J
JaroslawWarszawa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie.
Pracuję w firmie transportowej. Jestem kierowcą zatrudnionym na umowę o pracę. Pewnego dnia zostałem wysłany do jednego z dużych warszawskich zakładów przemysłowych w celu odebrania zeń ładunku o wartości około 70 000 euro i przewiezienia do w inne miejsce kraju. Mój przyjazd był awizowany drogą telefoniczna oraz elektroniczną i zawierał numer rejestracyjny oraz markę samochodu jak również moje imię, nazwisko i numer dowodu osobistego. Procedura sprawdzająca przy bramie wjazdowej ograniczyła się do zapisania moich danych z dowodu w książce wejścia i wyjścia oraz sprawdzenia samochodu pod kątem znajdujących się w nim osób lub ładunków. Następnie udałem się do z dokumentami załadunkowymi do biura. Tam pracownik ochrony zarządzał ponownie okazania dowodu osobistego oraz dowodu rejestracyjnego auta. Gdy udostępniłem mu te dokumenty oświadczył, że musi je skserować. Nie wyraziłem zgody na ksero dowodu osobistego i poprosiłem o wyjaśnienie kto i w jaki sposób będzie przetwarzał te dane. Nie uzyskałem żadnej odpowiedzi z wyjątkiem tej, że taka jest procedura. W konsekwencji nie zabrałem ładunku a mój przełożony otrzymał maila z informacją, że tacy kierowcy, "którzy mają jakiś problem" nie będą wpuszczani na teren fabryki.
Proszę o poradę w następującym zakresie:
1. Czy żądanie dowodu osobistego przez pracowników ochrony w celu jego kserowania i przetwarzania jest legalne?
2. Czy powinienem zostać o tym poinformowany zanim wjechałem na teren zakładu?
3. Czy i od kogo powinienem uzyskać szczegółowe informacje o tym co będzie się działo z kserokopią mojego dowodu?
4. Czy takie procedury są zgodne z prawem?
Nadmieniam, że w tym samym pomieszczeniu widziałem jak pracownicy ochrony fotografują twarze kierowców aparatem cyfrowym i przesyłają ten obraz do komputera.
Wszyscy ci ludzie byli, jak napisałem na wstępie, awizowani przez swoje firmy.
Czekając cierpliwie na odpowiedź, pozdrawiam wszystkich którzy pomogą.
Pracuję w firmie transportowej. Jestem kierowcą zatrudnionym na umowę o pracę. Pewnego dnia zostałem wysłany do jednego z dużych warszawskich zakładów przemysłowych w celu odebrania zeń ładunku o wartości około 70 000 euro i przewiezienia do w inne miejsce kraju. Mój przyjazd był awizowany drogą telefoniczna oraz elektroniczną i zawierał numer rejestracyjny oraz markę samochodu jak również moje imię, nazwisko i numer dowodu osobistego. Procedura sprawdzająca przy bramie wjazdowej ograniczyła się do zapisania moich danych z dowodu w książce wejścia i wyjścia oraz sprawdzenia samochodu pod kątem znajdujących się w nim osób lub ładunków. Następnie udałem się do z dokumentami załadunkowymi do biura. Tam pracownik ochrony zarządzał ponownie okazania dowodu osobistego oraz dowodu rejestracyjnego auta. Gdy udostępniłem mu te dokumenty oświadczył, że musi je skserować. Nie wyraziłem zgody na ksero dowodu osobistego i poprosiłem o wyjaśnienie kto i w jaki sposób będzie przetwarzał te dane. Nie uzyskałem żadnej odpowiedzi z wyjątkiem tej, że taka jest procedura. W konsekwencji nie zabrałem ładunku a mój przełożony otrzymał maila z informacją, że tacy kierowcy, "którzy mają jakiś problem" nie będą wpuszczani na teren fabryki.
Proszę o poradę w następującym zakresie:
1. Czy żądanie dowodu osobistego przez pracowników ochrony w celu jego kserowania i przetwarzania jest legalne?
2. Czy powinienem zostać o tym poinformowany zanim wjechałem na teren zakładu?
3. Czy i od kogo powinienem uzyskać szczegółowe informacje o tym co będzie się działo z kserokopią mojego dowodu?
4. Czy takie procedury są zgodne z prawem?
Nadmieniam, że w tym samym pomieszczeniu widziałem jak pracownicy ochrony fotografują twarze kierowców aparatem cyfrowym i przesyłają ten obraz do komputera.
Wszyscy ci ludzie byli, jak napisałem na wstępie, awizowani przez swoje firmy.
Czekając cierpliwie na odpowiedź, pozdrawiam wszystkich którzy pomogą.