Kupujący żąda zwrotu pieniędzy za telefon po miesiącu.

  • Autor wątku Autor wątku dawidblack97
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dawidblack97

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
16
Witam. Mam pewien problem z kupującym.
Miesiąc temu sprzedałem telefon na Allegro. Kupujący po otrzymaniu paczki odpisał mi, że w telefonie cicho działa głośnik rozmów - i nic poza tym. Telefon sprawdzałem przed wysyłką i wszystko działało. Po tej wiadomości kontakt się urwał aż do dziś.
Kupujący dziś do mnie napisał, że żąda zwrotu pieniędzy albo idzie na policję.
Z tego co wiem to zwrot można wykonać w ciągu 14 dni, ponieważ zawarliśmy umowę sprzedaży na odległość.
Wyjaśniłem temu Panu o co chodzi, lecz Pan upiera się na swoim.
Dodatkowo przed wysyłką sprawdziłem czy telefon jest w 100% sprawny - wszystko działało. Dodam również, że jestem drugim właścicielem telefonu.
Jak się okazało kupujący rzekomo stwierdził, że na początku jest uszkodzony głośnik rozmów, a dziś do mnie napisał właśnie z wiadomością, że chce zwrot. Później w rozmowie dowiedziałem się, że kupujący zepsuł wyświetlacz, tzn uszkodził go i telefon jest rozebrany. Później oddał go do serwisu, gdzie serwis stwierdził, że telefon był posklejany na jakiś klej.
Twierdzi, że to moja wina, a podczas zabiegu, w którym rzekomo próbował wymienić głośnik właśnie go zepsuł.
Na chwile obecną telefon jest w częściach, ma zepsuty wyświetlacz. A ja telefon wysyłałem 100% sprawny - przed wysyłką upewniałem się czy aby na pewno wszystko działa i działało.
Co mam teraz zrobić z tą sytuacją?
Proszę o odpowiedź, dziękuję.
Pozdrawiam
 
Na Twoim miejscu powiedział/napisał bym do kupującego żeby poszedł na policję i zgłosił coś....
No właśnie co zgłosił?
 
Odpisz mu, ze sam zniszczyl ten telefon i jak chce to niech idzie na policje. Mozesz tez nic nie odpowiadac, bo roszczenie jest absurdalne
 
Z tego co wiem to zwrot można wykonać w ciągu 14 dni, ponieważ zawarliśmy umowę sprzedaży na odległość.
Przy sprzedaży między osobami fizycznymi nie obowiązuje ten przepis.

Jak się okazało kupujący rzekomo stwierdził, że na początku jest uszkodzony głośnik rozmów, a dziś do mnie napisał właśnie z wiadomością, że chce zwrot.
Przysługuje mu co najwyżej prawo do reklamacji.

Co mam teraz zrobić z tą sytuacją?
Uznać żądanie kupującego albo je odrzucić. Osobiście odrzuciłbym reklamację z uwagi na ingerencję w urządzenie.
 
Napisał mi jeszcze, że oskarży mnie o oszustwo, ponieważ telefon był klejony na jakiś klej. Nie miałem o tym pojęcia, ponieważ osobiście nic w nim nie robiłem (jestem drugim właścicielem)
Moim zdaniem to i tak nie zmienia faktu, że na początku nie odesłał mi go, abym go naprawił(?) (mimo, ze wysyłałem mu sprawny). Teraz kupujący uszkodził wyświetlacz zupełnie ingerujac w niego.

Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Napisał mi jeszcze, że oskarży mnie o oszustwo, ponieważ telefon był klejony na jakiś klej.
Nie widzę tu znamion oszustwa.

Moim zdaniem to i tak nie zmienia faktu, że na początku nie odesłał mi go, abym go naprawił, a teraz kupujący uszkodził wyświetlacz zupełnie ingerujac w niego.
Więc tak mu odpisz i zasugeruj, że może jeszcze dochodzić swoich praw sądzie, a każdą kolejną próbę zmuszenia do "uznania" reklamacji straszeniem ignoruj.
 
Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedź. Dodatkowo napisałem jeszcze mail'a do internetowego biura konsumentów, aby się upewnić..
To jest trochę dziwne, że po miesiącu ten kupujący chce "wyczynić" takie coś. Miał możliwość odesłania mi telefonu, ale wolał kombinować sam, więc ma to w częściach + zepsuty wyświetlacz + DOPIERO teraz - po tym jak go rozebrał i uszkodził wyświetlacz to chce mi to oddać + oskarżyć mnie o próbę oszustwa.
Będę Was informował o przebiegu sprawy.
Dziękuję za dotychczasowe wiadomości.
Pozdrawiam,
Dawid
 
Dostałem nowe odpowiedzi od kupującego. Nie zmienia zdania, pisze to samo.. że mam czas do soboty, a później pójdzie na policje..
Niżej przesyłam screeny z rozmów.

Kod:
http://www.tinypic.pl/kseq36k9rxzl
http://www.tinypic.pl/e83wagijkz1d
http://www.tinypic.pl/2rbrdsdntwm5
http://www.tinypic.pl/jbixaw4bnbvw
http://www.tinypic.pl/722xcp3ihifi
http://www.tinypic.pl/f6zdlatkuuat

Wstawiłem linki do zdjęć, ponieważ nie wiedziałem jak mam to zrobić inaczej..
 
Ostatnia edycja:
gryffinian napisał:
Niech idzie. Odejdzie z kwitkiem.
Mógłbyś mi jeszcze wytłumaczyć jedna rzecz?
On twierdzi, że on nie ingerowal telefon tylko serwis i miał do tego pewne prawo, bo jak napisał telefon był, jest jego. I napisał również o wadach ukrytych.
Z kolei Allegro odpisało w sporze:
Przysługuje Panu prawo ubiegania się o obniżenie ceny, usunięcie wady, bądź wymianę towaru.
Może Pan także żądać wspomnianego odstąpienia od umowy (zwrócić przedmiot i żądać zwrotu pieniędzy), przy czym nie może Pan tego zrobić, jeśli Sprzedający niezwłocznie wymieni rzecz na nową bądź usunie wady.

Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
On twierdzi, że on nie ingerowal telefon tylko serwis i miał do tego pewne prawo, bo jak napisał telefon był, jest jego. I napisał również o wadach ukrytych.
Ale to nie jest przestępstwo oszustwa. A policja nie zajmuje się sporami na tle cywilnym.

Z kolei Allegro odpisało w sporze
...jakie prawa ma kupujący. Ale to sprzedawca decyduje czy uznaje wadę czy nie. Allegro nie jest sądem.
 
Powiedz mu, ze w takim razie nie pozostaje ci nic innego jak czekanie na pozew i tyle. Nie ma szans wygrac sprawy jezeli zdarzyl w tym czasie zbic ekran i gorozkrecic na czesci.
 
Czyli myślicie, że jeśli skieruje sprawę do sądu to nie mam się o co martwić? Ponieważ kupujący nadal upiera się na swoim. :what:
 
Daj spokój zastanów się jak dojdzie do sprawy to potrzebna będzie opinia eksperta jak on udowodni że coś ukryłes skoro telefon jest w częściach. Z góry skazany na przegraną i on o tym wie, zakończ temat i tyle bo za chwilę oddasz mu pieniądze i zostaniesz że złomem w ręku.

Wysłane z mojego Lenovo TB2-X30L przy użyciu Tapatalka
 
W rozmowach stwierdził, że będzie miał jakąś tam opinie serwisu. Ale jaka opinie może wystawić taki serwis?

Wysłane z mojego SM-G925F przy użyciu Tapatalka
 
W rozmowach stwierdził, że będzie miał jakąś tam opinie serwisu.
Pewnie dotyczącą technicznych aspektów usterki. Ale to nie jest dowód na to kiedy i z czyjego powodu wada powstała.
 
Moja rada przestań odpisywać i tyle jak taki pewny siebie to niech idzie do tego sądu czy policję jak zapłaci za koszty sądowe i prawnika to nauczy się kolejności reklamacji.

Co do opinii serwisu to napisz że tylko opinia biegłego z tej dziedziny jest wiążąca dla sądu. Taki serwis może co najwyżej napisać że według niego coś było robione, ale skoro telefon działał i do serwisu trafił tylko dlatego że został uszkodzony wyświetlacz to życzę mu powodzenia.

Wysłane z mojego Lenovo TB2-X30L przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Jak na razie cicho z jego strony. Myślicie, że coś z tym zrobił?
 
Wątpię :-)

Wysłane z mojego Lenovo TB2-X30L przy użyciu Tapatalka
 
Powrót
Góra