Kupowanie sprzetu od ratalnych wałków

  • Autor wątku Autor wątku dawidst16
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dawidst16

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2006
Odpowiedzi
2
Witam mam pytanie. Ostatnio spotkalem sie ze zjawiskiem ktore polegalo na tym ze kilka osob przyprowadzalo do pewnego sklepu ze sprzetem rtv "meneli" na ktorych sporzadzali umowy o raty i kupowali sprzet na kredyt. Potem rozliczali sie z menelami dajac im pare zlotych na wino a sprzet sprzedawali.

I teraz moje pytanie. czy kupowanie sprzetu od takich wlasnie ludzi poslugujacych sie menelami jest legalne? czy nie? jakie paragrafy okreslaja legalnosc lub nielegalnosc takiego procesu?

z gory dzieki za odpowiedzi
 
jeżeli ktoś o tym procederze nie wiedział ani przy dołożeniu należytych starań dowiedzieć się nie mógł nie będzie winien współuczestnictwa przy przestępstwie jakim jest oszustwo kredytowe. Sprzedaż na raty ma to do siebie, że własność przechodzi na kupującego od razu tzn przed spłatą rat. Zgodnie z tym spłacać trzeba dalej, pomimo ewentualnej sprzedaży rzeczy w trakcie trwania zobowiązania. Na osobę kupującą nie przechodzą obowiązki związane ze spłatą rat.
 
[cytat="fajuh"] Sprzedaż na raty ma to do siebie, że własność przechodzi na kupującego od razu tzn przed spłatą rat.[/cytat]

Tutaj niekoniecznie ma Pan rację. Jednym z zabezpieczeń kredytu jest zazwyczaj przewłaszczenie na bank przedmiotu kredytu. Bank pozostawia rzecz kredytobiorcy do nieodpłatnego użytkowania, po zakończeniu spłaty przedmiot kredytu przechodzi na własność kredytobiorcy.

A w ogóle, co ten temat ma wspólnego z prawami konsumenta ? Raczej prawo karne.
 
No oczywiście - w razie zaprzestania spłaty - np Bank może zająć rzecz na poczet długu, lecz jednak - w przeciwieństwie do umowy leasingu - rzecz staje się własnością kupującego. sprzedaż na raty jako szczególna forma sprzedaży - ma to do siebie, że z chwilą wydania rzeczy i zapłaty ceny - rzecz przechodzi na własność nabywcy.
Zgodnie z art. 589 KC sprzedawca może zastrzec własność rzeczy aż do uiszczenia ceny - pod warunkiem zawieszającym. Jednakże zasadą jest sytuacja opisana w pierwszym akapicie.
pozdrawiam
 
Otóż mój mój znajomy ktory pracuje w takim wlasnie sklepie rtv agd twierdzi iz codziennie jest swiadkiem takich incydentow. sa dwie lub trzy osoby ktore codziennie przyprowadzaja do sklepu meneli dla ktorych 10 zl "za nic" to wielkie wydarzenie. sporzadzaja na nich umowy o kredyt, wszystko jest przeprowadzane zgodnie z procedura. klient - menel podpisuje umowe, zaswiadczenie o dochodach itp. dostaje od swojego "kumpla" 10 zł a sprzet zajmuje ten wlasnie "kumpel".

Oczywiscie firma windykacyjna nie jest pozniej w stanie sciagnac nic z tego biednego menela ktory praktykuje carpe diem nie myslac w co sie pakuje. a ten "kumpel meneli" ktory prowadzi lapanke meneli sprzedaje sprzet ludziom za polowe wartosci majac mimo tego ogromny zysk z calego przedsiewziecia. i teraz moje pytanie wlasnie czy ktos kto kupuje sprzet od takiego wlasnie cwaniaczka sprowadzajacego meneli do sklepu, lamie w jakis sposob prawo, przeciez zakupienie sprzetu, (ktorego wartosc rynkowa na dany moment wynosi dajmy na to 1500 zł), za 700 zl , to niezla okazja i kazdy pokusilby sie na cos takiego.
 
Powrót
Góra