Kupno samochodu z komisu używanego bez umowy

  • Autor wątku Autor wątku furek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

furek

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2010
Odpowiedzi
27
Witam,

Kupiłem samochód osoby w komie samochodowym bez umowy została mi tylko wystawiona faktura na kupiony samochód oraz wcześniejsza umowa z właścicielem.

Gość z komisu mówił, że samochód jest w pełni sprawny i nie wymaga nakładów finansowych. Została wykonana jazda próbna po czym kupiłem samochód.

Gdy wróciłem do domu pojechałem na kanał do warsztatu w celu sprawdzenia samochodu ponieważ chciałem się upewnić, że sprzedawca mówi prawdę..
Okazało się, że samochód wymaga wykładu finansowego w kowcie ponad 2 tyś złoty..
Gdzie ja go kupiłem za 3 tyś złoty.. dodatko dostałem informacje, że w takim stanie nie powinien przejść przeglądu technicznego a w dowodzie jest stempel zrobionego przeglądu..

Gdy dzwoniłem do komisu dostałem informacje, że on mi pieniędzy nie odda za samochód nie ma takiego obowiązku i może go wystawić u siebie w komus..
Tylko to jest bez sensu bo nikt nie kupi samochodu , który nie przejdzie przeglądu a tym samym trzeba włozyć z niego ponad 2 tyś złoty.

Czy on mówił prawdę , że nie ma obowiązku mi zwrócić pieniędzy za to ?
Co mam zrobić, żeby oddać ten samochód i odzyskać pieniądze :(
 
Ja nie dostałem umowy stanu technicznego auta..
Ja dostałem tylko fakturę i umowę z poprzednim właścicielem.
Umowy z komisem ja nie podpisywałem żadnej.
 
Ehh..
Na fakturze jest napisane:
Samochód używany marka renualt nr vin i stan techniczny znany kupującemu i godzi się z nim oraz kwota jaką zapłaciłem..
 
Jesli to zakup konsumencki, to masz prawo do złożenia reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową. Ale w sytuacji, gdy konieczność napraw wynika z normalnego zużycia eksploatacyjnego, moim zdaniem roszczenia są bezpodstawne.
Oczekiwałeś, że auto za 3000 zł nie będzie wymagało wkładu finansowego?
 
Nie, ale nie za 2000 tyś zoty..
rozumiem klocki czy coś innego do 500 zł ale nie 80% kwoty kupionego samochodu ..
Gdybym wiedział, że taki jest to bym go nie kupił zreszta każdy by nie kupił samochodu do którego musi włożyć prawie tyle za ile kupił.
Tylko by kupił za 6 tyś
 
Nie miałem jak sprawdzić bo nie było kanału a gość nie chciał pojechać dalej niż kilka metrów.
Mówiąc, że samochód nie wymaga wkładu finansowego.
Czyli nic z tym nie mogę zrobić tak ?
 
To jeszcze jedno pytanie co mam mu powiedzieć możesz mi tak w skrócie napisać?
 
auta do 10 tys zł to jeżdżące skarbonki. Non stop trzeba do nich dokładać. Czy kupisz za 3 czy za 6tys zł nie ma różnicy. Dzisiaj naprawisz jedno za tydzień zepsuje się drugie.
 
Witam, i jak sprawa zostala zalatwiona ? Bo jestem w odobnej sytuacji ..
 
A ktos inny byl w podobnej sytuacji? Kazda informacja sie przyda ...
 
Powrót
Góra