Kupno auta

  • Autor wątku Autor wątku xjanx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

xjanx

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
2
Proszę o pomoc. pewnie wiele razy przewinął się podobny problem na forum. otóż kupiłem 2 tygodnie temu samochód. oczywiście w umowie było, że znany jest mi stan faktyczny samochodu. cena na umowie była niższa niż zapłaciłem. samochód wogóle nie nadaje się do użytku. Działał tylko tyle, bym dojechał nim do domu. Od tej pory widziało go 3 mechaników (żadny nie chce podjąć się naprawy, a do naprawy jest po prostu wszystko). Zepsute ssanie, pęknięta pompka paliwowa, niesprawny hamulec ręczny, brak świateł mijania, brak termostatu, z chłodnicy uchodzi woda, pęknięta szyba przednia i dużo innych żeczy. Ten samochód przeszedł 2 tygodnie przed sprzedażą przegląd techniczny. Ale podejrzewam, że po prostu za "flaszke" ktoś ze stacji diagnostycznej wydał mu te zaświadczenie mimo, że stan techniczny auta był koszmarny. ja kupując auto od tej osoby opierałem sie głównie na tym papierku, że samochód jest SPRAWNY TECHNICZNIE!! Czy w tym przypadku mogę złożyć na policję zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez tę osobę, która "robiła" mu przegląd techniczny?? i w ramach tego mogę dochodzić zwrotu kasy za auto?? z góry dziękuje za odpowiedź.
 
A jak udowodnisz ze wszystkie usterki nie byly spowodowane po przegladzie technicznym?
 
jednym słowem gratuluję wnikliwości - kupiłeś szmelc nie oglądając go ?? i jeszcze zaniżenie ceny żeby uniknąć podatku lub zapłacić niższy no no :D
 
oglądało go kilku mechaników. powiedzieli, że nie możliwe jest, żeby w tak krótkim czasie wszystko się w nim popsuło. jeden z nich doradził mi, żebym nie odpuścił. Sprawdził go kilka dni po tym jak kupiłem. jego warsztat mechaniczny, może wystawić zaświadczenie o wykrytych przez niego poważnych usterkach, które . Też pójdę na normalny przegląd techniczny. A już napewno zgłoszę to na policje. nie daruje mu. Myślicie, że są szanse by oddał kase? Czy jedyne co moge zrobić to połamać mu kulasy?
 
[cytat:1q39x3e1]
Czy jedyne co moge zrobić to połamać mu kulasy?
[/cytat:1q39x3e1]
Ostrzeżenie.
Pierwsze i ostatnie.
Michupocichu
 
Jesli kupowales samochod od przedsiebiorcy to udaj sie ze sprawa do Rzecznika Konsumentow.
Masz wielkie szanse odzyskac kwote widoczna na fakturze.
 
[cytat="xjanx"] ..... Sprawdził go kilka dni po tym jak kupiłem. jego warsztat mechaniczny, może wystawić zaświadczenie o wykrytych przez niego poważnych usterkach, które . Też pójdę na normalny przegląd techniczny. .... [/cytat]
Sam się wkopałeś zaniżając wartość umowy, tego się nie robi.
Mechanik da Ci zaświadczenie że auto jest niesprawne w tej chwili, ale nie napisze że 2 tyg temu też było niesprawne bo przecież wróżką nie jest.
Teraz usterki:
Zepsute ssanie - przecież to może stać się w każdej chwili
1. pęknięta pompka paliwowa - jw.
2. niesprawny hamulec ręczny - jw
3. brak świateł mijania - rozumiem że wsiadłeś do niego i odjechałeś nie sprawdzając oświetlenia zewnętrznego, podstawowe zaniedbanie, wg. kodeksu drgowego powinieneś to sprawdzić, tym bardziej że to nie auto które użytkujesz na codzień, tylko nowe, nie znasz jego stanu technicznego.
4. brak termostatu - nie no ale pod maskę można zajrzeć jak się auto kupuje, silnik to jakby nie było podstawowy element samochodu, diagnosta akurat układu chłodzenia nie sprawdza.
5. z chłodnicy uchodzi woda - nie zauważyłeś kałuży jak auto kupowałeś;
6. pęknięta szyba przednia - to jak w pkt 3, wsiadasz do auta to chyba patrzysz przez przednią szybę, rozumiem że z pękniętą odjechałeś i nie wzbudziło to Twoich wątpliwości a mechanik musiał to odkryć.

Generalnie ciężko Ci będzie odzyskać całą kasę jaką za niego dałeś, pytanie jeszcze jaka to była różnica, bo jak 15 do ręki a 10 na umowie to teraz gość Ci odda 10 jak nawet wygrasz sprawę, czy dla tych 5 się to opłaca ? Radzę przekalkulować wszystko.
 
Nie rozumiem jak można kupować samochód nie sprawdzając go wcześniej. Sam przymierzam się do zmiany samochodu (niestety na używany) i nie wyobrażam sobie żeby nie sprawdzić kupowanego auta. średnio zajmuje mi to osobiście ok 1 h + geometria i ciśnienie sprężania na stacji diagnostycznej. Dopiero po tym decyduje się na kupno samochodu. Oczywiście sprawdzam jeszcze numery VIN (nadwozia) i wszelkie dane właściciela. Jestem świadom jednak, że zawsze istnieje ryzyko że czegoś nie znajdziesz co wyjdzie później w formie usterki (nie rozbiorę przecież przy sprawdzaniu silnika czy skrzyni biegów) ale można ich ogólny stan sprawdzić w inny sposób.
Tak więc jak kupujecie samochód używany to uważajcie bo większośc to szmelc. Tak więc dużo zdrowego rozsądku i nie napalać się bo samochodów teraz jest na pęczki jak nie tu to kupisz gdzie indziej. :!: :ok:
 
Powrót
Góra