezgodnie z wielkościa zaciągniętego kredytu). Sprawa trafiła do komornika i została umorzona 31.07.2003 r z powodu bezskuteczności prowadzonego postepowania.
Następnie w 2006 roku dostałem pismo , iż na mocy cesji wierzytelności sprawę przejął KRUK S.A.
przez blisko 7 lat otrzymywałem od Kruka pisma , które nie skutkowały niczym więcej tylko wezwaniami do zapłaty itp.

W maju 2012 r dostałem zawiadomienie o kolejnym przejęciu wierzytelności przez PROKURA.
I tym razem jedno wezwanie do zapłaty pod rygorem zgłoszenia sprawy do e-sądu.
w dniu 23.10.2012r. otrzymalem polecony z e-sądu informujący o wystawieniu nakazu zapłaty w postepowaniu upominawczym.


Teraz do czego zmierzam. Czy wobec tak odległego terminu zaciągnięcia kredytu i zakończenia postepowania przez komornika (lipec 2003) zadlużenie można uznać za przedawnione i czy mam jakieś szanse na uznanie przedawnienia przy wniesieniu sprzeciwu.


Znalazłem różne wypowiedzi dotyczące przedawnienia:

1)

W toku czynności windykacyjnych złożenie wniosku o wszczęcie egzekucji uznaje się za czynność przerywającą bieg przedawnienia. Dla Firmy windykacyjnej liczy się zatem trzyletni (!!!) termin przedawnienia od wydania postanowienia o umorzeniu egzekucji komorniczej przeprowadzonej z wniosku banku. Jeśli natomiast z jakichś powodów bank nie przeprowadził egzekucji komorniczej, to bieg przedawnienia liczy się od początku, tj. od daty wymagalności długu (tzn. daty upłynięcia terminu wypowiedzenia umowy przez Bank) albowiem BTE dotyczy tylko banku i nie jest prawem zbywalnym, nie podlega cesji, więc wobec nabywcy wierzytelności bieg przedawnienia liczy się od nowa i na zasadach ogólnych.

ALE!!! Ponieważ rzecz dotyczy BTE, istnieje również inne stanowisko, które mówi, że skoro BTE nie jest roszczeniem stwierdzonym prawomocnym orzeczeniem sądu (w myśl art. 125 k.c.), to dotyczy tylko banku i nie jest prawem zbywalnym, nie podlega cesji, więc bieg przedawnienia liczy się osobno dla każdego podmiotu. Rozumując w ten sposób - wobec nabywcy wierzytelności bieg przedawnienia w każdej sytuacji liczy się od nowa i na zasadach ogólnych. Czyli nawet jeśli bank przerwał bieg przedawnienia BTE poprzez przeprowadzenie egzekucji komorniczej, to przerwał je tylko SOBIE. Po sprzedaży wierzytelności, jej nabywca, czyli FW ma standardowy bieg przedawnienia, tj. 3 lata od wymagalności długu (tzn. daty upłynięcia terminu wypowiedzenia umowy przez
bank).


2)

Należy sobie jednak wcześniej uświadomić, iż bankowy tytuł egzekucyjny nie korzysta z powagi rzeczy osądzonej (res iudicata) i nie wywołuje skutków prawnych na gruncie art. 125 k.c. Wierzytelność stwierdzona w BTE nie jest traktowana jak roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu i nie przedawnia się w terminie, o którym mowa we wskazanym przepisie (10 lat). Wystawienie BTE przez bank nie wywołuje ponadto skutków na gruncie art. 123 § 1 k.c. (nie przerywa biegu przedawnienia roszczenia). Do przerwania biegu przedawnienia dochodzi jednak w sytuacji, gdy bank po uprzednim wystawieniu BTE wystąpi do sądu z wnioskiem o nadanie mu klauzuli wykonalności.


Prosze o szybką odpowiedź gdyż termin 14 dniowy juz mi biegnie od 2 dni.
 
Ostatnia edycja:
Nic dodać, nic ująć roszczenie jest raczej przedawnione, trzeba poczytać setki podobnych tematów
 
Coraz starsze długi pojawiają się na "rynku" Czyżby tych "świeższych" brakowało? Ech.
 
korfie:

wierz mi, jest odwrotnie, tylko że coraz więcej osób zaczęło uświadamiać sobie coś takiego, jak przedawnienie, coraz więcej ludzi korzysta i szuka informacji w sieci;

Natomiast te stare długi sprzed nastu lat jak były, tak będą na rynku. Zawsze trafi się ktoś nowy, kto je skupi wraz z pakietem "lepszych".
Będzie prowadził swoją windykację i wprowadzał "swoje prawo przedawnienia". Termin będzie przerywał telefon, lub list wysłany gdziekolwiek.

Ostatnio dowiedział się przypadkowo, że niektóre FW dostają "bonus". Polega to na tym, że po udanym zakupie wierzytelności z przykładowo 2011 r., dostają procent starych nieprzydatnych z 1999 r. Taki "bonusik" dla stałych klientów...
 
Powrót
Góra