P
paddy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 1
witam!
chcialam Was prosic o pomoc w mojej sprawie. otoz kupilismy z kolega auto w irlandii z komisu na raty. auto bylo przepisane na mojego kolege, a uzytkowalismy je wspolnie. po kilku miesiacach przepisalam te raty na mnie gdyz ja wiecej je uzytkowalam i kolega chcial sobie kupic lepsze inne auto. teraz gdy juz nie mieszkamy razem, on wysylal mi meila z informacja ze chcialby ode mnie pieniadze wczesniej placone raty przez niego. sume ktora okreslil to 1000Euro
odpisalam mu ze musze to przemyslec gdzy on u mnie mieszkal pomagalam mu spacic jego stare mieszkanie. itp. w tym czasie gdy mu odpisaywalam na meila ze mu to splace nie mialam problemow ze swoim mieszkaniem. teraz sie okazuje ze musze sobie szukac swojego kata i napisalam mu ze moge mu to spacic ale w ratach. on odpisal ze nie, ze cche tylko cala kwote na zakup swojego auta. napisal mi tez ze idzie z tym do prawnika.
nalezy takze dodac ze niepodpisywalismy miedzy soba zadnych umow jesli chodzi o te auto. wszytsko co robilismy to dzialalo na zasadzie umowy slownej.
chcialabym tylko wiedziec czy ma prawo zadac odemnie jakich kolwiek pieniedzy jezeli auto jest przepisane na mnie. pytam o ta sytuacje z autem gdzyz wczesniej mieszkalismy ze soba takze ja placilam ze mieszkanie gdy on nie mial pieniedzy wiec takze mam prawo zadac od niego pieniedz? ( niebylo podpisane zadnej umowy)
pozdrawiam serdecznie;-)
chcialam Was prosic o pomoc w mojej sprawie. otoz kupilismy z kolega auto w irlandii z komisu na raty. auto bylo przepisane na mojego kolege, a uzytkowalismy je wspolnie. po kilku miesiacach przepisalam te raty na mnie gdyz ja wiecej je uzytkowalam i kolega chcial sobie kupic lepsze inne auto. teraz gdy juz nie mieszkamy razem, on wysylal mi meila z informacja ze chcialby ode mnie pieniadze wczesniej placone raty przez niego. sume ktora okreslil to 1000Euro
odpisalam mu ze musze to przemyslec gdzy on u mnie mieszkal pomagalam mu spacic jego stare mieszkanie. itp. w tym czasie gdy mu odpisaywalam na meila ze mu to splace nie mialam problemow ze swoim mieszkaniem. teraz sie okazuje ze musze sobie szukac swojego kata i napisalam mu ze moge mu to spacic ale w ratach. on odpisal ze nie, ze cche tylko cala kwote na zakup swojego auta. napisal mi tez ze idzie z tym do prawnika.
nalezy takze dodac ze niepodpisywalismy miedzy soba zadnych umow jesli chodzi o te auto. wszytsko co robilismy to dzialalo na zasadzie umowy slownej.
chcialabym tylko wiedziec czy ma prawo zadac odemnie jakich kolwiek pieniedzy jezeli auto jest przepisane na mnie. pytam o ta sytuacje z autem gdzyz wczesniej mieszkalismy ze soba takze ja placilam ze mieszkanie gdy on nie mial pieniedzy wiec takze mam prawo zadac od niego pieniedz? ( niebylo podpisane zadnej umowy)
pozdrawiam serdecznie;-)