kupiłam samochód zajęty przez komornika :-((

  • Autor wątku Autor wątku ana70
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ana70

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
6
Witam,
po latach odkładania pieniędzy kupiłam swój pierwszy samochód. Zbywca wydawał się człowiekiem uczciwym i na poziomie... Zakupu dokonałam w maju tego roku a we wrześniu dostałam wezwanie na policję. I co się okazało? Mój "uczciwy zbywca" sprzedał mi auto, które w grudniu zeszłego roku zajął mu komornik i drogą licytacji zostało one sprzedane jakieś innej pani!!! Jestem teraz "dumną" (durną?) posiadaczką samochodu, który w każdej chwili mogą mi odebrać. Błagam o pomoc!
Czy są jakieś okoliczności, które pozwolą mi zatrzymać "mój"samochód? Zdziwiło mnie to, że bez problemu dokonałam wszystkich formalności w związku z rejestracją samochodu (wydział komunikacji, urząd skarbowy). Nabyłam ten samochód w dobrej wierze, jest on ciągle na mnie zarejestrowany. Czytałam, że z powodu wady prawnej mam prawo odstąpić od tej umowy w ciągu miesiąca od wykrycia tej wady. Czy jest to jedyne wyjście (wiem, że tem facet co sprzedał mi samochód nie jest w stanie zwrócić mi pieniędzy). Czy kobieta, której komornik sprzedał to auto może domagać się zwrotu samochodu ode mnie?
Zależy mi bardzo na tym, żeby zatrzymac samochód. Czy mam na to sznasę?
Czy ktoś z Was był w takiej sytuacji? Dziękuję za pomoc
 
Przy zakupie w dobrej wierze staje się Pani właścicielką auta po 3 latach.
Do tego czasu nabywczyni z licytacji jest uprawniona do żądania jego wydania.
Sprzedawcę można oskarżyć z art. 286. kk.
 
A samochód najpierw został zbyty przez komornika czy najpierw pani go kupiła?
 
Komornik w drodze licytacji sprzedał ten samochód jakieś pani. Nie rozumiem jednak jak to możliwe, że poprzedni właściciel przez 5 m-cy miał przy sobie wszystkie dokumenty samochodu. Kupiłam samochód od tego oszusta z dowodem rej. i kluczykami. Dlaczego bez problemu zarejestrowałam auto, które już było sprzedane na licytacji?
Jeśli moge jeszcze pomęczyć to, jak to jest z tym miesięcznym odstąpieniem od umowy k-s w razie wykrycia wady prawnej. Czy mogę podpisać taką umowę z facetem, który sprzedał mi ten samochód czy lepiej nie, bo mam szanse na zatrzymanie auta. Przyznam, że bardzo zależy mi na tym samochodzie. Chciałabym jeszcze zaznaczyć, że Policja zakazała mi sprzedaży tego auta.
Dziękuję za pomoc
 
musi Pani przede wszystkim ustalić co miało miejsce najpierw - sprzedaż w licytacji czy podpisanie przez Panią umowy
 
Witam,
w grudniu 2006 komornik w drodze licytacji komornik sprzedał auto jakieś pani. Natomiast ja w maju 2007 r. kupiłam ten samochód od faceta, któremu komornik zabrał to auto. Dla mnie bardzo dziwna sytuacja, bo jakim cudem sprzedawca (facet) miał ciągle ten samochód mimo tego,że powinna go mieć pani , która nabyła go w drodze licytacji??? Reasumując - pierwsza miała miejsce licytacja a dopiero potem ja podpisałam umowę k-s (5 m-cy później!). :roll:
 
[cytat="ana70"]Witam,
jakim cudem sprzedawca (facet) miał ciągle ten samochód mimo tego,że powinna go mieć pani , która nabyła go w drodze licytacji??? [/cytat]
Mogło być tak:
Pan-dłużnik i pani-licytantka dobrze się znają i wykombinowali sobie, że auto podstawią komornikowi, żeby wystawił na licytację, a licytację wygra pani i w ten sposób pan pozbędzie się długu, a autko pozostanie "w rodzinie". Jak wymyślili, tak zrobili, ale międzyczasie prawdobodobnie się rozstali, pan auto sprzedał a później pani poprosiła o samochód. Albo odwrotnie... :what:
I w ten sposób ana70 ma kłopoty. Oj, obawiam się, że sprawa może się oprzeć o sąd. :(
 
