Kto jest stroną w zakończonym postępowaniu

  • Autor wątku Autor wątku Nabywca2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

Nabywca2

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2023
Odpowiedzi
17
Jako właściciel zwróciłem się do urzędu o wgląd do dokumentacji stanowiącej podstawę do podjęcia decyzji o podziale nieruchomości jednak urząd odmówił mi dostępu z uwagi na to że stroną postępowania zakończonego stosowną decyzją był/jest poprzedni właściciel, a ja nie mam interesu prawnego (nie mylić z faktycznym) do wglądu w te papiery. Czy urząd ma rację interpretując tak art. 28 kpa? Czy w tej sytuacji pozostaje tylko wniosek o udostępnienie inf. pub.? Podejrzewam nadużycie prawa/źle wydaną decyzję, ale żeby to stwierdzić potrzebuje wgląd. Pytanie również czy jako NIEstrona będę mógł jakoś podważać te decyzje jeśli w ogóle dojdzie do tego, że zapoznam się z dokumentacją?
 
Można spróbować w sądzie i zgłosić się do czytelni o udostępnienie akt księgi wieczystej - tam powinna być decyzja o podziale.
 
Dzięki za odpowiedz. Akurat samą decyzje mam, jako odpowiedź na wniosek o informacje publiczną, stąd wiem, że nie zgadza się np. z WZ - dlatego chciałbym spojrzeć w papiery poprzedające wydanie decyzji podziału
 
a ty kim jesteś? nabywcą podzielonej części?
 
Tak, dlatego pytanie czy stałem się stroną w miejsce poprzedniego właściciela - na logikę tak, natomiast nie znalałem tego wprost w kpa. Art. 30 par. 4 niby mówi o podobnej sytuacji, ale jedynie (?) kiedy postępowanie jest „w toku” (sic!)
 
nie tylko gdy jest w toku ale jeszcze jest dziedziczne.
jeżeli nie możesz wykazać interesu prawnego to organ ma rację, jeżeli chodzi o wzruszenie decyzji to można wszcząć postępowanie z urzędu nieważnościowe albo wznowieniowe
 
Przepraszam, ale niespecjalnie rozumiem. Sądziłem, że jako nabywca jestem następcą prawnym tym samym niejako wchodzę „w buty” strony. Chore to jest jeśli miałoby tak być, że stroną nie jestem i dokumentów nie mogę przejrzeć, ale przed np. PINB już jako aktualny właściciel bym odpowiadał i ponosił konsekwencje tamtych działań gdyby zaistniała taka potrzeba.
 
Ostatnia edycja:
nie jesteś następcą bo stroną był właściciel nieruchomości przed podziałem.

Wyrok WSA w Poznaniu z 10.10.2018 r., II SA/Po 562/18 może ten wyrok Ci pomoże
 
Dziękuję, za ten materiał.

Choć to dziwne, że nabywca nie wchodzi w prawa strony na zasadzie sukcesji praw, bo twierdzenie NSA w wyroku z dnia 9 kwietnia 2019 r. I OSK 1589/17. „Po zakończeniu postępowania zasadniczego organ nie ustala na potrzeby postępowania w sprawie udostępnienia akt, odrębnie i na nowo kręgu uczestników postępowania zasadniczego. Niewątpliwie dostęp do akt będą mieli następcy prawni stron postępowania zasadniczego (…)”

Co do faktów jak sytuacja wygląda to faktycznie jest tak, że poprzedni właściciel otrzymał decyzje o warunkach zabudowy na działkę sprzed podziału (w której mowa o zapewnieniu 2 miejsc parkingowych dla mojej nieruchomości), natomiast w przedmiotowej decyzji podziału jest mowa o tym jakoby decyzja o warunkach zabudowy mówiła o wymogu 1 miejscu parkingowym, stąd parametry rzekomo zostały spełnione do wydania decyzji o podziale (notabene spełnienie innych też wydaje się być wątpliwe). Obecnie fizycznie nie ma na to miejsca, natomiast gdyby działki nie podzielono wygospodarowanie 2 i więcej miejsc nie stanowiłoby problemu.
Jak rozumiem obecnie swojego interesu prawnego mogę upatrywać w tym, że jako osoba dysponująca tytułem prawnym do wydzielonej działki mogę żądać ochrony przed skutkami prawnymi nieważnej, w mojej ocenie, decyzji podziałowej (godziłoby to w moje prawem chronione interesy poprzez ograniczenie lub uniemożliwienie korzystania z przysługujących mi praw).
Tym samym, jeśli interes prawny musi wynikać z przepisów prawa, a więc trzeba, aby istniała konkretna norma prawna, która gwarantuje podmiotowi określone prawa, czy jest źródłem ograniczeń w związku podziałem nieruchomości – to przyjmując, że decyzja będzie nieważna – można wywodzić interes prawny z art. 556 (3) Kodeksu cywilnego – rękojmia chroniąca nabywcę przed wadami prawnymi? Upatruje zaś w stwierdzeniu nieważności decyzji podziałowej wyeliminowanie kolejnej przeszkody w realizacji prawa do dochodzenia roszczeń z tytułu rękojmi.
Ponadto decyzja podziału naruszają mój interes prawny albowiem negatywnie wpływają na moją sferę prawnomaterialną, a w szczególności na istotne ograniczenia dysponowania (np. zabudowy, wyznaczenia parkingów etc.) posiadaną nieruchomością wydzieloną.

Chodzi mi głównie o punkt zaczepienia, skąd wywieźć swój interes prawny - proszę o pomoc czy z powyższego czy są jakieś inne podstawy.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra