ktoś wziął na mnie kredyty

  • Autor wątku Autor wątku bigozmoonkin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bigozmoonkin

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2018
Odpowiedzi
3
Nie zgubiłem dowodu, nie podawałem nikomu żadnych danych. Wchodzę na maila i z kontakt mbank mail, nie korzystam z tego konta. Było 11 tyś. obrotu na koncie w samym wrześniu. Zostało nabrane pożyczek, dzwoniłem do tych firm, są tam pożyczki na moje dane. Co robić? Czy jak zgłoszę na policje przyjmą zgłoszenie i co dalej? Proszę o odpowiedzi, pozdrawiam całą społeczność forum.
 
Tajemnicza sprawa. Bo to, że ktoś na cudze dane bierze kredyty to jeszcze się zdarza, ale że bierze te kredyty na istniejącym rachunku, założonym legalnie przez ofiarę oszustwa, podpiętym pod adres e-mail tej ofiary to przypadek dość osobliwy. Zazwyczaj pozyskane skądś dane osobowe wykorzystywane są do zaciągania pożyczek w instytucjach parabankowych, gdzie weryfikacja klienta jest minimalna, ewentualnie "na słupa" zakładane są nowe konta na czyjeś dane i tam są brane kredyty.
 
Byłem na policji, mam wszystko z mbanku. No i jeszcze, nie wiem, czy mi uwierzycie. ALe założyli mi przez internet konto jezcze w Alior Banku. Bez niczego, jedyne co mogli mieć to dane z mojego dowodu, żadnego ksero, nigdy czegoś takiego nie robiłem. i nigdy nie zgubiłem dowodu osobistego. Może ktoś to racjonalnie wyjaśnić, jak to konto jeszcze jedno ktoś założył?
 
obecnie, nawet jak zakładasz konto internetowe weryfikacja i podpisanie umowy odbywa się w oddziale banku. Wniosek z tego taki, że Twoja historia jest z tych nieprawdopodonych. Policja ustali fakty (jak było naprawdę) bez problemu. Bank ma monitoring i twarze są uwiecznione.
 
No to w takim razie, to jacyś idioci amatorzy, ale w banku Alior powiedzieli, że można konto przez internet założyć, to ja oczy zrobiłem jak 5złoty. Pozdrawiam.
 
Bo można, @Alladyn_A weryfikacja i podpisanie umowy w oddziale nie jest konieczne w niektórych bankach. A konta przez internet to od lat już można zakładać...

Bo to, że ktoś na cudze dane bierze kredyty to jeszcze się zdarza, ale że bierze te kredyty na istniejącym rachunku, założonym legalnie przez ofiarę oszustwa, podpiętym pod adres e-mail tej ofiary to przypadek dość osobliwy.
Tutaj raczej wszystko odbyło się przez internet. Stawiam na trojana albo wirusa, po zalogowaniu do mBanku reszta była już prosta dla przestępcy. Wykorzystali fakt, że @bigozmoonkin nie używał konta.

Ważne jest co teraz robić. Zgłosiłeś na policję, to zachowaj dowód tego faktu. Właściwie nie do końca interesują Cię wyniki prowadzonego przez policję śledztwa i nikt Ci żadych informacji nie udzieli - nie jesteś pokrzywdzonym, a na zgłoszeniu Twoja rola się kończy.

W razie jakichkolwiek prób windykacji - informujesz o sprawie. W sądzie ewentualnym - to samo. Nie brałeś pożyczek, a powód nie udowodni w tej sytuacji roszczenia.
 
Powrót
Góra