D
DDDarOOO
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2008
- Odpowiedzi
- 64
Witam!
27go czerwca kupiłem samochód sprowadzany z Niemiec od handlarza. Dokumenty (tzw. brief i inne) miały być nadesłane do handlarza na dniach z niemieckiej ubezpieczalni. Po czym miał mi je przekazać. Handlarz cały czas utrzymuje iż opóźnienie nie jest z jego winy. Ja posiadam samochód z kluczykiem oraz pokwitowanie wypisane na kartce z podpisem i pieczątką handlarza o treści: "przyjąłem od XXX kwotę XXX za pojazd XXX NR VIN XXX. W poniedziałek to jest do 06.07.2015 przygotować 2gi kluczyk i dokumenty z auta - 2 brify. Podana cena jest plus opłaty."
Ponieważ cierpliwość powoli mi się kończy, chciałem się dowiedzieć jakie kroki (prawne?) mogę podjąć "w razie w". Jeśli sytuacja będzie się przeciągać przez kolejne dajmy na to 2 tyg., chciał bym odstąpić od zakupu, czyli zwrócić samochód i odzyskać gotówkę.
Prócz powyższej kartki, posiadam nagranie z rozmów telefonicznych gdzie handlarz utrzymuje swoją wersję o opóźnieniu dokumentów (pozyskaną bez zgodny i wiedzy rozmówcy), oraz świadków transakcji.
Pytanie brzmi - czy gdyby handlarz miał jakieś obiekcje co do mojego wycofania się z (jakby nie było ustnej) umowy kupna/sprzedaży, mogę iść z powyższymi argumentami do sądu? I co ważniejsze, czy powyższe argumenty nadadzą się?
Z góry dziękuję za odpowiedź!
27go czerwca kupiłem samochód sprowadzany z Niemiec od handlarza. Dokumenty (tzw. brief i inne) miały być nadesłane do handlarza na dniach z niemieckiej ubezpieczalni. Po czym miał mi je przekazać. Handlarz cały czas utrzymuje iż opóźnienie nie jest z jego winy. Ja posiadam samochód z kluczykiem oraz pokwitowanie wypisane na kartce z podpisem i pieczątką handlarza o treści: "przyjąłem od XXX kwotę XXX za pojazd XXX NR VIN XXX. W poniedziałek to jest do 06.07.2015 przygotować 2gi kluczyk i dokumenty z auta - 2 brify. Podana cena jest plus opłaty."
Ponieważ cierpliwość powoli mi się kończy, chciałem się dowiedzieć jakie kroki (prawne?) mogę podjąć "w razie w". Jeśli sytuacja będzie się przeciągać przez kolejne dajmy na to 2 tyg., chciał bym odstąpić od zakupu, czyli zwrócić samochód i odzyskać gotówkę.
Prócz powyższej kartki, posiadam nagranie z rozmów telefonicznych gdzie handlarz utrzymuje swoją wersję o opóźnieniu dokumentów (pozyskaną bez zgodny i wiedzy rozmówcy), oraz świadków transakcji.
Pytanie brzmi - czy gdyby handlarz miał jakieś obiekcje co do mojego wycofania się z (jakby nie było ustnej) umowy kupna/sprzedaży, mogę iść z powyższymi argumentami do sądu? I co ważniejsze, czy powyższe argumenty nadadzą się?
Z góry dziękuję za odpowiedź!