R
radbar1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 12
Witam ,
w sobotę tj. 8.10.2016 zakupiłem autko . Sprzedawca (który nawiasem mówiąc jest lakiernikiem samochodowym) zachwalał , że autko jest super , ma tylko dwie wady, które zaakceptowałem. Dodatkowo pogodziłem się z tym , że będę musiał wymienić rozrząd, choć sprzedawca mówił , że jeszcze długo nie będę musiał tego robić , ale auto miało przejechane więcej niż 60 tys km po zrobieniu rozrządu.
Przed zakupem , sprzedający podjechał do mnie i miałem okazję , przejechać się tym autem . Wszystko wydawało się ok.
Niestety kilka godzin później pojechałem do teścia . PO 3 godzinach poszliśmy do auta, ponieważ chciał on obejrzeć nasz nowy nabytek.
Włączyłem silnik , otworzyłem maskę i po kilku sekundach coś zaczęło pukać i to dosyć mocno .
Pomyślałem sobie , no trudno będę musiał zajechać do Mechanika i zobaczyć co się dzieje. Wróciłem do domu.
Po godzinie, że nie dawało mi to spokoju poszedłem raz jeszcze do auta włączyłem silnik i przez kilka sekund była cisza ,a potem znów to stukanie. Wcisnąłem sprzęgło i stukanie ucichło . Kilka takich prób i było to samo , po czym nagle okazało się ,że stukanie całkowicie ucichło i po puszczeniu sprzęgła nie powróciło.
Zadzwoniłem do sprzedającego , a on powiedział, że to normalne i żebym się tym nie przejmował tylko jeździł , na dodatek potwierdził , że wie o stukaniu i o tym ,że przestaje po wciśnięciu sprzęgła.
Poczytałem na necie i okazało , że to jest objaw uszkodzonego koła dwumasowego.
Zadzwoniłem do swojego mechanika , który niestety jest przy okazji szefem sprzedającego i powiedziałem mu o objawach , na co on potwierdził ,że to prawdopodobnie dwumasa. Umówiliśmy się na poniedziałek , że odstawię mu auto , a jego człowiek to sprawdzi.
Ostrzegłem sprzedającego o podejrzeniach i powiedziałem , że skontaktuje się z nim w poniedziałek .
Po obejrzeniu auta mechanik stwierdził ,że jak wciska się powolutku sprzęglo to auto wydaje zbyt dziwne odgłosy i podejrzewa sprzęgło , skrzynię biegów lub dwumasę . Niestety potwierdzi mi , która z tych części ma awarię dopiero jak to rozbiorą .
Zgodziłem się na to i zostawiłem im auto , ponieważ sprzedający stwierdził, że z umowy sprzedaży się nie wycofa .
Powiedział, że jeśli się okaże to dwumasa to dołoży mi 500 zł do naprawy . Nie chciałem nic ostatecznie ustalać ponieważ stwierdziłem , że poczekamy na wyniki pracy mechanika.
Dziś potwierdzono mi , że dwumasa jest uszkodzona , ale sprzeglo jest szansa , że jest OK .
Niestety mechanik powiedział , że gwarancji na dwumasę nie będzie jeśli sprzęgło też nie zostanie wymienione .
Sprzedawca ponieważ dostał informację o tym , że uszkodzona jest tylko dwumasa stwierdził , że jest w stanie mi dopłacić 250 zł , ale po chwili zmienił zdanie i powiedział że może dopłacić max 300 zł .
Niestety w porównaniu z kosztami , które muszę ponieść 300 zł mnie zupełnie nie zadowala .
Powiedziałem mu , że przemyślę sprawę i odezwę się rano, aczkolwiek nie jestem pewny czy rano mu się nie odwidzi , a ja raczej mam ochotę nie zaakceptować takiej oferty.
Ponieważ potrzebuję to auto powiedziałem mechanikowi , żeby je zrobił tak żebym miał na wszystko gwarancję .
Auto ma dużo przejechane ponieważ około 260 tys i nie powinienem oczekiwać cudów , ale sprzedawca chyba powinien mówić o wszystkich usterkach, a zwłaszcza o tak kosztownej .
Wiem , że dwumasa to część , która się zużywa , natomiast usterkę zgłosiłem w dniu w którym kupiłem auto i mechanik o tym wie .
Poprosiłem mechanika o podpisanie pisemka , że poinformowałem go o usterce w dniu zakupu auta i że zostawiłem mu auto z podejrzeniem uszkodzenia dwumasy w poniedziałek 10.10.2016. Jutro się dowiem , czy podpisze
Będę miał też fakturę za wymianę sprzęgła i dwumasy .
Dodam tylko , że:
Koszt wymiany dwumasy i sprzęgła to 1350 zł + 500 zł robocizna.
Kosz wymiany samej dwumasy to 720 zł + 500 zł robocizna (brak gwarancji po takiej wymianie)
Czy jest szansa wygrać w razie sporu sądowego ? Pewno jakby stało się to tydzień później to bym odpuścił , ale to się stało w ten sam dzień , w którym kupiłem auto .
Autko to ford focus 2004 rok , przejechane ma około 260 tys .
Zakupiłem go za 5,5 tys PLN. Pieniądze jakie będę musiał włożyć w niego to przynajmniej 3500 zł łącznie ze sprzęgłem , dwumasą , rozrządem i dwiema innymi usterkami, jeśli oczywiście zaraz coś innego nie wyskoczy.
Kolega kupił takie auto z mniejszym przebiegiem i lepszym wyposażeniem za tą cenę i nie narzeka do tej pory , a minęło kilka dobrych miesięcy. I nic nie musiał dokładać.
