Kupno samochodu- odstąpienie od umowy

  • Autor wątku Autor wątku Drakisox
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Drakisox

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2016
Odpowiedzi
9
Witam bardzo serdecznie wszystkich i proszę o pomoc.. A więc 3 tygodnie temu kupiłem samochód, wydawał się bardzo fajnym samochodem za fajne pieniądze, jechałem tam z kolegą który bardzo dobrze zna się na samochodach. Sprzedający ogólnie zachwalal samochód, że bardzo dobry stan itd. powiedział mi tylko że wszystko jest w dobrym stanie ale trzeba byłoby wymienić przewody od gazu pod maską oraz swiece bo już są stare ale generalnie można jeździć, posprawdzalismy resztę i ok,zdecydowałem się. Nie spisywalismy umowy, tylko sprzedawca mi wystawił fakturę na której w adnotacjach napisał "samochód do napraw" przez co ja rozumiałem te przewody do zrobienia i swiece. Na jeździe próbnej wszystko było super, ale gdy jechałem do domu zaczęły się problemy z gazem, problemy z odpalaniem samochodu, przestawal działać pedal gazu, łożysko oporowe w sprzęgle, coś zaczęło stukać w kole, stukanie tarcz hamulcowych itd. Jak się potem okazało nie działa też centralny zamek oraz nie da się zamykać klapki od wlewu paliwa. Pojechałem do.mechanika żeby wymienił mi te przewody oraz swiece, być może to mogło być przyczyną tych problemów z gazem i odpalaniem, ale nie pomogło nic, dodam że mechanik powiedział mi, że do wymiany będzie też reduktor ponieważ gaz się ulatnial cały czas i dobrze że nie doszło do wybuchu oraz że ogólnie dużo rzeczy tam jest do roboty o których sprzedawca musiał wiedziec. Sprzedający mówił że tankowal gaz i na nim jeździł, ja zatankowalem za 20 zl i po 3 km już go nie było, cały się ulotnil, więc podejrzewam że klamal. Sprzedający mówił że problem z odpalaniem to pewnie też przez to że było mało benzyny i dlatego(bo przy kupnie też mi nie chciał odpalić), ale to nie pomoglo. Okazało się że w samochodzie są do wymiany tarcze hamulcowe, część instalacji gazowej co bezpośrednio zagrażalo mojemu życiu a ja nie zostałem o tym poinformowany że coś tam się dzieje, uszczelki do wymiany bo okazało się że olej mi cieknie, zamek centralny do naprawy, łożysko oporowe i wiele wiele innych rzeczy, a ja zostałem poinformowany że w samochodzie wszystko sprawne tylko do wymiany przewody i swiece.. A o innych rzeczach nie było mowy, dodam że sprzedający na codzień zajmuje się samochodami więc musial wiedzieć o tych rzeczach.. Proszę mi powiedzieć co ja mogę w takiej sytuacji zrobić? :(( martwi mnie ta dopiska na fakturze że samochód do napraw ale to chodziło o te przewody i swiece.. Proszę o pomoc :( czy mogę odstąpić w takim wypadku od umowy?
 
No właśnie nie, nie wiedziałem że gaz się ulatnial, wszystko było tak jak miało być, dopiero potem.zaczely się problemy.. U sprzedającego samochód odpalił normalnie, dopiero potem były problemy z odpalaniem.. Łożysko oporowe nie halasowalo, dopiero potem przy jeździe.
 
rocznik 96 przebieg 300 000, rozumiem też że są sytuacje że poprostu części się wymienia że względu na eksploatację ale jeśli sprzedający informuje że samochód jest w bardzo dobrym stanie technicznym i mówi że tylko przewody i swiece do wymiany to skoro wie że tarcze stukaja to ma obowiązek powiedzieć, tak samo z gazem.
 
nie, ale na aukcji napisane jest ze jest w bardzo fajnym stanie, w pełni sprawny. Dodatkowo na aukcji napisane jest ze przebieg wynosi 200 000 a tak naprawdę to 300 000
 
czyli co w tej sytuacji mogę zrobić skoro nie zostałem poinformowany o innych rzeczach do naprawy?
 
Drakisox napisał:
sprzedawca mi wystawił fakturę na której w adnotacjach napisał "samochód do napraw"
Możesz naprawiać. Albo nie naprawiać - Twoja wola.
Czego spodziewałeś się po 20 letnim aucie? Kosztowało 3000 zł?
 
Widzę że chyba niestety nie otrzymam od Ciebie odpowiedzi jakie prawa mi przysługują, co moge w tym kierunku zrobić no ale trudno, może ktoś inny się tu też wypowie bardziej życzliwie nastawiony i chcący na prawdę pomoc ;), także czekam i proszę o pomoc..
 
kolego nie zwracaj uwagi na loco1 on kazdemu tak wypisuje (pewnie on to wozi sie jakas najnowsza fura;)) czekaj na odpowiedzi od innych forumowiczow mi pomogli pozdro i powodzenia
 
dzięki za miłe słowo i czekam, czekam z niecierpliwością aż inni się wypowiedza, pozdro :)
 
A adnotacja "samochód do napraw" nie komplikuje sprawy? W sensie sąd może uznać że skoro samochód do napraw to jestem świadom tego co tam nie działa? Przy czym ja wiedziałem TYLKO że przewody i swiece do wymiany są.
 
Drakisox napisał:
W sensie sąd może uznać że skoro samochód do napraw to jestem świadom tego co tam nie działa?
Zapewne tak się stanie. Ale nie zmienia to faktu, że masz prawo do złożenia reklamacji i ewentualnie pozwania sprzedawcy.
 
A mogę jakoś udowodnić, że sprzedawca nie poinformował mnie o innych rzeczach do naprawy oprócz przewodów i świec?
 
Tarcze trzeba było sprawdzić Sobie na miejscu, wycieki oleju też można było zobaczyć gołym okiem. Większość usterek można było zobaczyć na miejscu.

Samochód zapewne został kupiony pod wpływem emocji, bo ładnie wyglądał.
 
Chłopie, czy oczekiwałeś że sprzedawca powie: 20-letni złom, nie bierz Pan? każdy sprzedający będzie zachwalać, żeby sprzedać. Nie ładuj się w żadne sądy, bo z zapisem "do napraw" nie wygrasz....
 
Powrót
Góra