Kupno auta a oc

  • Autor wątku Autor wątku username33
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

username33

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2018
Odpowiedzi
13
Witam, kupiłem samochód 3 sierpnia.
OC jest przepisane na poprzedniego wlasciciela i jest ważne do końca roku.

I teraz mam pytanie, bo w internecie jest na ten temat duzo sprzecznych opinii.

Czy ja moge jezdzić na tym oc spokojnie do końca roku, czy musze koniecznie je przerejestrować na siebie?

Poprzedni wlasciciel mial znizki, ja ich nie mam, trzeba bedzie doplacic?

Ja bym sobie jezdzil na starym ubezpieczeniu, ale nie wiem czy to legalne i czy tak mozna?
 
Generalnie dla wlasnego dobra lepiej isc do ubezpieczalni i przepisac umowe bo jak sie po jakims czasie okaze, ze jednak jakas rata nie byla zaplacona to ty bedziesz mial problemy a nie byly wlasciciel.
Jezeli wylicza ci jakas za duza kwote to zawsze mozesz poszukac czegos tanszego.
 
No a jesli np. mam pewnosc, ze poprzedni wlasciciel zaplacil skladke? To jesli do nich pojde to po przepisaniu na siebie beda kazali mi doplacic?
A jakbym do nich nie poszedl to dopiero jak polisa sie skonczy by kazali doplacic i by na jedno wyszlo? jak to jest?

I skąd to sie bierze, ze jedne opinie w internecie mowią, ze trzeba polise na siebie przepisac, a drugie, ze nie?
 
Generalnie aneksować na siebie musisz ale jak tego nie zrobisz to nie jest nic karalnego.

Tylko musisz miec w głowie 2 scenariusze.

1) Idziesz, aneksujesz, obliczają ci składke i doplacasz kwote X. Np. Facet zapłacił 800zł, tobie wyjdzie 1200zl więc 400zł dopłaty z uwagi na brak zniżek itp itd.

2) Nie idziesz, ale powodujesz ze swojej winy szkode. Wtedy ubezpieczyciel sam sie połapie i zrobi ci rekalkulacje ale juz nie bedzie taki miły, ze bedziesz miał do zapłaty 1200zł ale powie, ze u niego ubezpieczneie dla ciebie to np. 4 tyś zł. i zonk :) I nic nie zrobisz.

Wiadomo, ze bedziesz cwaniakował i mowil, ze jestes super kierowca i nie bedziesz mial szkody ale sie mozesz zdziwic jak szybko mozna sie zagapic i miec ze swojej winy stluczke :)
 
Regand napisał:
Generalnie aneksować na siebie musisz ale jak tego nie zrobisz to nie jest nic karalnego.

Tylko musisz miec w głowie 2 scenariusze.

1) Idziesz, aneksujesz, obliczają ci składke i doplacasz kwote X. Np. Facet zapłacił 800zł, tobie wyjdzie 1200zl więc 400zł dopłaty z uwagi na brak zniżek itp itd.

2) Nie idziesz, ale powodujesz ze swojej winy szkode. Wtedy ubezpieczyciel sam sie połapie i zrobi ci rekalkulacje ale juz nie bedzie taki miły, ze bedziesz miał do zapłaty 1200zł ale powie, ze u niego ubezpieczneie dla ciebie to np. 4 tyś zł. i zonk :) I nic nie zrobisz.

Wiadomo, ze bedziesz cwaniakował i mowil, ze jestes super kierowca i nie bedziesz mial szkody ale sie mozesz zdziwic jak szybko mozna sie zagapic i miec ze swojej winy stluczke :)

A to o to chodzi. A jeśli nie pojde do ubezpieczyciela i nie wywołam żadnych szkód to wtedy przy przedluzaniu oc nie bede musiał dopłacać za ten okres do grudnia?
 
Zapłacisz tylko za nowy okres albo na koniec opłaconego okresu sie ze starym ubezpieczycielm pozegnasz i znajdziesz sobie nowa firme.
 
Powrót
Góra