Kupno auta - oszustwo - proszę o pomoc!

  • Autor wątku Autor wątku Raddar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Raddar

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
3
Witam

Sprawa wygląda w ten sposób, że wczoraj kupiłem samochód używany od pewniej osoby z ogłoszenia, umowa została podpisana. W na umowie znajduje się wszystko to co w aucie jest, oprócz "faktycznego" stanu licznika przejechanych kilometrów, tzn w kokpicie na liczniku (elektronicznym) oraz w umowie stan był taki sam. Nawet na ogłoszeniu też jest taki sam. Ale prawda jest inna.


Problem zaczął się kiedy dziś rano chciałem zrobić przegląd (by móc w późniejszym czasie go na siebie przerejestrować) na stacji diagnostycznej, tam zanim zaczęli diagnozować powiedzieli mi że stan faktyczny jest o wiele wyższy, udowodnili mi to pokazując jego stan jaki ma zapisany w zegarze elektronicznym na kokpicie poprzez restart zegarów licznika, ja widząc to teraz chce zrezygnować z tego auta. Zrezygnowałem z robienia przeglądu. Krótko mówiąc licznik został przekręcony przez sprzedawce - tu mogę raczej udowodnić że był świadom tego.

Oczywiście zanim kupiłem auto pozwoliłem sobie na badanie w stacji diagnostycznej (na mój koszt) w której stwierdzili mi stan auta, ale oni nie są zobowiązani do określania stanu licznika, tylko do określania stanu auta do jazdy.
Także sprawa licznika została zatajona której ani ja ani diagnosta nie musiał tego stwierdzać.


Teraz czuje się oszukany bo tego sprzedawca nie powiedział, oraz paru innych rzeczy, których można byłoby oko przymrużyć, ale ten numer z licznikiem to mu nie odpuszczę.
Dodam że sprzedawca nie chce teraz w ogóle ze mną rozmawiać.

Tu mam pytania:
Czy umowa kupna auta jest ważna?
Co powinienem zrobić w takiej sytuacji?
Jak długo mogą ciągnąć się taka sprawa?

Jeżeli potrzebne jeszcze jakieś szczegóły proszę pytać to podam.
Acha dodam że auto było kupione od osoby prywatnej na osobę prywatną.

Pozdrawiam
Raddar
 
No to jeśli występują osoby prywatne to skorzystaj z przepisów o rękojmi i na podstawie art. 560 KC odstąp ud umowy wyznaczając termin do zwrotu pieniędzy, 10 czy 14 dni.

Co do tego jak długo się to będzie ciągnąć to zależy. Jeśli po odstąpieniu sprzedający nie zwróci pieniędzy w terminie no to by trzeba się udać do sądu co wydłuży sprawę. Na jak długo to zależy od sądu, może rok a może parę miesięcy.
 
[cytat="stichus13"]No to jeśli występują osoby prywatne to skorzystaj z przepisów o rękojmi i na podstawie art. 560 KC odstąp ud umowy wyznaczając termin do zwrotu pieniędzy, 10 czy 14 dni.

[/cytat]
No to niech zgadnę: sprzedający wyłączył odpowiedzialność z § 558.

[cytat="Raddar"]Krótko mówiąc licznik został przekręcony przez sprzedawce - tu mogę raczej udowodnić że był świadom tego.[/cytat]
Był świadom że przekręcił? :o
 
[cytat:1r012xkm]
No to niech zgadnę: sprzedający wyłączył odpowiedzialność z § 558. [/cytat:1r012xkm]

Tego to nie wiem :)

Ale może § 2 tego art. będzie pasował? Pytanie tylko czy można to udowodnić...
 
[cytat="Kaziutek"][cytat="stichus13"]No to jeśli występują osoby prywatne to skorzystaj z przepisów o rękojmi i na podstawie art. 560 KC odstąp ud umowy wyznaczając termin do zwrotu pieniędzy, 10 czy 14 dni.

[/cytat]
No to niech zgadnę: sprzedający wyłączył odpowiedzialność z § 558.

[cytat="Raddar"]Krótko mówiąc licznik został przekręcony przez sprzedawce - tu mogę raczej udowodnić że był świadom tego.[/cytat]
Był świadom że przekręcił? :o[/cytat]

Swiadom był, mam już papiery od diagnosty u którego zawsze robił przeglądy, diagności prowadzą taką książkę kontrolną (czy jakoś tak się nazywa). Tam jest jego prawdziwy stan z ostatniego przeglądu.


Teraz to zostaje pytanie czy powinien odpowiedzieć za oszustwo (KK? §?)
No i co mu grozi za to?
 
[cytat="Raddar"]

Swiadom był, mam już papiery od diagnosty u którego zawsze robił przeglądy, diagności prowadzą taką książkę kontrolną (czy jakoś tak się nazywa). Tam jest jego prawdziwy stan z ostatniego przeglądu.


[/cytat]

To zmienia postać rzeczy.

Czy powinien odpowiedzieć zależy od Ciebie, ale nie będzie to raczej trudne do udowodnienia.
 
Najbardziej to mi wstyd, w tej chwili czuje taki niesmak.
Nie moge sobie darować, a sprzedawcy - sprzedawcom niedarować i niech wiedzą że chytrość podwójnie traci.

Nadal ciekawy jestem jaka kara za takie wykroczenie może być, czy z kodeksu cywilnego czy karnego ?
 
problem opisany przez Raddara wyczerpuje znamiona oszustwa z art. 286 &1 KK gdzie kwotą oszustwa jest różnica pomiedzy kwotą za która auto zostało sprzedane (z przekręconym licznikiem) ,a kwotą za jaką byłoby sprzedane gdyby ten licznik wskazywał faktyczny przebieg pojazdu.
 
Powrót
Góra