X
xlbravo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
W telegraficznym skrócie - kupilem roczne auto zapewniony, ze jest bezwypadkowe, ale pozniej okazalo sie, ze ma 2 poduszki wysadzone i ich koszt naprawy jest b. duzy. Czy mam prawo do rekompensaty, po podpisaniu umowy?
Auto to Astra III z 2005r. było sprowadzone i zaraz po tym odsprzedane (właśnie mi - ju). Przed kupnem było sprawdzane w autoryzowanym serwisie Opla - stwierdzili tam, ze jeden bok byl lakierowany, ale właściciel twierdzil, ze kupil juz samochod z porysowanym bokiem i dlatego lakierowal, ale ze auto nie bylo rozbite (niestety nie mogl przedstawic ani zdjec sprzed naprawy, ani faktury za naprawe).
Kolejną usterką była świecąca się kontrolka poduszki powietrznej. Właściciel upierał się, że poduszki są ok i najprawdopodobniej przy składaniu drzwi po lakierowaniu, ktoś zapomniał podłączyć czujnik. Mechanicy powiedzieli, że nie są w stanie szybko sprawdzić tego na 100% (tzn rozebrac drzwi), a widza 2 mozliwe warianty (wobec zapewnien wlasciciela ze auto bylo bezwypadkowe):
1) czujnik sie odpial (koszt naprawy prawie zaden)
2) modul kontroli poduszek jest uszkodzony (koszt naprawy ok 1500zl)
ponieważ robiło sie późno a ja byłem 500km od domu to w dobrej wierze kupilem auto i wrocilem do domu.
Oczywiscie jak pojechalem do salonu w Warszawie, zeby usuneli usterke okazalo sie, ze 2 poduszki sa wysadzone i misternie zamaskowane - koszt naprawy to ok. 3000 + modul czyli w sumie ok 5000. Nie wspomne o tym, ze jezeli poduszki byly wysadzone to auto bylo najprawdopodobniej rozbite, wiec jego wartosc rowniez spada.
I tutaj moje pytanie - czy w takim wypadku przysluguje mi prawo do
domagania sie zwrotu pieniedzy, lub chociaz pokrycia czesci kosztow naprawy?
Z góry dziekuję za pomoc.
W telegraficznym skrócie - kupilem roczne auto zapewniony, ze jest bezwypadkowe, ale pozniej okazalo sie, ze ma 2 poduszki wysadzone i ich koszt naprawy jest b. duzy. Czy mam prawo do rekompensaty, po podpisaniu umowy?
Auto to Astra III z 2005r. było sprowadzone i zaraz po tym odsprzedane (właśnie mi - ju). Przed kupnem było sprawdzane w autoryzowanym serwisie Opla - stwierdzili tam, ze jeden bok byl lakierowany, ale właściciel twierdzil, ze kupil juz samochod z porysowanym bokiem i dlatego lakierowal, ale ze auto nie bylo rozbite (niestety nie mogl przedstawic ani zdjec sprzed naprawy, ani faktury za naprawe).
Kolejną usterką była świecąca się kontrolka poduszki powietrznej. Właściciel upierał się, że poduszki są ok i najprawdopodobniej przy składaniu drzwi po lakierowaniu, ktoś zapomniał podłączyć czujnik. Mechanicy powiedzieli, że nie są w stanie szybko sprawdzić tego na 100% (tzn rozebrac drzwi), a widza 2 mozliwe warianty (wobec zapewnien wlasciciela ze auto bylo bezwypadkowe):
1) czujnik sie odpial (koszt naprawy prawie zaden)
2) modul kontroli poduszek jest uszkodzony (koszt naprawy ok 1500zl)
ponieważ robiło sie późno a ja byłem 500km od domu to w dobrej wierze kupilem auto i wrocilem do domu.
Oczywiscie jak pojechalem do salonu w Warszawie, zeby usuneli usterke okazalo sie, ze 2 poduszki sa wysadzone i misternie zamaskowane - koszt naprawy to ok. 3000 + modul czyli w sumie ok 5000. Nie wspomne o tym, ze jezeli poduszki byly wysadzone to auto bylo najprawdopodobniej rozbite, wiec jego wartosc rowniez spada.
I tutaj moje pytanie - czy w takim wypadku przysluguje mi prawo do
domagania sie zwrotu pieniedzy, lub chociaz pokrycia czesci kosztow naprawy?
Z góry dziekuję za pomoc.