kredyty ojca a jego śmierć.

  • Autor wątku Autor wątku a-verte
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

a-verte

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
7
witam.

06.01.2009 roku zmarł mój ojciec. po jego śmierci dowiedziałyśmy się z mamą, że wziął aż 3 kredyty (wszystkie w 2007 roku) bez wiedzy i zgody mojej mamy, z którą pozostawał w formalnym związku małżeńskim.
dwa kredyty zostały wzięte w SKOKU, jeden zaś w Getin Banku.
jeden z kredytów w SKOKU posiada ubezpieczenie PROMESA, co do którego nie przyszło jeszcze postanowienie. drugi natomiast posiada ubezpieczenie PLUS (grupowe ubezpiecznie następstw nieszczęśliwych wypadków członków SKOK). wypłacenia tego świadczenia odmówiono mamie, tłumacząc się tym, że nie nastąpiło ani w wyniku NNW, ani udaru, czy zawału.
natomiast ubezpieczenie kredytu w getin banku, także jest jeszcze rozpatrywane.
wg mnie zdolność kredytowa taty nie pozwalała na wzięcie tych kredytów. tata miał jedynie rentę, a przy tym 3 kredyty wspólnie z mamą.

czy, jeśli mama nie wyraziła zgody na te pożyczki, ani o nich nie wiedziała, czy musimy je spłacać, jeśli się okaże, że ubezpieczyciele nie chcą ich spłacić?
czy mama może powołać się na art. 1015 KC? w jaki sposób to rozwiązać?

będę wdzięczna za każdą pomoc.
 
Spadek można odrzucić w ciągu 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania do spadku. Brak złożenia takiego oświadczenia ww. terminie jest równoznaczny z prostym przyjęciem spadku – czyli bez ograniczenia odpowiedzialności za długi. Odrzucenie spadku skutkuje brakiem jakiejkolwiek odpowiedzialności za długi zmarłej osoby. Można też przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza w ciągu 6 miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swojego powołania do spadku – wtedy odpowiedzialność za długi jest ograniczona. Jednak jeżeli skutkiem odrzucenia spadku byłoby pokrzywdzenie wierzycieli, to każdy z nich, jeżeli wierzytelność jego istniała w chwili odrzucenia spadku, może żądać, aby odrzucenie spadku zostało uznane za bezskuteczne w stosunku do niego zgodnie z przepisami o ochronie wierzycieli w razie niewypłacalności dłużnika. Roszczenie takie przysługuje pokrzywdzonemu wierzycielowi w terminie 6 miesięcy od chwili dowiedzenia się o odrzuceniu spadku, ale nie później niż 3 lata od dnia odrzucenia spadku.
 
dziękuję za informacje.
mam jednak następujęce pytanie co do tego.

jeśli moja mama zrzeknie się spadku (w naszym przypadku są to tylko długi), one przechodzą na mnie? jestem osobą pełnoletnią i zameldowaną w miejcu, gdzie zameldowany był mój ojciec.
natomiast moja rodzona siostra ma już własną rodzinę i inne miejsce zameldowania. czy ona też musi się zrzec spadku? w podobnej sytuacji jest moja siostra przyrodnia (mamy właśnie wspólnego ojca).
czy ona także musi się zrzekać spadku?
i czy te długi przepadają, jeśli wszystkie zrzekniemy się spadku?
 
a-verte napisał:
czy, jeśli mama nie wyraziła zgody na te pożyczki, ani o nich nie wiedziała, czy musimy je spłacać, jeśli się okaże, że ubezpieczyciele nie chcą ich spłacić?
czy mama może powołać się na art. 1015 KC? w jaki sposób to rozwiązać?

będę wdzięczna za każdą pomoc.

niedawno przeszedłem przez dokładnie taką samą sytuacją więc wiem jaki masz problem...

To, że nic nie było wam wiadomo o tych kredytach ojca niestety nie zwalnia was z obowiązku ich spłacenia. Więc jeśli ubezpieczyciel odmówi ich spłaty niestyty trzeba je będzie spłacić.
Oczywiście wyjściem z tej sytuacji jest ODRZUCENIE SPADKU. (ZRZECZENIE SIĘ to inna sytuacja, bo wtedy trzeba wskazać na kogo konkretnie się zrzekasz-wybrana przez ciebie osoba). Odrzucenia można dokonać sądownie lub poprzez notariusza. Polecam przez notariusza - szybko, sprawnie, mniejsze koszty i łatwiejsze do zrobienia.

Do notariusza trzeba wziąć swój dowód osobisty i akt zgonu osoby zmarłej w celu ustalenia pokrewieństwa między wami (+akt małżeństwa jesli zmarł małżonek). Ewentualnie jesli notariusz tego wymaga to akt urodzenia i jakieś dokumenty żeby notariusz mógł się informacyjnie zorientować o co chodzi w sprawie.
Nie można za kogoś odrzucić spadku, każdy musi stawić się osobiście.

Jeśli chce się prowadzić sprawę o odrzuceniu spadku prowadzić sądownie to nastręcza to wielu problemów. Najważniejsze z nich to to, że:
-czeka się dość długo na sprawę (w moim sądzie rejonowym z tego co się orientowałem to ok.3-4 mies, a jak wiadomo to na odrzucenie ma się 6 miesięcy, a więc to stanowczo za długo, licząc jeszcze, że nie wiadomo ile sprawa potrwa jeśli jest problemowa)
- trzeba dostarczyć sądowi informacje o kolejnych potencjalnych spadkobiercach - ich akty urodzenia, małżeństwa, zgonu (a jeśli tak - to jeszcze trzeba wskazać dzieci tych zmarłych i ich dokumenty).
A więc stanowczo nie polecam postępowania sądowego!!!!!!!

