S
shalina59
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2026
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry
Mam taką nietypową sytuację, otóż sprzedałam na allegro lokalnie balsam do ciała marki Tołpa. Na pudełku kartonowym jest data przydatności listopad 2027. Kupująca zarzuca, że balsam jest po terminie bo na butelce jest inna data niż na pudełku kartonowym. Dziwne bo to niemożliwe żeby na butelce była inna data niż na kartonowym pudełku tym bardziej, że pakując produkt do wysyłki dokładnie oglądałam butelkę i nie widziałam na niej żadnej daty do kiedy produkt trzeba zużyć.
Obawiam się, że kupująca chce wyłudzić na mnie zwrot, odeśle mi swój podmieniony przeterminowany balsam a zatrzyma mój. Bo jak inaczej to wytłumaczyć? Niemożliwe żeby była inna data na butelce a inna na kartonowym pudełku. Balsam jest nowy, nigdy nie używany, dostałam go w prezencie do zakupów a, że nie używam balsamów do ciała wystawiłam go na allegro i nagle takie coś. Jak się bronić. Obawiam się, że kupująca chce mnie oszukać.
Nie wiem jak mam się do tego odnieść. Jaką mam gwarancję, że odeśle mi mój balsam a nie podmieniony? Pierwszy raz mam taką sytuację. Czy ja jako sprzedająca na allegro lokalnie mam jakieś prawa czy tylko kupujący może wszystko a sprzedający zawsze zły?
Mam taką nietypową sytuację, otóż sprzedałam na allegro lokalnie balsam do ciała marki Tołpa. Na pudełku kartonowym jest data przydatności listopad 2027. Kupująca zarzuca, że balsam jest po terminie bo na butelce jest inna data niż na pudełku kartonowym. Dziwne bo to niemożliwe żeby na butelce była inna data niż na kartonowym pudełku tym bardziej, że pakując produkt do wysyłki dokładnie oglądałam butelkę i nie widziałam na niej żadnej daty do kiedy produkt trzeba zużyć.
Obawiam się, że kupująca chce wyłudzić na mnie zwrot, odeśle mi swój podmieniony przeterminowany balsam a zatrzyma mój. Bo jak inaczej to wytłumaczyć? Niemożliwe żeby była inna data na butelce a inna na kartonowym pudełku. Balsam jest nowy, nigdy nie używany, dostałam go w prezencie do zakupów a, że nie używam balsamów do ciała wystawiłam go na allegro i nagle takie coś. Jak się bronić. Obawiam się, że kupująca chce mnie oszukać.
Nie wiem jak mam się do tego odnieść. Jaką mam gwarancję, że odeśle mi mój balsam a nie podmieniony? Pierwszy raz mam taką sytuację. Czy ja jako sprzedająca na allegro lokalnie mam jakieś prawa czy tylko kupujący może wszystko a sprzedający zawsze zły?