Będę wdzięczny odpowiedź.
w sobotę tj. 8.10.2016 zakupiłem autko . Sprzedawca (który nawiasem mówiąc jest lakiernikiem samochodowym) zachwalał , że autko jest super , ma tylko dwie wady, które zaakceptowałem. Dodatkowo pogodziłem się z tym , że będę musiał wymienić rozrząd, choć sprzedawca mówił , że jeszcze długo nie będę musiał tego robić , ale auto miało przejechane więcej niż 60 tys km po zrobieniu rozrządu.
Przed zakupem , sprzedający podjechał do mnie i miałem okazję , przejechać się tym autem . Wszystko wydawało się ok.
Niestety kilka godzin później pojechałem do teścia . PO 3 godzinach poszliśmy do auta, ponieważ chciał on obejrzeć nasz nowy nabytek.
Włączyłem silnik , otworzyłem maskę i po kilku sekundach coś zaczęło pukać i to dosyć mocno .
Pomyślałem sobie , no trudno będę musiał zajechać do Mechanika i zobaczyć co się dzieje. Wróciłem do domu.
Po godzinie, że nie dawało mi to spokoju poszedłem raz jeszcze do auta włączyłem silnik i przez kilka sekund była cisza ,a potem znów to stukanie. Wcisnąłem sprzęgło i stukanie ucichło . Kilka takich prób i było to samo , po czym nagle okazało się ,że stukanie całkowicie ucichło i po puszczeniu sprzęgła nie powróciło.
Zadzwoniłem do sprzedającego , a on powiedział, że to normalne i żebym się tym nie przejmował tylko jeździł , na dodatek potwierdził , że wie o stukaniu i o tym ,że przestaje po wciśnięciu sprzęgła.
Poczytałem na necie i okazało , że to jest objaw uszkodzonego koła dwumasowego.
Zadzwoniłem do swojego mechanika , który niestety jest przy okazji szefem sprzedającego i powiedziałem mu o objawach , na co on potwierdził ,że to prawdopodobnie dwumasa. Umówiliśmy się na poniedziałek , że odstawię mu auto , a jego człowiek to sprawdzi.
Ostrzegłem sprzedającego o podejrzeniach i powiedziałem , że skontaktuje się z nim w poniedziałek .
Po obejrzeniu auta mechanik stwierdził ,że jak wciska się powolutku sprzęglo to auto wydaje zbyt dziwne odgłosy i podejrzewa sprzęgło , skrzynię biegów lub dwumasę . Niestety potwierdzi mi , która z tych części ma awarię dopiero jak to rozbiorą .
Zgodziłem się na to i zostawiłem im auto , ponieważ sprzedający stwierdził, że z umowy sprzedaży się nie wycofa .
Powiedział, że jeśli się okaże to dwumasa to dołoży mi 500 zł do naprawy . Nie chciałem nic ostatecznie ustalać ponieważ stwierdziłem , że poczekamy na wyniki pracy mechanika.
Dziś potwierdzono mi , że dwumasa jest uszkodzona , ale sprzeglo jest szansa , że jest OK .
Niestety mechanik powiedział , że gwarancji na dwumasę nie będzie jeśli sprzęgło też nie zostanie wymienione .
Sprzedawca ponieważ dostał informację o tym , że uszkodzona jest tylko dwumasa stwierdził , że jest w stanie mi dopłacić 250 zł , ale po chwili zmienił zdanie i powiedział że może dopłacić max 300 zł .
Niestety w porównaniu z kosztami , które muszę ponieść 300 zł mnie zupełnie nie zadowala .
Powiedziałem mu , że przemyślę sprawę i odezwę się rano, aczkolwiek nie jestem pewny czy rano mu się nie odwidzi , a ja raczej mam ochotę nie zaakceptować takiej oferty.
Ponieważ potrzebuję to auto powiedziałem mechanikowi , żeby je zrobił tak żebym miał na wszystko gwarancję .
Auto ma dużo przejechane ponieważ około 260 tys i nie powinienem oczekiwać cudów , ale sprzedawca chyba powinien mówić o wszystkich usterkach, a zwłaszcza o tak kosztownej .
Wiem , że dwumasa to część , która się zużywa , natomiast usterkę zgłosiłem w dniu w którym kupiłem auto i mechanik o tym wie .
Poprosiłem mechanika o podpisanie pisemka , że poinformowałem go o usterce w dniu zakupu auta i że zostawiłem mu auto z podejrzeniem uszkodzenia dwumasy w poniedziałek 10.10.2016. Jutro się dowiem , czy podpisze
Będę miał też fakturę za wymianę sprzęgła i dwumasy .
Dodam tylko , że:
Koszt wymiany dwumasy i sprzęgła to 1350 zł + 500 zł robocizna.
Kosz wymiany samej dwumasy to 720 zł + 500 zł robocizna (brak gwarancji po takiej wymianie)
Czy jest szansa wygrać w razie sporu sądowego ? Pewno jakby stało się to tydzień później to bym odpuścił , ale to się stało w ten sam dzień , w którym kupiłem auto .
Autko to ford focus 2004 rok , przejechane ma około 260 tys .
Zakupiłem go za 5,5 tys PLN. Pieniądze jakie będę musiał włożyć w niego to przynajmniej 3500 zł łącznie ze sprzęgłem , dwumasą , rozrządem i dwiema innymi usterkami, jeśli oczywiście zaraz coś innego nie wyskoczy.
Kolega kupił takie auto z mniejszym przebiegiem i lepszym wyposażeniem za tą cenę i nie narzeka do tej pory , a minęło kilka dobrych miesięcy. I nic nie musiał dokładać.
Będę wdzięczny odpowiedź.