M
merida83
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2019
- Odpowiedzi
- 1
Witam. Sprawa wygląda tak: Przyjeżdżając do Niemiec (Baden Wuttemberg) chciałam odrazu iść do pracy, zgłosiłam się do Schaffer Hans (lajkfirmy) byłam bez języka, dostałam od razu pracę na produkcji i ubezpieczenie w firmie SBK. Nie sprawiałam żadnych problemów i chwalono moją pracę. Po miesiącu dostałam Kundigung, zostałam bez pracy, nie poszłam zarejestrować się do bezrobotnego do dziś, bo uznalam ze bede szukać na własną rękę pozatym pracowałam tylko miesiąc wiec nie beda mi przysługiwały żadne zasiłki ani prawa. Na początku dostałam oferte z mojej ubezpieczalni o ubezpieczenie na 800€ miesięcznie... to był poerwszy list od tamtego czasu wypowiedzenia mojego. Później dostałam kolejny pod komiec stycznia abym zaznaczyła jakie mam dochody i jak wygląda moja sytuacja. Zaznaczyłam że dochody wszędzie są ZEROWE i że utrzymuje mnie obecnie partner i nigdzie nie pracuje. Odesłałam wypełniony list. Z tąd moje PIERWSZE pytanie : 1) Skoro nie opłacam ubezpieczenia od 13.11.2018r do dziś 10.02.2019r mam sie spodziewać pokaźnej sumy za zaległe 3 miesiące mimo że nie dostałam żadnych listów o zapłate? ORaz nie mam żadnych dochodów. Zaznaczyłam w liście że nadal chce u nich być, aby mieć tą ciągłość ubezpieczeniową.... Jak wygląda moja sprawa w takim wypadku ?? PS. Byłam w AOK i nie chcieli mi tam dac ubezpieczenia a wolalam miec u nich bo mam siedzibe na miejscu.. Kolejne pytanie wiąże się z powrotem do Polski. Los chciał że nie ułożyło się miedzy mna a partnerem i wraz z rostaniem ja wracam na stałe do polski, jak mam pozamykać sprawy do końca ? I co z tym nieszcczęsnym ubezpieczeniem ? Czy jak dam wypowiedzenie im to bede musiała 3 miesiace nadal płacić i siedzieć w niemczech czy mogę bez konsekwencji wrócić? Dodatkowo od jutra mam zaczynać kurs jezyka niemieckiego co wiąże się z kolejnymi kosztami, wszystko muszę opłacić sama. Jak wyjść z tego wszystkiego cało ? Co robić? Podkreślam że zostałam z tym wszystkim sama i chcę jak najszybciej wrócić do swojego kraju. Pozdrawiam