Kupiony zepsuty telefon.

  • Autor wątku Autor wątku Jaqen
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jaqen

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
2
Witam!
Otóż mam spór ze sprzedawcą prywatnym dotyczący zwrotu/reklamacji wylicytowanego telefonu w serwisie Allegro.
Otóż po paru dniach od uiszczenia przeze mnie przelewu przyszła paczka którą odebrała osoba upoważniona (z powodu mojej nieobecności).
Po otwarciu paczki okazało się, że telefon zewnętrznie jest taki jakim opisywał go sprzedawca lecz nie da rady go włączyć (sam się wyłącza). Po podłączeniu tel. do ładowania, włącza się ekran wyboru języka, lecz tu kolejna wada ekran dotykowy nie działa (jedyne działające przyciski to regulacja głośności). Telefonu nie da się wyłączyć już tym samym przyciskiem który włącza - trzeba czekać na rozładowanie baterii.. Razem z telefonem dostałem obiecane na aukcji pudełko kabel, 2 miesiace pozostałej gwarancji w salonie oraz paragon z salonu.
Na aukcji sprzedawca napisał, że telefon byłej dziewczyny, zostawiony na pamiątkę, leżał ostatnio nieużywany, normalnie się włącza i z tego co wie to dbała o niego, ale "sprzedaje jako uszkodzony żeby potem nie było że coś tam nie gra wiec licytujesz uszkodzony bez prawa zwrotu"
Jednak licytacja wystawiona była w dziale z telefonami działającymi, a nie w dziale telefonów uszkodzonych.
Na zdjęciu telefon działa, na drugim jest wyłączony wraz z całym wyposażeniem.
Po napisaniu do sprzedawcy, ten zrzuca winę na "kuriera, lub to ja specjalnie uszkodziłem tel" dodatkowo zarzucając mi to, że nie otworzyłem paczki przy kurierze, więc "mój pech".
Upiera się on, że telefon u niego działał, jednak patrząc na to co i jak pisze na myśl coraz bardziej ciśnie się to, że mógł zataić wadę i pozbył się telefonu dlatego był wystawiony "bez prawa zwrotu".
Co mogę zrobić w tej sytuacji? Czy mogę jakoś odzyskać stracone pieniążki?
 
odświeżam
Czy jest ktoś kto pomoże?!
 
Powrót
Góra