Kredyt

  • Autor wątku Autor wątku dragi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dragi

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
9
Witam,

mój brat lubi pakować się w kłopoty. Tym razem postanowił z kolegami wziąć kredyt. Brat nie pracuje, w związku z tym załatwił sobie jakoś fałszywe zaświadczenia, umowę o pracę, RMUA, pieczątki i wszystko co tam jest potrzebne do wzięcia kredytu. Miał nawet poręczyciela, tylko okazało się, że był on zadłużony na 20 tys. złotych. Dziś była u niego policja. Przestraszony braciszek chciałby wiedzieć, co mu za to wszystko grozi, więc proszę o pomoc :)
 
Twierdzi, że został zmuszony do wzięcia tegoż kredytu...
 
1.wyłudzenie kredytu,fałszowanie dokumentów do 8 lat więzienia
 
Art. 286. 1. KK - od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Był zmuszony?

Pozdrawiam :cool:
 
Tak, mówi że go zmusili. Czy jest to czynnikiem łagodzącym w takiej sytuacji? Pozdrawiam! :)
 
Jak i kto go zmusił? Gdyby wystarczyło powiedzieć: "Zostałem zmuszony" to by nie było takich, którzy dokonali przestępstwa z własnej woli - wszyscy by działali pod przymusem :D

Pozdrawiam :cool:
 
Podobno jakiś gangster, któremu coś kiedyś ukradł i teraz ten typ ściąga z niego "dług".
 
Z tego co napisałaś "gangster" zmusza go do spłaty długu, a nie do popełnienia przestępstwa - taki rodzaj pozyskania pieniędzy na spłatę długu to już świadomy wybór Twojego brata. To go nie zwalnia z odpowiedzialności ani też tej odpowiedzialności nie zmniejsza.

Pozdrawiam :cool:
 
Myślę że facet mógł go zmusić - dał mu lewe papiery itp. Może mu groził? A może nie... who knows :) czysto teoretycznie, załóżmy że gość kazał mu to zrobić "bo jak nie to wp..." - czy to jest jakaś różnica?
 
dawno temu czytałem w prasie o kobiecie która wymigała się do odpowiedzialności karnej bo była w ciąży i zeznała że konkretna osoba użyła wobec niej groźby karalnej grożąc że uczyni krzywdę dziecku w jej łonie. Sąd pomimo wątpliwości uznał że w tych warunkach, dla ratowania życia i zdrowia innego człowieka a tym bardziej dla ratowania życia i zdrowia własnego dziecka kobieta mogła ulec presji i czynność prawna dokonana niedobrowolnie blablabla.

Napewno kobieta uniknęła więzienia ale czy dostała zawiasy nie pamiętam.

Trudno mi także ocenić, czy treść wyroku wynika wprost z przepisów prawa czy też wyłudzaczka miała szczęście że trafiła na sędziego o poglądach katolickich broniących życie poczęte i tenże światopogląd zaważył na treści wyroku sądowego.

Wiarygodność całej opowiastki jest że tak powiem gazetowa, czyli zależna od tego czy dziennikarz okazał się kompetentny i czy czegoś nie przekręcił.

Wracając do tematu: wątpię aby mężczyzna mógł skonstruować równie przebiegłą linię obrony.
 
Powrót
Góra