Kupno Samochodu

  • Autor wątku Autor wątku dMx_25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dMx_25

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
3
Witam serdecznie!
Bardzo Państwa proszę o poradę i pomoc...
Otóż 28.03.2007r. zakupiłem samochód używany marki BMW w komisie samochodowym. Od tego momentu zaczęły się same kłopoty!
1. Sprzedawca w ogłoszeniu, które zamieścił w internecie a także za szybą samochodu deklarował, iż rok produkcji auta to 1995r.; W wyposażeniu widniał ABS. Poza tym zapewniał, że koszt rejestracji samochodu w Polsce będzie kosztował 250zł. Auto zostało sprowadzone przez sprzedającego z Włoch i było [wg. sprzedającego] po tzw. "wszystkich opłatach" - gotowe do rejestracji. Przy takim stanie rzeczy zdecydowałem się na zakup.
Niestety po pewnym czasie okazało się, że sprawy mają się zupełnie inaczej. Mianowicie przy zakupie przeze mnie części do w/w samochodu wyszło na jaw, iż samochód został wyprodukowany w 1991r! Zostało to potwierdzone przez 2 autoryzowane serwisy BMW w Poznaniu poprzez sprawdzenie nr VIN [nadwozia].
Natychmiast skontaktowałem się ze sprzedającym, jednak ten nie przyjmował do wiadomośći, że auto jest z 1991r i nie posiada systemu ABS [tak jak było deklarowane w ogłoszeniu]!
Gdy zarządałem zwrotu gotówki - sprzedający odmówił i powiedział cyt: "jak się nie podoba to sprzedaj..."
Żeby tego było mało, przy próbie zarejstrowania pojazdu "na siebie" okazało się, że nie zapłacono opłaty recyklingowej, pomimo wyraźnej deklaracji sprzedającego, iż jest uiszczona! [koszt to 500zł]
Uważam, że zostałem celowo oszukany przez komis i jestem zdeterminowany do dochodzenia swoich praw przed sądem!
Dlatego bardzo Państwa proszę o pomoc...
Przepraszam za długi opis sytuacji jednak chciałbym, aby była ona czytelna i zrozumiała.
Pozdrawiam!
Bartek
 
Oczywiście to ewidentna wina komisu. Jeśli nie pójdzie po dobroci, to proponuje złożyć sprawę do sądu. Rzecznik konsumenta pomoże Panu w tej sytuacji, jeśli byłyby jakieś problemy większe.

Prosze zapoznać się z ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, szczegółowo opisywana była ona już na forum. A komisantowi proszę powiedzieć, że narazi się tylko na niepotrzebne koszty sądowe :evil:

Oraz przydatny link:
http://www.gazetaprawna.pl/index.php?ac ... .2.0.1.htm
 
Dzięki za radę Colder :)
Sprzedawca jest arogancki i nieuprzejmy, nie przyjmuje do wiadomości moich argumentów. Nie pozostaje mi więc nic innego jak wkroczyć na drogę prawną!
Ja jednak nigdy nie miałem doczynienia z wymiarem sprawiedliwości i dlatego prosił bym jeszcze o kilka praktycznych porad...
Czy będę potrzebował adwokata?
Jaki złożyć wniosek do sądu?
Jak mam się w tej sytuacji zachować?
Z góry bardzo dziękuję za życzliwość i pomoc
PZDR!
Bartek
 
Jeszcze raz dziękuję Colder!
Zgłosiłem całą sprawę do Rzecznika Konsumentów w Poznaniu...
Czekam za odp.
PZDR!
Bartek
 
Powrót
Góra