Kupno samochodu, stłuczka, nieważne OC

  • Autor wątku Autor wątku Xingham
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

Xingham

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
11
Witam,
Dnia 16 stycznia b.r. zakupiłem samochód. Od Pana, który ma auto-handel i sprzedał mi ten samochód dostałem oryginalny kwitek z PZU i zostałem zapewniony że polisa jest jakoś do 19 lutego b.r.

Dnia 3 lutego miałem kolizję z mojej winy, wraz z Panią, z którą uczestniczyłem w stłuczce spisaliśmy oświadczenie żeby nie wzywać policji. Po dwóch dniach przyszedł arkusz kalkulacyjny z PZU.
Po 6 dniach zadzwonił do mnie Pan z PZU i powiedział, że polisa została wypowiedziana 12 albo 27 listopada 2008 roku. Po czym zaczął mnie straszyć karą oraz pokryciem szkód wyrządzonych Pani, z którą miałem kolizję.

Pan z auto-handlu kupił samochód w październiku 2008 roku a w listopadzie wypowiedział polisę a mimo to zapewnił mnie że ta polisa istnieje.
Z tego co mi wiadomo to według prawa powinien mi zapewnić 30 dni na wykupienie nowego OC.

Moje pytanie brzmi. Czy w takiej sytuacji możliwe jest, że pociągną mnie do odpowiedzialności za nieuczciwość Pana z auto-handlu? Czy będę musiał zapłacić karę, która z tego co mi wiadomo wynosi 500 Euro oraz pokryć szkody wyrządzone tamtej Pani?
Drugie pytanie brzmi: co mam zrobić aby zapobiec pociągnięciu mnie do odpowiedzialności za to co zrobił ten oszust, który sprzedał mi samochód.

Proszę o odpowiedź,
Michał Urban
 
Witam.

Będziesz musiał zapłacić karę do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w wysokości 500 euro wg kursu na dzień 02.01.2009 czyli 2 090 zł. Ponadto Fundusz Gwarancyjny wypłaci poszkodowanej odszkodowanie i tym samym będzie od Ciebie egzekwował to co wypłacił (podobno jest możliwość rozbicia na raty).
Obowiązek ubezpieczenia pojazdu spoczywa na jego właścicielu. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w art. 31.3. W razie nabycia pojazdu mechanicznego zarejestrowanego, którego zbywca wbrew obowiązkowi nie zawarł umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, nabywca jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w dniu nabycia pojazdu mechanicznego. Z tego przepisu wynka norma która nakłada na nabywcę pojazdu obowiązek ubezpieczenia OC. Zbywca nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone po dniu zbycia pojazdu.

Odnośnie pytania drugiego. Jeżeli masz w umowie sprzedaży pojazdu zapis tego typu, że sprzedawca wraz z pojazdem przekazuje ważne ubezpieczenie OC no to jeszcze można by było się zastanowić się nad pociągnięciem sprzedawcy do odpowiedzialności. A jeżeli takiej wzmianki tam nie ma to ja nie widzę żadnej drogi.
 
Mam podobny problem, otóż 20 stycznia br. kupiłem samochód (stary rzęch), 3 lutego zgłosiłem ten fakt w urzędzie skarbowym. Wcześniej zaś były własciciel zgłosił zbycie pojazdu w wydziale komunikacji i u ubezpieczyciela (MTU). Rzęch się rozleciał więc 14 lutego (przedwczoraj) trafił do stacji demontażu pojazdów. Polisa poprzedniego właściciela jest ważna do 26 maja. Dzisiaj zaś dostałem list z MTU że musze dopłacić 300zł do ubezpieczenia za okres 20.01.2009- 26.05.2009. Czy muszę płacić za to czego już nie ma? Oraz z jakiej racji MTU przysłało mi to pismo, przecież na wszystkie czynności cywilno- prawne dotyczące pojazdu mam 30 od chwili zakupu. Skąd wiedzą że chcę kontynuować ubezpieczenie u nich? Może mam swoją firmę ubezpieczeniową gdzie mam zniżki i w której wykupiłbym oc zaraz po zarejestrowaniu pojazdu?
Ogólne pytanie brzmi, czy muszę to płacić? jesli tak to co mi grozi jesli nie zapłacę a jutro wyślę im wypowiedzenie umowy?
 
Ale z jakiej okazji ja mam płacić karę skoro zostałem zapewniony, że ta polisa jest. I dostałem oryginalny kwit z PZU potwierdzający istnienie polisy. Oraz według art 31.1 sprzedający ma obowiązek zapewnić mi 30 dni na ubezpiecznie pojazdu. Według mnie to sprzedający powinien zapłacić karę oraz pokryć szkody wyrządzone przeze mnie ponieważ bardzo mnie oszukał
 
Wg mnie decydujące jest jaki okres obejmowała polisa którą przekazał Ci sprzedający. Jeśli faktycznie była ona do 19 lutego b.r (to nawet wypowiedzenie jej w listopadzie 2008 r. nie spowodowało jej automatycznego rozwiązania z tą datą i polisa była ważna do końca okresu jej zawarcia) to obejmowała zdarzenie i nie powinieneś płacić za szkodę z własnej kieszeni.

