A
anna.c88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2016
- Odpowiedzi
- 24
Witam, sprawa dot. mojego szwagra. Sprzedał on jakieś 10 dni temu Lagunę z 2003r. Klient, który auto kupił, był w towarzystwie mechanika, który sprawdzał pojazd. Zdecydowali się na zakup. Szwagier po sprzedaży Laguny szybko nabył kolejne auto, dokonał wszelkich formalności w zwiazku ze sprzedażą starego i zakupu nowego auta, po czym, po tych 10 dniach, kupujący zadzwonił z żądaniem anulowania umowy kupna-sprzedaży, ponieważ rzekomo nie działa wspomaganie oraz skrzynia biegów, powołując się na rzekome prawo do zwrotu w ciągu 30 dni (??).
Ile w tym prawdy? Czy rzeczywiście przepisy stanowią coś takiego? Dodam, że facet sam przywiózł umowę, na której był zapis, że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu, a sprzedajacy poinformował o wszystkich ZNANYCH MU usterkach i wadach. Szwagier jest przekonany, że kiedy sam jeździł Laguną, zarówno skrzynia jak i wspomaganie działały bez zarzutu...
Ile w tym prawdy? Czy rzeczywiście przepisy stanowią coś takiego? Dodam, że facet sam przywiózł umowę, na której był zapis, że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu, a sprzedajacy poinformował o wszystkich ZNANYCH MU usterkach i wadach. Szwagier jest przekonany, że kiedy sam jeździł Laguną, zarówno skrzynia jak i wspomaganie działały bez zarzutu...