R
Rox02
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2026
- Odpowiedzi
- 1
Piszę z prośbą o opinię i wskazówki, ponieważ od dłuższego czasu nie daje mi spokoju sytuacja związana ze śmiercią i pochówkiem mojego bliskiego członka rodziny i nie wiem, czy po czasie mam jeszcze jakiekolwiek możliwości działania.
Zgon miał miejsce w 2022 roku. Zmarły chorował na raka (nie zmarł na COVID). Mimo to doszło do bardzo szybkiej kremacji – od momentu zgonu do kremacji minęło około 17,5 godziny. Z tego, co wiem, co do zasady obowiązuje wymóg 24 godzin od śmierci do pochówku lub kremacji, chyba że istnieją wyjątkowe podstawy sanitarne. Do dziś nie wiem, czy w tym przypadku istniały jakiekolwiek formalne podstawy do skrócenia tego czasu.
Największy problem polega na tym, że kremacja i pochówek odbyły się bez zgody rodziny. Rodzina nie została wcześniej poinformowana ani nie wyraziła zgody na kremację ani na miejsce pochówku. O wszystkim dowiedzieliśmy się dopiero po fakcie. Rodzina zmarłego również nie została powiadomiona. Zmarły był określany jako osoba bezdomna, jednak rodzina istniała i była możliwa do ustalenia – nikt nie próbował się z nami skontaktować.
Sprawą zajmowała się osoba trzecia – kurator sądowy. Do dziś nie wiadomo:
Dodatkowo pojawiły się sprzeczne informacje ze strony krematorium. W jednej rozmowie telefonicznej członek rodziny usłyszał, że dana osoba była tam kremowana, natomiast w późniejszej rozmowie przekazano informację, że taka osoba w ogóle nie figuruje w dokumentacji. Podczas próby uzyskania wyjaśnień co do podstaw prawnych kremacji bez zgody rodziny nie uzyskano jednoznacznych odpowiedzi.
Do dnia dzisiejszego:
Dodatkowo osoba trzecia odmówiła wydania pamiątek po zmarłym, które należały do rodziny.
Cała sytuacja budzi poważne wątpliwości natury prawnej i moralnej. Celem nie jest wywoływanie konfliktu, lecz ustalenie, czy wszystko odbyło się zgodnie z prawem oraz czy po upływie czasu możliwe jest jeszcze jakiekolwiek wyjaśnienie sprawy.
Moje pytania:
Będę wdzięczna za każdą merytoryczną opinię lub wskazówki, od czego ewentualnie zacząć.
Zgon miał miejsce w 2022 roku. Zmarły chorował na raka (nie zmarł na COVID). Mimo to doszło do bardzo szybkiej kremacji – od momentu zgonu do kremacji minęło około 17,5 godziny. Z tego, co wiem, co do zasady obowiązuje wymóg 24 godzin od śmierci do pochówku lub kremacji, chyba że istnieją wyjątkowe podstawy sanitarne. Do dziś nie wiem, czy w tym przypadku istniały jakiekolwiek formalne podstawy do skrócenia tego czasu.
Największy problem polega na tym, że kremacja i pochówek odbyły się bez zgody rodziny. Rodzina nie została wcześniej poinformowana ani nie wyraziła zgody na kremację ani na miejsce pochówku. O wszystkim dowiedzieliśmy się dopiero po fakcie. Rodzina zmarłego również nie została powiadomiona. Zmarły był określany jako osoba bezdomna, jednak rodzina istniała i była możliwa do ustalenia – nikt nie próbował się z nami skontaktować.
Sprawą zajmowała się osoba trzecia – kurator sądowy. Do dziś nie wiadomo:
- czy kurator posiadał postanowienie sądu uprawniające go do decydowania o kremacji i pochówku,
- czy miał prawo działać bez zgody i wiedzy rodziny,
- czy w ogóle dokonano ustaleń dotyczących istnienia rodziny zmarłego.
Dodatkowo pojawiły się sprzeczne informacje ze strony krematorium. W jednej rozmowie telefonicznej członek rodziny usłyszał, że dana osoba była tam kremowana, natomiast w późniejszej rozmowie przekazano informację, że taka osoba w ogóle nie figuruje w dokumentacji. Podczas próby uzyskania wyjaśnień co do podstaw prawnych kremacji bez zgody rodziny nie uzyskano jednoznacznych odpowiedzi.
Do dnia dzisiejszego:
- rodzina nie otrzymała żadnej dokumentacji dotyczącej kremacji (karta kremacji, protokół identyfikacji, potwierdzenie przekazania urny),
- brak jest dowodów potwierdzających, że faktycznie doszło do kremacji tej osoby,
- istnieją wątpliwości, czy osoba pochowana w danym miejscu to rzeczywiście zmarły.
Dodatkowo osoba trzecia odmówiła wydania pamiątek po zmarłym, które należały do rodziny.
Cała sytuacja budzi poważne wątpliwości natury prawnej i moralnej. Celem nie jest wywoływanie konfliktu, lecz ustalenie, czy wszystko odbyło się zgodnie z prawem oraz czy po upływie czasu możliwe jest jeszcze jakiekolwiek wyjaśnienie sprawy.
Moje pytania:
- czy w takiej sytuacji po czasie można jeszcze podjąć jakiekolwiek działania,
- czy kremacja bez zgody rodziny i bez jej poinformowania była zgodna z obowiązującymi przepisami,
- czy w 2022 roku, w okresie obowiązywania przepisów covidowych, dopuszczalna była kremacja poniżej 24 godzin od zgonu,
- czy warto próbować uzyskać dokumentację z krematorium, domu pogrzebowego lub sądu,
- czy zgłoszenie sprawy do sądu lub prokuratury ma sens po takim czasie.
Będę wdzięczna za każdą merytoryczną opinię lub wskazówki, od czego ewentualnie zacząć.