Kupujący samochód naciąga sprzedającego na wymianę czesci

  • Autor wątku Autor wątku Qingqi16
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Q

Qingqi16

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2019
Odpowiedzi
6
Dzień dobry, sprzedałem samochód kilka dni temu, za kwotę 4tys. Auto z 2006 roku.
Kupujący odbył jazdę próbna i kupił, informowałem o zużyciu klocków hamulcowych i przerdzewieniu tarczy.
Dostaje telefon na następny dzień ze kupujący oddał auto do mechanika i ten mu ponaprawiał bóg wie co..
( nowe klocki, niwe tarcze, uszczelka od oleju, i coś tam jeszcze)
Podał mi koszt 2000zl.. mówił, ze ma sprawdzonego mechanika który jest specem.
Co mam robić jako sprzedający ? Czy mu oddać pieniądze których żąda ?
Sylwek.
 
Jak naprawił to niech cieszy się jazdą. A kwestia oddania pieniędzy to Twój wybór oddasz albo nie.
 
Ale jak to wyglada prawnie ?
On mnie nie powiadomił, tylko oznajmił ze naprawił to i owo.
Zadzwonił i powiedział ze jeszcze musi wymienić inne rzeczy. Był kulturalny w rozmowie, i zapytam się czy jakoś się dogadamy czy ma oddać auto.
Dodam jeszcze za zapłacił trochę więcej niż było na umówię żeby mniej zapłacić w urzędzie. Starszy ze to są wady ukryte..
Przecież ja wolałbym wybrać np. Tańszego mechanika niż ten którego on wybrał?
Wystraszony powiedziałem, ze się dogadamy..
Ile mam mu zapłacić ?
Proszę o pomoc ! Nienmoge spać po nocach..
Auto ma 13 lat.
 
Zacznij od przeczytania podobnych wątków i czym są wady ukryte. Na forum znajdziesz spokojnie kilkadziesiąt podobnych tematów.
 
Tego jest multum. Czytam już trzecia godzinę, każdy wątek jest inny,
Proszę o pomoc.
 
Różnią się nieistotnymi szczegółami. Poczytaj i wyciągnij wnioski.
 
Zdania są podzielone, sprzeczne.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia,
Jedni piszą ze auto w 4 dni można rozkręcić i skręcić, inni bronią kupujących.
 
Qingqi16 napisał:
Zdania są podzielone, sprzeczne.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
Zgadza się w pełni :)
Nikt nie odpowie co w razie sporu orzeknie Sąd. Skoro zapoznałeś się z podobnymi wątkami, wiesz co i jak. Wiesz co to rękojmia, wiesz co naturalne zużycie itd. itp. Decyzję musisz podjąć sam.
 
Myśle, ze sąd tez trochę inaczej patrzy na auta warte 8 tys a 50tys.
Czego spodziewać się po 13 letnim aucie? To normalne ze się wszystko zużywa.
Kupujący sam powymienial części, nie zapytał się mnie, czytałem ze musi być to na piśmie w tym przypadku nic takiego nie miało miejsca. Wątpię tez żeby nagrywał pierwsza i jedyna rozmowę telefoniczna. Nie chce być tez niekulturalny w stosunku do niego. Ale to chore żeby auto na umówię kosztowało np. 5 tys a on zada 2 tys zwrotu... czyż nie ? To ja już wolałbym tym autem jeździć takie jakie było bo nie było z nim problemów nigdy.
 
Niech zwraca, ale oddajesz tylko tyle co na umowie. A powaznie... Powiedz mu ze oddasz mu jak bedzie taki wyrok sadu.
 
Qingqi16 napisał:
Dodam jeszcze za zapłacił trochę więcej niż było na umówię żeby mniej zapłacić w urzędzie.

Innymi słowy pomogłeś w oszukaniu nas a teraz nas pytasz jak nie dać się oszukać kupującemu?
Masz tupet.
 
Powrót
Góra