Jeśli okazałoby się, że polisa straciła ważność przed datą sprzedaży to Ty masz obowiązek sprawdzić czy samochód ma ważne ubezpieczenia, a jeśli nie to musisz je wykupić.
 
No właśnie na polisie, którą otrzymałem od sprzedającego okres trwania jest od 20 lutego 2008 do 19 lutego 2009. Podczas kolizji Pani dzwoniła jeszcze na infolinie do PZU (ponieważ kiedyś miała sytuację, że nie chciano jej wypłacić pieniędzy) i powiedziano, że ta polisa istnieje. Później dopiero "brudy" wyszły na wierzch. Więc czemu PZU czepia się mnie skoro Pan sprzedający sprzedał mi samochód bez ważnej polisy, którą powinien mi zapewnić i dostałem od niego kwitek potwierdzający, że ta polisa istnieje. Jeżeli Fundusz Gwarancyjny pociągnie mnie do odpowiedzialności to jaką mam szansę wygrać sprawę w sądzie z tym Panem? Ponieważ to nie będzie mała kwota, której ja nie mam ochoty płacić ponieważ zachowałem się uczciwie i zgodnie z prawem.
 
W tej sytuacji nie powinien Pan nic płacić, bo umowa była zawarta i obejmowała okres w którym doszło do zdarzenia. Pan nie wypowiedział umowy ubezpieczenia, co skutkuje wejściem w prawa dotychczasowego posiadacza i dalszym trwaniem ochrony ubezpieczeniowej.

Radziłbym na piśmie zwrócić się do PZU o podanie okresu ochrony ubezpieczeniowej, żeby mieć potwierdzenie swoich racji.
 
Mylicie się panowie. Sytuacja wygląda tak: Facet z komisu samochodowego po zakupie pojazdu wypowiedział umowę OC, którą otrzymał wraz z pojazdem. Polisa miała okres roczny, gdyż tak nakazuje ustawa. W tym przypadku po złożeniu wypowiedzenia przez nowego nabywcę pojazdu, umowa rozwiązuje się 30 dnia po objęciu go w posiadanie. To że masz polisę albo blankiet OC z datą do lutego nic Ci w tej sytuacji nie daje. Umowa już dawno się rozwiązała.

Cytuję: "Według mnie to sprzedający powinien zapłacić karę oraz pokryć szkody wyrządzone przeze mnie ponieważ bardzo mnie oszukał" n:o
 
Facet z komisu samochodowego po zakupie pojazdu wypowiedział umowę OC, którą otrzymał wraz z pojazdem. Polisa miała okres roczny, gdyż tak nakazuje ustawa. W tym przypadku po złożeniu wypowiedzenia przez nowego nabywcę pojazdu, umowa rozwiązuje się 30 dnia po objęciu go w posiadanie. To że masz polisę albo blankiet OC z datą do lutego nic Ci w tej sytuacji nie daje. Umowa już dawno się rozwiązała.

Jeśli wypowiedział umowę, to miał obowiązek zawrzeć nowe ubezpieczenie.

Jeśli okaże się że wprowadził klienta w błąd i to celowo można będzie dochodzić swoich praw na drodze sądowej.
 
Poza tym komisant mógłby wypowiedzieć umowę ubezpieczenia, tylko w przypadku gdyby stał się właścicielem samochodu tj. w przypadku zawarcia z właścicielem umowy kupna - sprzedaży lub zamiany, w przeciwnym razie tylko dotychczasowy właściciel zachowuje prawo do wypowiedzenia umowy.

Poza tym gdyby nawet przyjąć że komisant miał prawo do wypowiedzenia umowy, to powinien natychmiast zawrzeć nową umowę, która może być krótsza od klasycznej umowy.
 
Aksedo napisał:
Jeśli okaże się że wprowadził klienta w błąd i to celowo można będzie dochodzić swoich praw na drodze sądowej.


Lecz nie rzutuje na relację sprawca / poszkodowany / ubezpieczyciel.
 
Aksedo napisał:
Poza tym komisant mógłby wypowiedzieć umowę ubezpieczenia, tylko w przypadku gdyby stał się właścicielem samochodu tj. w przypadku zawarcia z właścicielem umowy kupna - sprzedaży lub zamiany, w przeciwnym razie tylko dotychczasowy właściciel zachowuje prawo do wypowiedzenia umowy.
Skoro sprzedał, a następnie skutecznie wypowiedział ... musiał dysponować prawem własności.

Poza tym gdyby nawet przyjąć że komisant miał prawo do wypowiedzenia umowy, to powinien natychmiast zawrzeć nową umowę, która może być krótsza od klasycznej umowy.
Co również nie rzutuje na relację sprawca / poszkodowany / ubezpieczyciel.
 
