Kupno 'kradzionej' rzeczy

  • Autor wątku Autor wątku eengi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

eengi

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
3
Dzień dobry. Moj probem jest nastepujący. Mam znajomego, który można powiedzieć, że się stoczył - pije, ćpa itd. Jest to młody chłopak -23 lata i mieszka z rodzicami. Sprzedał on mojemu chłopakowi nawigacje za 100 zł, powiedział, że jesli w ciągu 3 dni nie zgłosi się po tą nawigacje, to zostaje ona u mojego chłopaka i może z nią zrobić co zechce. W dzien kiedy minely 3 dni napisał do mnie, że zgłosi się po nawigacje wiec czekałam na niego, ale nie przyszedł. Dzisiaj minął juz ponad tydzien i zgłosiła się jego mama do mnie. Powiedziała, że to jest jej nawigacja, a jej syn nie miał prawa jej sprzedać i że jesli nie oddamy jej nawigacji, to zgłosi sprawę do sądu. Wszystko byłoby OK gdyby nie fakt, że ona nie odda tych 100 zł mojemu chłopakowi. Powiedziała, ze ona nie bedzie odkupowac jej własnosci, ze to my sie powinnismy zastanowi co robimy ze kupujemy taka tania nawigacje. No i teraz pytanie, czy ona ma prawo żądać od nas nawigacji, którą sprzedał nam jej syn ? Mozemy ją oddać, ale jesli nam odda 100 zł- tyle ile za nią zapłacilismy.
Czy mamy sie obawiac tego, ze zglosi ona sprawe do sadu ?
Dodam, ze moj brat byl przy zakupie tej nawigacji oraz kilka innych osob takze wie jak bylo.
 
Pytanie czy państwo nabyliście w ogole własność owej nawigacji:
Przepis prawny:
Art. 169.KC
§ 1. Jeżeli osoba nieuprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze.
§ 2. Jednakże gdy rzecz zgubiona, skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela zostaje zbyta przed upływem lat trzech od chwili jej zgubienia, skradzenia lub utraty, nabywca może uzyskać własność dopiero z upływem powyższego trzyletniego terminu. Ograniczenie to nie dotyczy pieniędzy i dokumentów na okaziciela ani rzeczy nabytych na urzędowej licytacji publicznej lub w toku postępowania egzekucyjnego.


Więc dlaczego ta pani ma cokolwiek płacić za SWOJĄ własność?
 
Ostatnia edycja:
tylko, że ta nawigacja to był chyba prezent dla syna od rodziców. Powiedziała, że razem z mężem kupili ją dla syna, ale że się stoczył to mu ją zabrali. Ich syn także zapewniał nas, że jest jego. A cena 100 zł nie byla też wielką okazją dla nas, ponieważ jest ona dosc zniszczona, widać że sporo używana. Oddać teraz nawigacje i nie dostac tego 100 zł to nie jest tez przyjemna perspektywa, ponieważ takie pieniądze drogą nie chodzą, a gdybyśmy wiedzieli jak to się potoczy to nie kupilibysmy jej.
 
czyli wychodzi na to, ze powinnismy oddać ten sprzęt i nie dopominać się o pieniądze ? A syna ewentualnie oskarżyć o oszustwo i o to, że sprzedał nam kradzioną rzecz (bo wychodzi na to, ze ukradł nawigacje rodzicom, mimo, ze dostał ją od nich jako prezent) ?
Pytam tutaj, poniewaz nie chce, aby chłopak miał jakieś problemy.
 
1. Nawigacje musicie oddać właścicielowi - wychodzi,że jest nia matka tego chłopaka
2. Macie roszczenie zwrotne do sprzedawcy - chłopaka - o zwrot swoich stu złotych
 
Powrót
Góra