Kto ma zapłacić za Komornika?

  • Autor wątku Autor wątku fenOMEN
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fenOMEN

Użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
31
Delikatnie mówiąc czuję się "upupiona"...
W 2009 nie płaciłam za mieszkanie. Nie było mnie stać (450 zł za zawilgoconą norę 40 metrową, to szczegół. Tak drogo było, gdyż nie mieliśmy liczników na wodę i Gmina tak, a nie inaczej naliczała). To nie jest ważne...
Sprawa zaczyna się w momencie gdy dostałam ZAMIAR WYPOWIEDZENIA UMOWY NAJMU lub natychmiastową spłatę należności. W ten sam dzień udałam się do ZUMiK-u. W tym samym dniu podpisałam zobowiązanie do zapłaty należności w równych ratach miesięcznych + czynsz. Założyliśmy liczniki na wodę. Rachunki były mniejsze o połowę. Odetchnęłam z ulgą i czynsz wraz z zaległościami spłacałam regularnie (bez żadnej, nawet minimalnej zwłoki).
Jakież było moje zdziwienie gdy po kilku miesiącach odwiedził mnie w mieszkaniu... Komornik z informacją, że został skierowany do mnie na wniosek Gminy jakobym była dłużniczką niewywiązującą się z porozumienia. Na spokojnie pokazałam panu Komornikowi książeczkę mieszkaniową z bieżącymi wpłatami. Uśmiechnął się, zrobił adnotację i powiedział, że nie ma tu nic do załatwienia. Wszystko jest ok.
W ten sam dzień zadzwoniłam do ZUMiK z prośbą o wyjaśnienie. Okazało się, że od 3 miesięcy nie wpływał na moje konto dodatek mieszkaniowy i stąd były braki na moim koncie, choć ja wpłacałam pieniądze. Zostałam przeproszona (niestety telefonicznie, a nie na piśmie!) i powiedziano, że sprawę mam uważać jako niebyłą. Tak też uważałam...
Minął rok. Po roku czasu (!) dostaję od Komornika nakaz zapłaty (w wysokości 400 zł) za prowadzenie mojej sprawy (?). Ręce mi opadły...
Nie dość, że wina nie moja, Komornik wezwany został do mnie długo po podpisaniu porozumienia, którego to ustaleń trzymałam się dokładnie, do tej pory spłacam regularnie zadłużenie, to jeszcze te koszty komornicze???
Czy to jest zgodne z prawem? Dlaczego ja mam płacić za pomyłki Gminy? Wiadomo, pionek z Gminą nie wygra... Mam jakąś szansę na umorzenie? Na jakiej drodze? Czy to jest w ogóle możliwe?
 
Jest to najpewniej kwota opłaty komorniczej. Słusznie czy nie słusznie, ale jednak komornik wszczął postępowanie i naliczył stosowną opłatę (bez akt ciężko powiedzieć czy w odpowiedniej czy nieodpowiedniej wysokości). Komornik jakby nie patrzeć też nie był odpowiedzialny za takie działanie wierzyciela i opłata się należy. Pytanie czy na pewno od dłużnika. Bo jeżeli egzekucja została wszczęta niecelowo to na podst. art. 49 ust. 4 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji opłatę powinien uiścić wierzyciel. Zawsze można złożyć skargę na czynności komornika i sąd orzeknie.
 
Powrót
Góra