Kupiłem auto, sprzedawca mnie okłamał

  • Autor wątku Autor wątku MROVB
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MROVB

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
4
Witam, mam mały kłopot, odkupiłem auto od starego kumpla zarzekał się że auto jest jak nowe, i wszystko chodzi na tip-top i wstawił nowe części. Skrzynia biegów zaczęła odmawiać posłuszeństwa,el.lusterka nie działają,skrzypią(piszczą) hamulce podczas hamowania,jak i coś z tyłu jakby przy tylnej osi przy np. zmianie pasa ruchu,czasem gaśnie podświetlenie liczników, jak i wyświetlacz climatronica...i na deser obroty strasznie skaczą poniżej tysiąca podczas zatrzymania pojazdu. Jestem umówiony na przegląd u mechanika...jeżeli auto okaże się wadliwe i wymagające większego wkładu finansowego, czyli wbrew temu co opisywał sprzedający(mam zapisane rozmowy), mogę się ubiegać o zwrot pieniędzy poprzez sąd? W razie gdy sprzedający nie chciałby po dobroci ? :(
 
Ile lat ma auto? Ile za nie zapłaciłeś (ile jest na umowie)? czy w umowie jest zapis, że zapoznałeś się ze stanem technicznym?
 
17 lat ma auto rocznikowo,zapłaciłem 4650zł,na umowie jest że stan techniczny cytuje "Jest mi znany" mam rozmowy na facebooku, jak wymienił części których raczej nie wymienił a twierdził że tak. Mam w rozmowach jak mówi o aucie że jest w pełni sprawne, a mija sie to z prawdą, i pewnie przegląd to potwierdzi. Tylko mam niestety.:(
 
MROVB napisał:
17 lat ma auto rocznikowo,zapłaciłem 4650zł,na umowie jest że stan techniczny cytuje "Jest mi znany" mam rozmowy na facebooku, jak wymienił części których raczej nie wymienił a twierdził że tak. Mam w rozmowach jak mówi o aucie że jest w pełni sprawne, a mija sie to z prawdą, i pewnie przegląd to potwierdzi. Tylko mam niestety.:(


A to nie oglądałeś tego samochodu tylko w ciemno kupowałeś?
 
Ja znałem to auto ponad 6 lat i widywałem regularnie,właściciela znałem więcej. Przyznaje że zaufałem słowu, dlatego proszę o Państwa pomóc co mogę zrobić gdy się okaże że w aucie są jedna większe usterki...wole pytać wcześniej, raz straciłem czujność i widzicie jak wyszło. Wszystko było okej jak nim wyjeżdżałem z podwórka, kluczyki mam tydzień i 5 dni. Kiedyś byłem świadkiem odwrotnej sytuacji ojciec sprzedawał auto facetowi z administracji i auto zaczęło odwalać i Ojciec musiał zwracać pieniądze i zabrać swój wóz...ale to było prawie 20 lat temu, a przepisy się zmieniają.
 
ile mozna pisac przed kupnem obowiazkowa stacja diagnostyczna- bo moze okazać się ze jest szmelc
 
Powiedz czego Ty się spodziewałeś po 17-letnim samochodzie że będzie wolny od wad? Wiedz jedno że mało kto planując sprzedaż samochodu zrobi przy nim więcej niż sprzątanie że już nie wspomnę o wymianie części na nowe.
Jeżeli to twój kumpel to spróbuj się z nim jakoś dogadać :what:
 
Tak myślałem że mam graby związane. No nic dzięki wielkie za wasz czas :)
 
Powrót
Góra