[cytat="ana70"]Dla mnie bardzo dziwna sytuacja, bo jakim cudem sprzedawca (facet) miał ciągle ten samochód mimo tego,że powinna go mieć pani , która nabyła go w drodze licytacji??? Reasumując - pierwsza miała miejsce licytacja a dopiero potem ja podpisałam umowę k-s (5 m-cy później!). :roll:[/cytat]

W tym akurat nie musi być nic dziwnego: komornik dokonał zajęcia pojazdu, pozostawiając go w dozorze dłużnika. Po zbyciu pojazdu w drodze licytacji, dłużnik ukrywał auto, nie oddawał również dokumentów rejestracyjnych.
 
No dobrze... Zakładając, że pan-dłużnik i pani-licytantaka faktycznie wykombinowali paskudny numer a potem pan-dłużnik ukrywał auto, to w jakiej sytuacji mnie to stawia? Jakie mam szanse na zatrzymanie samochodu? :what:
 
Aby samochód pozostał Pani włsnością szanse są raczej zerowe.Należy zgłosić na policji przestępstwo dokonane przez Pana dłużnika polegające na sprzedaży rzeczy co do której nie miał prawa rozporządzać. Być może perspektywa sprawy karnej skłoni go do zwrotu pieniędzy.
 
Ja mam pytanie posiadam uprawnienia na stara i chciałbym przywieść sobie samochód na lawecie oczywiście mową o lawecie do osobowego tak zwanej przyczepce czy muszę mieć jakieś specjalne uprawnienia czy te moje wystarczą? :?:
 
[cytat="Marcvanlinden"] posiadam uprawnienia na stara [/cytat]
Ciekawe - gdzie to wydają uprawnienia do prowadzenia pojazdów określonej marki? W Polsce raczej nie. :what:
 
ale mi chodziło tylko oto czy moge miec przyczepke i na niej samochód wiesc jak mam uprawniemia na stara tylko :?:
 
Nie możesz. Star to C, a musi być C+E lub B+E.

I na tym zakończmy ten offtopic.
 
moim zdaniem nabyła Pani własność tego samochodu, zgodnie bowiem z art. 169. § 1 k.c. Jeżeli osoba nie uprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze.

należy jednak zauważyc, że w przypadku w przypadku ewentualnego sporu to na Pani będzie ciążył obowiązek wykazania, że samochód został nabyty w dobrej wierze

wskazówki dotyczące stosowania kryterów dotyczących działania w dobrej lub złej wierze można odnaleźć w orzecznictwie Sądu Najwyższego
m.in. w wyroku z dnia 30 marca 1992 r., III CZP 18/92 (OSNCP 9/92, poz. 144)Sąd ten swierdził iż: „Nabywca używanego samochodu powinien zachować stosownie do okoliczności - zwłaszcza, gdy zbywca nie jest osobą zajmującą się zawodowo obrotem samochodami - szczególną ostrożność w celu upewnienia się, czy samochód nie pochodzi z kradzieży”.

W uzasadnieniu innego orzeczenia Sąd Najwyższy stwierdził również że „wymagania pod względem staranności nabywcy nie mogą iść ani za daleko, gdyż byłoby to dlań obciążenie nadmierne, ani też za blisko, bo wówczas z kolei godziłoby to w zasługujący na ochronę interes właściciela. Dokonując oceny staranności nie powinno się abstrahować od okoliczności, w jakich odbywa się nabycie rzeczy ruchomej od nieuprawnionego"
 
[cytat="misza_zubov"]moim zdaniem nabyła Pani własność tego samochodu, zgodnie bowiem z art. 169. § 1 k.c. [/cytat]
To jeszcze doczytaj § 2. tego artykułu. Może zmienisz zdanie.
 
Dziękuję wszystkim za pomoc i porady. Mam nadzieję (może i naiwnie...?), że sprawa jakoś się ułoży. Pozdrawiam
 
Powrót
Góra