Notariszowi zapłaciłem za wszystko 75 zł (w tym wliczony fakt, że to on sam wysłał mój akt odrzucenia do sądu, więc sprawa była załatwiona jeszcze szybciej niż bym to sam miała załatwiać).
Po około tygodniu przychodzi do ciebie powiadomienie z sądu o tym, że spadek przez ciebie został odrzucony. I jdnocześnie jest to wezwanie to wskazania kolejnych spadkobierców w ciągu 7 dni od otrzymnania pisma. Jednak w tym wypadku nie musisz dostarczać żadnych ich dokumentów, tylko po prostu na zwykłym podaniu wypisujesz ich dane osobowe i miejsce zameldowania. I na tym się kończy twoje działanie.
 
a-verte napisał:
dziękuję za informacje.
mam jednak następujęce pytanie co do tego.

jeśli moja mama zrzeknie się spadku (w naszym przypadku są to tylko długi), one przechodzą na mnie? jestem osobą pełnoletnią i zameldowaną w miejcu, gdzie zameldowany był mój ojciec.
natomiast moja rodzona siostra ma już własną rodzinę i inne miejsce zameldowania. czy ona też musi się zrzec spadku? w podobnej sytuacji jest moja siostra przyrodnia (mamy właśnie wspólnego ojca).
czy ona także musi się zrzekać spadku?

co tych pytań to już odpowiadam. Od początku jest tak, że po zmarłym dziedziczą długi: małżonek i jego dzieci (w ustalonych proporcjach). Więc zarówno ty, jak i mama i twoje rodzeństwo dziedziczą te długi (spadek) niezależnie od miejsca zamieszkania czy zameldowania. Więc wszyscy musicie odrzucać ten spadek w ciągu 6 miesięcy od śmierci ojca!
Jednak i tu cię nie pocieszę-kolejność dziedziczenia jest taka:
1. najpierw wy odrzucacie spadek - ty, twoja mama i rodzeństwo (oczywiście siosrta przyrodnia też)
2. przechodzi on na kolejne osoby - czyli dzieci twojego rodzeństwa i małżonków. I tu bardzo problemowa sprawa - jeśli dzieci są niepełnoletnie to przez sąd rodzinny rodzice muszą za nich odrzucać ten spadek
3. gdzy już wszyscy z najbliżeszej rodziny w linni prostej odrzucą spadek to przechodzi on na rodzeństwo zmarłego, itd...
 
a-verte napisał:
i czy te długi przepadają, jeśli wszystkie zrzekniemy się spadku?

długi generalnie przepadają. Ale i tu są wyjątki - odrzucenie nie daje skutku prawnego w przypadku danin publicznych, czyli długów względem Skarbu Państwa. Ich nie można odrzucić i przechodzą na spadkobierców niezależnie od wywiązania się terminu 6-miesięcznego czy pozostałych warunków odrzucenia spadku. Tymi długami są np. podatki czy składku dla ZUS-u.
Wieć polecam zorientować się czy tato nie pozostawiła także takich długów...

Życzę powodzenia, bo mam świadomość, że na pewno się przyda!:D
 
dziękuję bardzo za obszerną odpowiedź, co bardziej cenną iż praktyczną.
niestety, dzieci sióstr są nieletnie (1.5 roku i 5 lat). więc najbardziej martwi mnie ten sąd rodzinny.
niemniej bardzo dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam.
 
moj dziadek mial trzecia zone. po slubie byli ze soba niespelna rok, ale dziwnym trafem nabrali przez ten okres czasu niezliczona ilosc kredytow. no i teraz dopiero dowiadujemy sie o dlugach, gdyz banki daja znac o sobie. i teraz tak: ani moj ojciec ani jego rodzenstwo nie zrzeklo sie spadku (nie byli swiadomi ze tak trzeba), a dziadek zmarl 3 lata temu, wiec wiem ze to juz za pozno.
chcialabym sie dowiedzieć:
1. czy nie powinno byc tak ze to zona teraz splaca (w koncu to ona uzytkuje te sprzety, na ktore zaciagnieto kredyty, a poza tym wspolnota majatkowa malzonkow czy cos takiego)
2. no ale przypuscmy ze ona sie zrzekla(tego nikt nie wie). to wtedy nastepne sa dzieci. nikt sie nie zrezkl wiec placa po rowno tak?
pytam bo moj ojciec zajmowal sie sprawami pogrzebowymi(malzonka sie do tego nie kwapila), a w takim razie wzial pieniadze na pokrycie kosztow pogrzebu. czy to nie zawazy na niczym?
3. no i jest jeszce jesdna sprawa po smierci dziadka moj ojciec odebral tez pieniadze za polise dziadka. dziadek przepisal ja na ojca po rozwodzie z druga zona(na trzecia nie zdazyl przepisac)

jak widac cale to malzenstwo bylo szyte grubymi nicmi, a my ponosimy konsekwencje...
jesli jeszce cos niejasno opisalam to prosze mowic. wazne jest dla mnie zeby sie czegos o tym dowiedziec
 
Powrót
Góra