A
admtomas
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2012
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
Chciałbym zasięgnąć informacji odnośnie pewnego incydentu.
Mój ojciec (63l) otrzymał papiery z sadu niemieckiego (franfutrt nad odrą), że ponoć zaaranżował przemyt papierosów (180 tysięcy szt.) lub pomógł tego dokonać.
Jest nałożona kara bo już po rozprawie.
Oczywiście niby było kilku świadków (zapewne to byli ci, których złapano, 2oje polaków i jacyś Niemcy).
Miało to być tak. Pewna kobieta miała wynająć samochód dla ojca i mu go przekazać. Ojciec miał niby go mieć przez kilka tygodni a potem miał go przekazać osobom 3ecim, które dokonały przemytu.
Sęk w tym, że ojciec nie ma prawa jazdy. A kiedy miała odbyć się rozprawa nie miał możliwości żadnego podróżowania z Gorzowa Wlkp. do Franfurtu. Jako że już od wielu miesięcy był na rehabilitacji związanej z wymianą panewki po złamanym biodrze.
Ja osobiście nie mieszkam w Polsce i jestem tu po ponad rocznej przerwie i dowiaduję się że takie coś miało miejsce.
Wiem, że na osiedlu jest parę gówniarzy co trochę przemycali ale dziwi mnie to, ze ktoś ma ojca dane i de facto są wykorzystywane przez osoby zamieszkałe kilkadziesiąt km od Gorzowa.
Moje pytanie wręcz brzmi co można zrobić, gdzie powinienem się udać ew ojciec by to wyjaśnić.
Dziękuję za jakiekolwiek informacje
Tom
Chciałbym zasięgnąć informacji odnośnie pewnego incydentu.
Mój ojciec (63l) otrzymał papiery z sadu niemieckiego (franfutrt nad odrą), że ponoć zaaranżował przemyt papierosów (180 tysięcy szt.) lub pomógł tego dokonać.
Jest nałożona kara bo już po rozprawie.
Oczywiście niby było kilku świadków (zapewne to byli ci, których złapano, 2oje polaków i jacyś Niemcy).
Miało to być tak. Pewna kobieta miała wynająć samochód dla ojca i mu go przekazać. Ojciec miał niby go mieć przez kilka tygodni a potem miał go przekazać osobom 3ecim, które dokonały przemytu.
Sęk w tym, że ojciec nie ma prawa jazdy. A kiedy miała odbyć się rozprawa nie miał możliwości żadnego podróżowania z Gorzowa Wlkp. do Franfurtu. Jako że już od wielu miesięcy był na rehabilitacji związanej z wymianą panewki po złamanym biodrze.
Ja osobiście nie mieszkam w Polsce i jestem tu po ponad rocznej przerwie i dowiaduję się że takie coś miało miejsce.
Wiem, że na osiedlu jest parę gówniarzy co trochę przemycali ale dziwi mnie to, ze ktoś ma ojca dane i de facto są wykorzystywane przez osoby zamieszkałe kilkadziesiąt km od Gorzowa.
Moje pytanie wręcz brzmi co można zrobić, gdzie powinienem się udać ew ojciec by to wyjaśnić.
Dziękuję za jakiekolwiek informacje
Tom