Może opowiem jak to było:
Pan z auto-handlu kupił samochód 28 października 2008 roku, 12 albo 27 listopada (nie pamiętam już jaka to była dokładnie data) wypowiedział polisę PZU. Nie zawarł nowej polisy z żadnym zakładem ubezpieczeniowym. Sam się poruszał tym samochodem (bez ważnej polisy) gdyż przyjechał na miejsce spotkania. Kupiłem od niego samochód 16 stycznia 2009 roku. Otrzymałem papier z PZU z polisą do dnia 19 luty b.r. 3 lutego miałem stłuczkę. 6 lutego Pan, który zajmował się tą sprawą w PZU oznajmił mi, że poprzedni właściciel (pan z auto-handlu) wypowiedział umowę w listopadzie. Po czym zaczął mi grozić tymi karami i pokrywaniem szkód oraz, że sprawa zostanie przekazana do funduszu gwarancyjnego.

Więc skoro pan z auto-handlu przekazał mi "WAŻNĄ:rolleyes:" polisę i powiedział, że mam około miesiąca na zrobienie nowej. To on chyba złamał prawo i okłamał mnie dla własnej korzyści czego nie powinien zrobić. Dlaczego więc mnie się czepiają?
 
Gordon_Shumway napisał:
Skoro sprzedał, a następnie skutecznie wypowiedział ... musiał dysponować prawem własności.

Wstawienie do komisu nie równa się umowie kupna-sprzedaży pomiędzy wstawiającym a komisantem, bo nie na tym umowa komisu polega.
 
Gordon_Shumway napisał:
Skoro sprzedał, a następnie skutecznie wypowiedział ... musiał dysponować prawem własności.

A skąd wiesz, że sprzedał, przecież umowa komisu nie jest umową kupna - sprzedaży.
 
Gordon_Shumway napisał:
Lecz nie rzutuje na relację sprawca / poszkodowany / ubezpieczyciel.

Ale rzutuje na relacje sprawca - nieuczciwy sprzedawca i może być podstawą do domagania się naprawienia szkody
 
Xingham napisał:
Może opowiem jak to było:
Pan z auto-handlu kupił samochód 28 października 2008 roku, 12 albo 27 listopada (nie pamiętam już jaka to była dokładnie data) wypowiedział polisę PZU. Nie zawarł nowej polisy z żadnym zakładem ubezpieczeniowym. Sam się poruszał tym samochodem (bez ważnej polisy) gdyż przyjechał na miejsce spotkania. Kupiłem od niego samochód 16 stycznia 2009 roku. Otrzymałem papier z PZU z polisą do dnia 19 luty b.r. 3 lutego miałem stłuczkę. 6 lutego Pan, który zajmował się tą sprawą w PZU oznajmił mi, że poprzedni właściciel (pan z auto-handlu) wypowiedział umowę w listopadzie. Po czym zaczął mi grozić tymi karami i pokrywaniem szkód oraz, że sprawa zostanie przekazana do funduszu gwarancyjnego.

Więc skoro pan z auto-handlu przekazał mi "WAŻNĄ:rolleyes:" polisę i powiedział, że mam około miesiąca na zrobienie nowej. To on chyba złamał prawo i okłamał mnie dla własnej korzyści czego nie powinien zrobić. Dlaczego więc mnie się czepiają?

W świetle tego co napisałeś to będziesz musiał ponieść konsekwencje braku ubezpieczenia, a otwarta pozostaje droga prawna w stosunku do auto - komisu, o ile udowodnisz że faktycznie było tak jak piszesz.
 
Aksedo napisał:
Wstawienie do komisu nie równa się umowie kupna-sprzedaży pomiędzy wstawiającym a komisantem, bo nie na tym umowa komisu polega.
Pierwszy nabywca (komis) skutecznie wypowiedział umowę ubezpieczenia, więc nastąpiło przeniesienie prawa własności pojazdu ... ergo => nie została zawarta umowa "komisu".
 
Aksedo napisał:
Ale rzutuje na relacje sprawca - nieuczciwy sprzedawca i może być podstawą do domagania się naprawienia szkody
OK, nie mniej inicjujący wątek zadał pytania odnośnie jego obowiązku odszkodowawczego względem osoby poszkodowanej jak też czy będzie zobligowany do uiszczenia opłaty tytułem niedopełnienia obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia OC ... nieprawdaż ?
 
Co z tego, że miał obowiązek. Kupujący też miał obowiązek. Jeżeli znasz ustawę to powinieneś wiedzieć, ze na podstawie art. 31.3. w razie nabycia pojazdu mechanicznego zarejestrowanego, którego zbywca wbrew obowiązkowi nie zawarł umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, nabywca jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w dniu nabycia pojazdu mechanicznego. Poza tym nie ma tu mowy o jakimkolwiek wprowadzeniu kogoś w błąd, jaki błąd masz na myśli? Ustawa wyraźnie nakłada obowiązek na kupującego. Zbywca co najwyżej może zostać ukarany przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjne, jeżeli jego pojazd był bez OC.
 
Powrót
Góra