K
kobzia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 10
Mam ogromny problem w związku z przeprowadzoną tranzakcją sprzedaży aparatu Nikon przez Allegro. Sprzedałam aparat za cenę 199,00 zł 1 maja 2010roku. Aparat był w 100% sprawny, jestem tego pewna, bo sprawdzałam czy działa. Kupujący otrzymał aparat tydzień pozniej, oraz wysłał informacje na maila prywatnego, że wszystko jest OK. Po 46 dniach od otrzymania aparatu otrzymałam maila od Kupującego, że aparat jest niesprawny (uszkodzone lustro) i żąda zwrotu pieniedzy, bo naprawa aparatu przewyższa koszt sprzętu. Nie mogę wykluczyć, że usterka aparatu mogła być wynikiem złego transportu (Poczta Polska), ale Kupujący powiadomił mnie o usterce 46 dni po otrzymaniu aparatu (!)
Mam w związku z tą sprawą pytanie. Czy powinnam zwrócic Kupującemu pieniądze? Czy prawo stoi za mną w razie odmowy zwrotu pieniędzy, czy może jest zupełnie inaczej. Może czegoś niedopatrzyłam z braku wiedzy prawniczej i jestem na przegranej pozycji? Czy jestem w stanie udowodnić swoje racje, nie mając dowodu na to, że aparat w momencie wysyłania był sprawny? Czy ponoszę odpowiedzialność za uszkodzenia podczas transportu? Proszę o kontakt. Kupujący nęka mnie mailami i grozi oddaniem sprawy na Policję. Błagam o pomoc. Co mam robić?!
Dodam, że jestem osobą prywatną i nie prowadzę działalności gospodarczej.
Mam w związku z tą sprawą pytanie. Czy powinnam zwrócic Kupującemu pieniądze? Czy prawo stoi za mną w razie odmowy zwrotu pieniędzy, czy może jest zupełnie inaczej. Może czegoś niedopatrzyłam z braku wiedzy prawniczej i jestem na przegranej pozycji? Czy jestem w stanie udowodnić swoje racje, nie mając dowodu na to, że aparat w momencie wysyłania był sprawny? Czy ponoszę odpowiedzialność za uszkodzenia podczas transportu? Proszę o kontakt. Kupujący nęka mnie mailami i grozi oddaniem sprawy na Policję. Błagam o pomoc. Co mam robić?!
Dodam, że jestem osobą prywatną i nie prowadzę działalności gospodarczej.