Kruk i prokura niestandaryzowanego sekurytyzacyjnego funduszu inwestycyjnego zamknięt

  • Autor wątku Autor wątku kajko100
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kajko100

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
2
BARDZO PROSZĘ O POMOC!!!
Sytuacja wygląda następująco: Kuzynka dla znajomych wzięła na siebie kredyt w mBanku. Znajomi kredytu nie spłacali, po 2 latach do domu przyszedł Komornik. Kredyt został u Komornika przez Kuzynkę spłacony w całości. A tu ci niespodzianka! dostaje pismo z firmy windykacyjnej Kruk, która na podstawie umowy z dn. 27.02.2006r działa na zlecenie Prokura Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, któraż to firma na podstawie umowy z bankiem z dn. 26.04.2011r nabyła dług (który jest spłacony) od banku. Zawiadomienie o przelewie wierzytelności oprócz powyższej niespodzianki zawiera również wezwanie do zapłaty kwoty 7500zł, na którą składa się Kapitał, odsetki, opłaty oraz kary Banku. Kuzynka, jak to przeczytała to z wrażenia mowę jej odebrało (jest to prawie drugie tyle ile zostało spłacone) i od tygodnia jest na psychotropach, tym bardziej, że dzwonią do niej pracownicy Kruka straszą sądem i komornikiem, żądają natychmiastowej spłaty całości "zadłużenia" i nie przyjmują do wiadomości tłumaczeń, że dlug wobec banku został już w całości spłacony. RATUNKU!!! Co w takiej sytuacji powinni zrobić???
 
Zgłosić do prokuratury przestępstwo z art. 190a kodeksu karnego (stalking).
 
najlepiej odkladac sluchawke mozna ich olac ewentualnie pogrozic ze spotkacie sie w sadzue jak beda cie nekac.Firmy windykacjyjne dzialaja wlasnie na zastraszaniu a moze ktos sie wystraszy
 
Niech napisze, że wierzytelność została w całości spłacona, wobec czego działania Kruka są bezprawne i mogą wypełniać znamiona przestępstwa.
 
Wielkie dzięki, zawsze człowieka podnosi na duchu, że może liczyć na czyjąś pomoc, nawet anonimowo :-) Z kuzynką nie idzie się dogadać - do tej pory nie przeszedł jej szok.
 
Kajko:
Jestem laikiem więc z góry przepraszam za możliwe błędy.
Miałem wątpliwą przyjemność obcowania z KRUK w związku z zadłużeniem w innym banku. Było to z 10 lat temu albo lepiej. Człowiek głupi i młody. Tez telefoniczne straszenie sądem i takie tam (wtedy tez się przestraszyłem). Wysłałem zwięzłe pisemko, że zadłużenie jest spłacone razem ze skanem potwierdzenia wpłaty i wszyscy umilkli.
Jedna rada z mojej strony.
Jak kurz opadnie to niech kuzynka skieruje zapytanie o stan rachunku do BIK (albo jakoś tak to się nazywa), bo ja miałem cały czas wpisane przez bank, że jest nie spłacone. Zorientowałem się po kilu latach jak sprawdzałem możliwości kredytowania nieruchomości.
Dopiero po wymianie pisemek z bankiem (oczywiście pokłamali że nie mogą dokonać żadnych zmian wstecznych w BIK) zapisy zostały skorygowane i data spłacenia zadłużenia wprowadzona zgodnie ze stanem faktycznym.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra