T
TomekP82
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2009
- Odpowiedzi
- 3
Witam. Od razu przejde do sedna sprawy...wczoraj wyjezdzam z bramy firmy na droge i skrecam w lewo...zatrzymuje sie przed wyjazdem na droge i sprawdzam czy nikt nie jedzie aby wlaczyc sie do ruchu...po sprawdzeniu ze nic nie jedzie wyjechalem na swoj pas jezdni(droga nie ma wydzielonych pasow i ma szerokosc okolo 4m ale bylem po swojej prawej stronie) i nagle widze ze z przeciwka jedzie z duza predkoscia motocyklista ktory panikuje i wciska hamulec po czym wpada w poslizg i uderza w moj lewy przod samochodu a nastepnie w lewe kolo...i tu zaczyna sie cala bajka...motocyklista posiada prawojazdy kategori B wiec nie ma na prowadzenie motocyklu (pojemnosc 600 cm), jedzie bez kasku dlatego odnosi obrazenia, jedzie motorem kolegi ktory to motocykl nie posiada waznego przegladu technicznego. Policja przyjechala po okolo 2 h..samochod musialem usunac z drogi. Zabrano mnie od razu na badanie krwi(badania wyszly ok) nie pytajac sie jak wygladala kolizja tylko wszystko sami sobie pomierzyli. Postepowanie jest w toku. Teraz moje pytanie...kto ponosi odpowiedzialnosc i jakie beda tego konsekwencje???
Ostatnia edycja: