Krótka opieka nad dzieckiem brata - kwestie awaryjnego leczenia, odbiór z przedszkola

  • Autor wątku Autor wątku assasin1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

assasin1

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
25
Mój brat wychowuje samotnie syna. Jakie obowiązki mógłby przekazać w pełnomocnictwie i czy w ogole to możliwe? Nie chodzi o jakieś kluczowe kwestie, drobne sprawy:
- odbiór lub zawiezienie do przedszkola (nie zawsze tata ma możliwość, zależy od godzin pracy)
- wizyta u lekarza w wyjątkowych sytuacjach (zdarza się, że dziecko jeden dzień weekendu spędzi ze mną np. na wycieczce czy basenie, tata odpocznie, dziecko spedzi fajnie czas, ale różnie bywa, wystarczy ze nagle zachoruje, jak jest możliwość to tata przyjedzie, ale jak dzielą nas godziny drogi to może zacząć się problem czasowy. Albo np wizyta u logopedy (w tym przypadku akurat lepiej z tatą, ale wizyty są regularne w godzinach rannych, a godzin pracy zmienić nie da się). Albo załóżmy jakieś zwykłe sytuacje, zabiorę małego na spacer i zakupy, zdarzy się wypadek, tata dojedzie w ciągu 20 minut, ale trzeba działać od razu.
- i czy w ogóle taka wycieczka nie z rodzicem jest możliwa? W moich czasach zostawałem czasem u cioci czy babci, ale zastanawiam się czy to nie jest narażenie dziecka jeśli bo np nie uzyska pomocy medycznej.
Raz mi się zdarzyło, że z 2-latkiem byłem na dyżurze nocnym, tata chory (z jelitówką przy wymiotach i biegunce raczej ciężko przetransportować sie, mialem mozliwosc to dzieckiem zajałem się, tata starał sie zeby dziecka nie zarazić (przekazal mi opieke nad dzieckiem dla jego zdrowia, to tylko jeden dzień i w dodatku w jego domu i byl obok), dziecko rozchorowało się (akurat na co innego) i wizyta u lekarza przebiegła pomyslnie, bo nikt o nic nie pytał kim jestem :) ale teraz myślę co by było gdyby zapytali.
Chodzi mi o zabezpieczenie dziecka w razie różnych sytuacji czy to w ogóle jest możliwe? Rozumiem że chwilowej opieki nie da się przekazać, bo przecież dziecko ma rodzica, ale każdy jest człowiekiem i zwykła pomoc raz na jakiś czas chyba nie jest jakąś tragedią gdy w jednym tygodniu tata zaprowadza dziecko do przedszkola, w drugim ma ranną zmianę, praca na 6, przedszkole na 6:30 i jedyna mozliwosc to zmiana pracy na inna) i wtedy ja czy zabiorę dzieciaka na wycieczkę raz w miesiącu żeby tata zwyczajnie odetchnął.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra