B
BuchuOEM
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 1
Kupiłem "nowy" towar, który okazał się uszkodzony od osoby prywatnej przez allegro.
Ja jako os.fizyczna kupiłem końcówki wtrysków na aukcji z allegro.
Oczywiście od innej osoby fizycznej. Towar opisany był jako "nowy".
Kupując na allegro zwieram umowę ze sprzedającym. Wszystkie cztery końcówki bo mowa tu o komplecie okazały się wadliwe.
Kupiłem towar przez opcję "kup teraz" 04.01.2015r
Następnie po 4 dniach roboczych wysłałem je do specjalistycznego serwisu w celu sprawdzenia i montażu. Tam po 5 dniach roboczych otrzymałem telefon z informacją, że wszystkie cztery końcówki są wadliwe (nie nadają się w ogóle do użytku). Poprosiłem o "ekspertyzę" tej wady na piśmie z pieczątką zakładu gdzie były sprawdzane i odesłanie mi ich. Teraz czekam na zwrot. Napisałem do sprzedającego ten dopiero wówczas powiedział, że końcówki wystawił jako nowe ale jest ich trzecim właścicielem, nikt ich nie używał, dlatego sprzedał jako nowe w "Dobrej wierze" za 70% ceny rynkowej. Ponadto końcówki pochodzą bodajże z Wielkiej Brytanii.
Obecnie mam unieruchomiony samochód (którym wykonuję swoją pracę - jeżdżę pożyczonym). Sprzedający stwierdził, że nie odda mi nawet części poniesionych kosztów i "on też został oszukany na allegro (w innej aukcji)".
Obsługa allegro poinformowała mnie, że abym mógł skorzystać z programu ochrony kupujących muszę zgłosić sprawę na policję i rozpoczęte musi zostać dochodzenie. Jednak na policji zostałem poinformowany, że owszem mogę to zgłosić jednak zostaną co najwyżej podjęte czynności sprawdzające. A jeśli sprzedający nie wiedział, że towar jest uszkodzony, działał w dobrej wierze i nie zostanie wszczęte żadne postępowanie co za tym idzie ni będę miał niezbędnego do dalszych czynności na allegro nr. RSD czy Ds.
Reasumując działając w dobrej wierze można legalnie okradać ludzi za pośrednictwem nawet pozornie bezpiecznego portalu aukcyjno/ogłoszeniowego?
Czy mam jakąkolwiek szansę odzyskać chociaż część pieniędzy?
To 1/2 moich miesięcznych dochodów. (pracuję na pół etatu).
Ja jako os.fizyczna kupiłem końcówki wtrysków na aukcji z allegro.
Oczywiście od innej osoby fizycznej. Towar opisany był jako "nowy".
Kupując na allegro zwieram umowę ze sprzedającym. Wszystkie cztery końcówki bo mowa tu o komplecie okazały się wadliwe.
Kupiłem towar przez opcję "kup teraz" 04.01.2015r
Następnie po 4 dniach roboczych wysłałem je do specjalistycznego serwisu w celu sprawdzenia i montażu. Tam po 5 dniach roboczych otrzymałem telefon z informacją, że wszystkie cztery końcówki są wadliwe (nie nadają się w ogóle do użytku). Poprosiłem o "ekspertyzę" tej wady na piśmie z pieczątką zakładu gdzie były sprawdzane i odesłanie mi ich. Teraz czekam na zwrot. Napisałem do sprzedającego ten dopiero wówczas powiedział, że końcówki wystawił jako nowe ale jest ich trzecim właścicielem, nikt ich nie używał, dlatego sprzedał jako nowe w "Dobrej wierze" za 70% ceny rynkowej. Ponadto końcówki pochodzą bodajże z Wielkiej Brytanii.
Obecnie mam unieruchomiony samochód (którym wykonuję swoją pracę - jeżdżę pożyczonym). Sprzedający stwierdził, że nie odda mi nawet części poniesionych kosztów i "on też został oszukany na allegro (w innej aukcji)".
Obsługa allegro poinformowała mnie, że abym mógł skorzystać z programu ochrony kupujących muszę zgłosić sprawę na policję i rozpoczęte musi zostać dochodzenie. Jednak na policji zostałem poinformowany, że owszem mogę to zgłosić jednak zostaną co najwyżej podjęte czynności sprawdzające. A jeśli sprzedający nie wiedział, że towar jest uszkodzony, działał w dobrej wierze i nie zostanie wszczęte żadne postępowanie co za tym idzie ni będę miał niezbędnego do dalszych czynności na allegro nr. RSD czy Ds.
Reasumując działając w dobrej wierze można legalnie okradać ludzi za pośrednictwem nawet pozornie bezpiecznego portalu aukcyjno/ogłoszeniowego?
Czy mam jakąkolwiek szansę odzyskać chociaż część pieniędzy?
To 1/2 moich miesięcznych dochodów. (pracuję na pół etatu).