B
bichon
Stały bywalec
- Dołączył
- 08.2015
- Odpowiedzi
- 414
Witam, mam nadzieję że piszę pierwszy post w dobrym dziale.
Mam taki problem. Kilka tygodni temu sprzedałem pewną ruchomość. Ponieważ kupujący nie miał przy sobie pieniędzy, kwota nie była bardzo duża (kilkaset zł), a mi bardzo zależało na zbyciu przedmiotu, ponieważ nie miałem go jak przetransportować (duże gabaryty), umówiliśmy się, że kupujący przeleje mi pieniądze na drugi dzień na konto.
Wypełniliśmy standardowy druk umowy sprzedaży, w którym był zapis, że kupujący przekazuje gotówkę w chwili transakcji.
No i mam problem z kupującym, bo do dzisiaj, pomimo licznych telefonów, nie mam pieniędzy. Co chwilę dostaję informację "już jutro robię przelew", a pieniędzy jak nie było tak nie ma. Chciałbym więc znaleźć skuteczny sposób egzekucji należności.
Wiem, że zapis umowy o tym, że było zapłacone gotówką na miejscu działa na moją niekorzyść. Za to z dowodów, że kupujący nie zapłacił mam kilka smsów o jednoznacznej treści (np. "wiem że nie zapłaciłem, przepraszam, jutro wyślę przelew"), był też świadek transakcji, osoba mi nieznana, ale mam dostęp do jej imienia, nazwiska, numeru telefonu a nawet wizerunku. Mam jeszcze na mojej kopii umowy, na końcu pod podpisami, odręcznie napisane przez kupującego "nr. konta bankowego" (miałem tam wpisać, ustaliliśmy że wyślę smsem, a w końcu ja zabrałem tą kopię umowy).
Tyle opisu, a teraz prośba o porady: w jaki sposób mogę wyegzekwować należne pieniądze? Czy mogę złożyć na policji zawiadomienie o... no właśnie, jaki paragraf? Oszustwo, doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem? Jakie mam możliwości manewru?
Mam taki problem. Kilka tygodni temu sprzedałem pewną ruchomość. Ponieważ kupujący nie miał przy sobie pieniędzy, kwota nie była bardzo duża (kilkaset zł), a mi bardzo zależało na zbyciu przedmiotu, ponieważ nie miałem go jak przetransportować (duże gabaryty), umówiliśmy się, że kupujący przeleje mi pieniądze na drugi dzień na konto.
Wypełniliśmy standardowy druk umowy sprzedaży, w którym był zapis, że kupujący przekazuje gotówkę w chwili transakcji.
No i mam problem z kupującym, bo do dzisiaj, pomimo licznych telefonów, nie mam pieniędzy. Co chwilę dostaję informację "już jutro robię przelew", a pieniędzy jak nie było tak nie ma. Chciałbym więc znaleźć skuteczny sposób egzekucji należności.
Wiem, że zapis umowy o tym, że było zapłacone gotówką na miejscu działa na moją niekorzyść. Za to z dowodów, że kupujący nie zapłacił mam kilka smsów o jednoznacznej treści (np. "wiem że nie zapłaciłem, przepraszam, jutro wyślę przelew"), był też świadek transakcji, osoba mi nieznana, ale mam dostęp do jej imienia, nazwiska, numeru telefonu a nawet wizerunku. Mam jeszcze na mojej kopii umowy, na końcu pod podpisami, odręcznie napisane przez kupującego "nr. konta bankowego" (miałem tam wpisać, ustaliliśmy że wyślę smsem, a w końcu ja zabrałem tą kopię umowy).
Tyle opisu, a teraz prośba o porady: w jaki sposób mogę wyegzekwować należne pieniądze? Czy mogę złożyć na policji zawiadomienie o... no właśnie, jaki paragraf? Oszustwo, doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem? Jakie mam możliwości manewru?